Julián Carranza opuszcza Feyenoord, zostawiając klub z Rotterdamu z wyraźnym zyskiem finansowym. Choć Argentyńczyk nie stał się kluczowym zawodnikiem drużyny, jego obecność w ostatniej kampanii Ligi Mistrzów przyniosła klubowi pamiętny moment (gol na wagę awansu z Milanem, red.) i wymierne wpływy, które w połączeniu z transferem do Necaxy tworzą pozytywny bilans dla De Kuip.
Korzyści finansowe nie zakończyły się jednak na europejskich rozgrywkach. Feyenoord porozumiał się z meksykańską Necaxą w sprawie transferu Carranzy za kwotę opiewającą na 3,5 miliona euro. Umowa zawiera również klauzulę procentową od ewentualnej przyszłej sprzedaży zawodnika - Stadionowi zachowają prawo do dziesięciu procent zysku, jeśli Necaxa zdecyduje się sprzedać napastnika w kolejnych latach.
Carranza trafił do Feyenoordu latem 2024 roku na zasadzie wolnego transferu z Philadelphii Union. Choć przy podpisaniu kontraktu otrzymał premię za dołączenie do zespołu, całościowy bilans finansowy jego pobytu pozostaje dla klubu dodatni. Z perspektywy sportowej Argentyńczyk nie zdołał jednak na stałe włączyć się do rywalizacji o miejsce w składzie z Santiago Giménezem oraz Ayase Uedą.
Pod względem czysto piłkarskim rola Carranzy w Feyenoordzie była umiarkowana. W trzydziestu oficjalnych spotkaniach zdobył pięć bramek, pełniąc głównie funkcję zmiennika. Mimo że jego kontrakt w Rotterdamie obowiązywał jeszcze do połowy 2028 roku, napastnik zdecydował się kontynuować karierę w Meksyku. W nowym klubie ma wkrótce podpisać umowę obowiązującą do połowy 2029 roku.
Komentarze (0)