FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Valente: Nie jest tak, że tańczymy z radości

28.01.2026 21:25; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Luciano Valente uspokoił kibiców Feyenoordu przed zbliżającym się starciem z Realem Betis w Lidze Europy. Pomocnik nie odczuwa już problemów zdrowotnych, które wzbudziły niepokój w miniony weekend podczas meczu z Heraclesem Almelo. Wówczas, po sygnale ostrzegawczym ze strony mięśnia dwugłowego uda, zdecydowano się na jego zejście z boiska w ramach środków ostrożności. Teraz jednak zawodnik jest w pełni gotowy do gry.

– Jestem dziś tutaj, więc wszystko jest w porządku. To był moment zawahania. Poczułem coś w rodzaju podrażnienia i skurczu w okolicy mięśnia dwugłowego. Pomyślałem wtedy, że rozsądnie będzie zejść z boiska i tak zrobiliśmy. Teraz tu jestem, więc jest dobrze – wyjaśnił piłkarz.

Valente nie ukrywa, że liczne urazy w zespole mają wpływ na jego funkcjonowanie. Ciągłe przerwy wymuszone kontuzjami utrudniają budowanie stabilności i rytmu gry, choć – jak podkreśla – zespół musi radzić sobie z sytuacją na bieżąco. – To frustrujące, bo wszyscy razem nad czymś pracujemy. Gdy co chwilę przerywają to kontuzje, jest to oczywiście trudne. Z drugiej strony co tydzień trzeba iść dalej, bo mecze czekają. Mamy dobrą kadrę, która powinna to udźwignąć, ale jest ciężko, gdy wszystko jest ciągle przerywane – przyznał.

W kontekście rywalizacji w europejskich rozgrywkach pomocnik stawia sprawę jasno: Feyenoord musi skupić się wyłącznie na własnym wyniku. – Najważniejsze jest to, żebyśmy jutro sami wygrali, inaczej w ogóle nie będziemy mieli szans. Na tym możemy się skupić. Po meczu zobaczymy, co to nam da. Jeśli będzie się liczył bilans bramek, to też się o tym dowiemy. Najważniejsze jest zwycięstwo i na tym koncentrujemy całą uwagę.

Przed zespołem intensywny tydzień, w którym oprócz spotkania w Lidze Europy czeka także ligowy hit z PSV. Valente mówi o wymagającym, ale atrakcyjnym okresie. – To świetny tydzień z pięknymi meczami. Dobrze, że wygraliśmy dwa ostatnie spotkania, to daje dużo pewności siebie. Jako grupa też to czujemy. Teraz do nas należy pokazanie, że jesteśmy gotowi – zrobimy wszystko, by to udowodnić.

Gra na arenie europejskiej wciąż pozostaje dla niego czymś wyjątkowym. – Przede wszystkim to wspaniałe, że możesz tego doświadczać w klubie takim jak Feyenoord. To bardzo pouczające i zupełnie inne niż mecze Eredivisie. Trafiasz do innych krajów, mierzysz się z odmiennymi stylami gry. To naprawdę rozwijające – podkreślił.

Zapytany o to, dlaczego Feyenoord w końcówkach spotkań częściej znajduje się pod presją rywali, odpowiedział z wyraźną samokrytyką. – Bardzo chcemy wygrywać każdy mecz, to widać. Wkładamy w to mnóstwo energii. Uważam, że powinniśmy i możemy wcześniej rozstrzygać spotkania, wtedy byłoby nam dużo łatwiej. W niektórych meczach sami komplikujemy sobie sytuację, nie strzelając w pierwszej połowie, przez co po przerwie pojawiają się problemy. Nie chcę mówić, że musimy robić coś zupełnie inaczej, bo od pierwszej minuty trzeba dawać z siebie wszystko. To jednak coś, czemu warto się przyjrzeć.

Na koniec Valente odniósł się do atmosfery w drużynie i własnej dyspozycji w trudniejszym okresie. – Nie jest tak, że tańczymy z radości. Dwa zwycięstwa są bardzo ważne, ale w okresie, w jakim jesteśmy, to w Feyenoordzie nie wystarcza – jesteśmy tego świadomi. To trudny czas, a wygrane są najlepszym lekarstwem i chcemy podtrzymać tę serię.

– Fajnie jest się rozwijać, ale czuję też, że u mnie teraz idzie trochę gorzej. Staję przed nowymi wyzwaniami i to jest część piłki nożnej. Widać to w klubie i u zawodników. To pouczające, choć nie zawsze przyjemne. Mówimy o kontuzjach, ale to po prostu moment, w którym się znajdujemy. Nie jesteśmy lekarzami, to trudny okres i trochę pecha. Ostatecznie z tego wyjdziemy – podsumował pomocnik Feyenoordu.

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

DamianM

Turcja mocno. Ale tam rozpizdziel musi być teraz w mediach :D

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.