Feyenoord znajduje się w końcowej fazie sezonu w trybie przetrwania, w którym wynik jest nadrzędny wobec wszystkiego innego. Zdaniem klubowego obserwatora Mikosa Gouki takie podejście można jeszcze tymczasowo uzasadnić, jednak po lecie styl gry powinien ulec zmianie - opinię tę podzielają również decydenci z De Kuip.
– Feyenoord może jeszcze przez trzy tygodnie funkcjonować w trybie przetrwania, ale potem musi wrócić do dominującej gry – stwierdza na łamach „Algemeen Dagblad”. – To, że Robin van Persie po zwycięstwie nad FC Groningen zasugerował możliwość szybkich rozmów z Gernotem Traunerem w sprawie ewentualnego przedłużenia kontraktu, doskonale obrazuje obecną sytuację Feyenoordu. Klub, po trudnym sezonie, znalazł się w fazie, w której wszystko, co przynosi pozytywne efekty, jest natychmiast entuzjastycznie przyjmowane.
W opinii dziennikarza Feyenoord powinien jednak pójść o krok dalej i rozpocząć budowę nowej, świeżej drużyny. – Postrzeganie Traunera jako opcji na przyszłość po roku absencji wiele mówi, zwłaszcza że jeszcze kilka miesięcy temu sam rozważał zakończenie kariery. Jak bardzo romantyczne by to nie było i jak bardzo sympatycznemu, 34-letniemu Austriakowi można tego życzyć — pozostaje to podręcznikowym przykładem oportunistycznej polityki – ocenia.
Zdaniem Gouki ten oportunizm widoczny jest szerzej. – To samo dotyczy sprowadzenia Raheema Sterlinga jako ratunku w trudnym momencie. Również transfer Jeremiaha St. Juste wpisuje się w tę logikę. Jak ważną postacią Dick Advocaat nie był dla rozwoju Van Persiego jako trenera, to jednak krok wstecz. Podobnie należy patrzeć na powrót Caspera van Eijcka. Obecnie jednak cel uświęca środki w Feyenoordzie. Każdy procent przybliżający klub do milionów z Ligi Mistrzów jest na wagę złota.
Jednocześnie redaktor AD podkreśla, że taki styl gry nie wpisuje się w długofalową wizję klubu. – Mimo wszystko obecny futbol nastawiony na wynik, jakkolwiek skuteczny, nie jest pożądany na De Kuip w dłuższej perspektywie. W 2020 roku na południu Rotterdamu uznano przecież, że klub potrzebuje resetu. Nie bez powodu sześć lat temu spisano wizję gry: opartą na ofensywnym, dominującym stylu, wysokim pressingu i szybkim przejściu z obrony do ataku.
Również w polityce transferowej Gouka dostrzega odejście od pierwotnych założeń. – Zgodnie z własną wizją Feyenoord powinien koncentrować się na pozyskiwaniu młodych, przystępnych cenowo talentów, które można później sprzedać z zyskiem. W praktyce średnia wieku nowych zawodników systematycznie rośnie. Zimą klub sprowadził Matsa Deijla (28), St. Juste (29) i Sterlinga (31) - trzech piłkarzy, którzy na rynku transferowym mają niewielką lub żadną wartość odsprzedażową.
Po lecie musi nastąpić zmiana
Wnioski Gouki na najbliższy okres są jednoznaczne. – W pewnym momencie trzeba będzie przestawić myślenie i znów spojrzeć w przyszłość. Jeszcze trzy mecze przetrwać w niskim ustawieniu, ewentualnie z grą na czas i sporą dawką oportunizmu. Jeśli uda się wywalczyć przepustkę do Ligi Mistrzów, będzie można rozpocząć budowę Feyenoordu według wizji z 2020 roku - taki jest plan na De Kuip.
Komentarze (0)