Feyenoord wchodzi w intensywną fazę okna transferowego. Klub z Rotterdamu pracuje nad pozyskaniem Jeremiaha St. Juste i równolegle zakłada sprowadzenie jeszcze dwóch nowych zawodników. Celem jest nadanie drużynie świeżych impulsów oraz realne wsparcie sportowe dla pierwszego trenera, Robina van Persiego.
Możliwości działania na rynku wynikają z planowanych odejść. Justin Bijlow jest bliski transferu do Włoch, natomiast Quinten Timber znajduje się na ostatniej prostej do Olympique Marsylia. Te ruchy oznaczają nie tylko zwolnienie miejsca w kadrze, lecz także przestrzeń płacową, a w przypadku Timbera również potencjalny wpływ z tytułu kwoty odstępnego.
Na tym etapie nie wskazano jeszcze konkretnych pozycji, na których Feyenoord zamierza dokonać wzmocnień. Jak informuje De Telegraaf, naturalnym kierunkiem wydaje się jednak pozyskanie nowego bramkarza oraz znalezienie następcy Timbera w środku pola. Wewnątrz klubu nie ma wątpliwości co do przyszłości Van Persiego – jego pozycja pozostaje niezagrożona.
Ostatnie tygodnie przyniosły jednak napięcia wokół szkoleniowca. Publiczna wypowiedź Timbera, w której zasugerował, że część piłkarzy nie była odpowiednio chroniona przez trenera, wywołała szeroką dyskusję. Warto jednak zaznaczyć, że zawodnicy, do których odnosił się pomocnik, stracili miejsce w podstawowym składzie pod koniec poprzedniego sezonu z powodu problemów z formą lub zdrowiem.
Ramiz Zerrouki otwarcie okazywał frustrację związaną z rolą rezerwowego, Calvin Stengs usłyszał, że na pozycji ofensywnego pomocnika preferowani są inni gracze, a Quilindschy Hartman nie zaakceptował krytyki dotyczącej intensywności treningów po powrocie po długiej kontuzji. To właśnie ta trójka – która później sama zdecydowała się na transfer – zareagowała w mediach społecznościowych, oznaczając polubieniem wpis odnoszący się do słów Timbera.
Mimo tych okoliczności Feyenoord nie rozważa rozstania z Van Persiem. Wręcz przeciwnie – zarząd zamierza wesprzeć trenera poprzez transfery. W tym kontekście pojawiło się nazwisko Matheusa Martinsa, jednak perspektywa jego rychłego transferu na De Kuip pozostaje mało realna.
Dziennikarz Mounir Boualin informuje, że choć w Brazylii mówi się o zainteresowaniu ze strony Feyenoordu i oczekiwaniu na oficjalną ofertę, to w najbliższych dniach taki ruch nie nastąpi. Również inne źródła podkreślają, że klub z Rotterdamu nie złożył dotąd formalnej propozycji. Zawodnik jest obserwowany, ale na razie bez konkretnych działań.
Matheus Martins, według danych Transfermarkt wyceniany na sześć milionów euro, ma kontrakt z Botafogo obowiązujący do połowy 2028 roku. Na obecnym etapie zainteresowanie Feyenoordu nie wykracza poza monitoring sytuacji. Wszystko wskazuje na to, że priorytetem pozostanie pozyskanie nowego bramkarza oraz bezpośredniego następcy Quintena Timbera.
Komentarze (0)