FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

Ajax Amsterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

22.03

14:30

1:1

Transferowa rewolucja na horyzoncie: Feyenoord może zostać wypchnięty na margines

31.01.2026 11:20; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ własne / Źródło: 1908.nl

Pojawienie się Jorge Mendesa wywołuje poruszenie w holenderskim futbolu – informuje Algemeen Dagblad. Portugalski superagent zdaje się coraz śmielej zaznaczać swoją obecność w Eredivisie, a jego działania mogą doprowadzić do przetasowania dotychczasowych relacji w piłkarskiej hierarchii. Feyenoord oraz inne tradycyjne kluby z krajowej czołówki ryzykują utratę części wpływów.

Mendes najczęściej trafia na nagłówki jako przedstawiciel światowej klasy gwiazd, jednak niedawno jego nazwisko pojawiło się w kontekście NEC Nijmegen. Klub z Nijmegen chce sprzedać japońskiego pomocnika Kodai Sano za możliwie najwyższą kwotę i w tym celu nawiązał kontakt z 60-letnim agentem. Podobny krok wykonało AZ Alkmaar, które również zwróciło się do Mendesa, licząc na rekordowy transfer młodego talentu Keesa Smita.

Zwykle kluby takie jak NEC czy AZ sprzedają swoich najlepszych zawodników do holenderskiej czołówki albo do średnich i solidnych zespołów w innych ligach europejskich. Współpraca z Mendesem ma pozwolić im sięgnąć wyżej i przełamać własny sufit transferowy. Tacy piłkarze jak Smit czy Sano mają w nowej rzeczywistości bić rekordy sprzedaży. Zmieniające się realia rynku było widać przy negocjacjach wokół Kodai Sano. Japoński pomocnik wzbudził ostatnio poważne zainteresowanie zarówno Feyenoordu, jak i PSV, które wyceniały go na około 10 milionów euro.

Dzięki wsparciu Mendesa NEC liczy jednak na znacznie większą kwotę – podobnie jak AZ, które w przypadku Smita mówi wręcz o dziesiątkach milionów euro. Na przegrzanym i często nieprzejrzystym rynku transferowym nie jest to scenariusz wykluczony. Presja bywa tam katalizatorem transakcji o wręcz absurdalnych sumach – takich, z którymi Feyenoord nie zawsze jest w stanie rywalizować. W efekcie zmieniająca się gra może sprawić, że największa gwiazda klubu pokroju NEC stanie się dla zespołu z Rotterdamu finansowo nieosiągalna.

– Wyobraźmy sobie, że Wolverhampton Wanderers decyduje się zapłacić ponad 20 milionów euro za Sano, a Atlético Madryt sięga głęboko do kieszeni w sprawie Smita. To dwa kluby, z którymi Mendes od lat utrzymuje bardzo dobre relacje, a które jednym ruchem mogłyby uczynić AZ i NEC niezwykle bogatymi – szkicuje AD. – Wraz z pojawieniem się portugalskiego superagenta piłkarze coraz częściej stają się pionkami w grze o miliony, a holenderskie kluby z czołówki zostają wypchnięte na boczny tor.

Dyrektor NEC Wilco van Schaik przyznaje, że jego klub nie jest w stanie konkurować siłą finansową z największymi i dlatego poszukuje nowych, sprytnych rozwiązań. – Na początku rozmawialiśmy o tym, jakie byłyby zasady współpracy, gdybyśmy go zaangażowali – mówi Van Schaik o rozmowach z Mendesem. – Z nim wchodzisz na zupełnie inny rynek. Nasz stadion mieści 12 500 widzów, więc pod tym względem trudno o szybki rozwój. Pozostają transfery – i właśnie temu się teraz przyglądamy.

Sama koncepcja nie jest zresztą całkowicie nowa. Kluby już wcześniej korzystały z pomocy wyspecjalizowanych agentów przy kupnie lub sprzedaży piłkarzy – zwykle dlatego, że dysponują oni szerszą siatką kontaktów niż dyrektorzy sportowi albo mają dostęp do określonego segmentu rynku.

Agent Guido Albers z agencji Players United z entuzjazmem odnosi się do możliwego wejścia Mendesa na holenderską scenę. – Współpraca z Jorge’em może przynieść wyłącznie zwycięzców. To może być prawdziwy gamechanger. Mendes podniesie kwoty transferowe zawodników z Eredivisie na zupełnie inny poziom. A te pieniądze kluby takie jak NEC będą mogły reinwestować – w piłkarzy, ale też w szkolenie młodzieży – podkreśla.

Dla wielu klubów brzmi to jak idealne rozwiązanie, jednak osoby znające realia futbolowego biznesu wskazują również na minusy. Po pierwsze, symboliczny tort trzeba podzielić na więcej kawałków – z Mendesem, który sięga po swoją porcję. Przy ewentualnej sprzedaży zarabiają nie tylko klub, agenci i zawodnik, lecz także sam Portugalczyk.

Po drugie, im więcej stron zaangażowanych w transakcję, tym bardziej skomplikowana staje się umowa – a to nie zawsze jest na rękę ani klubom, ani pośrednikom. Pojawia się pytanie: kto komu i za co płaci? Często prowadzi to do całej serii pobocznych ustaleń, zawieranych poza wiedzą samego piłkarza. Mowa o zapisach dotyczących przyszłych procentów od kolejnych transferów, premii za podpis, praw do wizerunku, systemów bonusowych czy nagle pojawiających się dodatkowych agentów albo członków rodziny, którzy również zaczynają czerpać korzyści. Ustalenie, kto dokładnie ile otrzymuje, bywa niemal niemożliwe.

Albers nie widzi w tym jednak zagrożenia. – Wszyscy na tym zyskują. Jeśli Jorge potrafi znacząco powiększyć ten przysłowiowy tort, to każdy dostanie większy kawałek: klub, agent zawodnika i sam piłkarz. I jednej rzeczy nie wolno zapominać: jeśli zawodnik nie chce trafić do konkretnego klubu, do transferu po prostu nie dojdzie. Ostateczna decyzja nadal należy do piłkarza – zaznacza.

Zdaniem Albersa Mendes jest w stanie wywołać prawdziwe trzęsienie ziemi na holenderskim rynku transferowym. Jako przykład wskazuje Anglię, gdzie reputacja Portugalczyka od dawna jest widoczna. To tam pośredniczył w transferze norweskiego napastnika Jørgena Strand Larsena z Wolverhampton Wanderers do Crystal Palace. – Pięćdziesiąt milionów funtów za zawodnika, którego w Holandii wcześniej uznano za niewystarczająco dobrego dla FC Groningen. To, moim zdaniem, mówi samo za siebie – podsumowuje.

Komentarze (0)

Wyniki 28. kolejka

Gospodarz

Gość

Heracles Almelo

1 - 1

Excelsior Rotterdam

Fortuna Sittard

1 - 2

FC Twente

Sparta Rotterdam

2 - 0

FC Volendam

PEC Zwolle

2 - 1

NAC Breda

NEC Nijmegen

2 - 2

SC Heerenveen

FC Utrecht

2 - 0

Go Ahead Eagles

Feyenoord Rotterdam

1 - 1

Ajax Amsterdam

FC Groningen

3 - 0

AZ Alkmaar

SC Telstar

3 - 1

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

22-5 kwietnia

Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć.

Video

Feyenoord 2-1 Excelsior

Wymęczone, ale rotterdamskie derby wygrał Feyenoord.

Live chat

Gość

A to widzieliście??? Hahahaha, Jprdl:
https://www.facebook.com/share/r/18Xa1x14De/

Gość

haha ten feio poleciał i w radomiaku :D umknęło mi to :D a już leci i ten jego następca kiko ramirez :D jaja

Gość

Myśle że ajax się odbuduje wkrótce conajmniej na poziom psv - mają jednak dość zdolną młodzież wciąż i mają te rezerwy w 2 lidze co daje dużo. Pytanie co z Feye... czy w końcu zatrudni się fachowców u góry czy wciąż będą ci partacze staczać klub w przeciętność. Najgorsze jest to że ci ludzie myślą lub udają że myślą że to jest ok - to że drużyna gra takie gówno. Zero refleksji. W szanującym się klubie dawno by wywalono trenera za taką grę i wyniki. Widać że to gnicie się rozpoczęło u góry. Dosłownie rozlało to się na 1 drużynę.

Gość

PSV miało podnieść w Eindhoven pojemność do 42 tys., a teraz pokazali projekt na... 58,5 tys. miejsc.
Jak go zrealizują, to dopiero resztę w tyle zostawią.
https://stadiony.net/projekty/ned/uitbreiding_philips_stadion

Van den Graaf

Borst ma super radę dla Robina ;) Excelsior byłby w porządku.

Van den Graaf

Ważne, że robią wystarczająco dużo aby wygrać ;) Patrzmy pozytywnie i bezkrytycznie ;)

DamianM

czy to ważne. Jest DRUGIE MIEJSCE. Kropka. Tylko to się liczy dla nich. Tylko.

Gość

W całym poprzednim sezonie straciliśmy 72 gole - w 50 meczach.
średnia straconych goli
2023/24 - 1.17 (41 goli straconych na 48 meczów za ostatniego sezonu Slota - porównanie upadek totalny)
2024/25 - 1.44
2025/26 - 1.64

Za priske i robinka odeszliśmy od pressingu i tracimy o wiele więcej goli.

Gość

w 39 meczach straciliśmy 64 gole już :D

Gość

Skoro on z Feye stracił 40 goli to z excelsiorem straciłby 100.

Gość

Nie życzmy tak źle excelsiorowi :D

DamianM

Podejrzewam, że teraz dyrektora technicznego ogłoszą dopiero.

DamianM

I pomagał w FC Dordrecht

DamianM

Tez był

Gość

To Ruijl był odpowiedzialny za transfery czy te klose?

DamianM

Robin dobry chłop

Gość

Robin hood z rotterdamu zabiera Feyenoordowi i rozdaje rywalom :D

Van den Graaf

Na razie pożytek z obu identyczny. Z Robina jako trenera żaden. A ten ściągnięty... nie dosyć, że zajmuje miejsce... to jeszcze sowicie mu płacą, aby formę odbudowywał. Już bym Borgesa tam wolał...

Gość

Wszyscy widze roastują van persiego i jego kumpla sterlinga :-D haha i dobrze.

Gość

Groźniejszy od światowej wojny jest tylko robin van persie na kolejny sezon :D

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.