Giovanni van Bronckhorst nadal znajduje się w kręgu kandydatów do objęcia funkcji w Feyenoordzie. W najbliższym czasie klub ma oficjalnie ogłosić Dévy’ego Rigaux jako nowego dyrektora technicznego, jednak za kulisami trwają również inne działania organizacyjne. Wkrótce spodziewane jest także zatrudnienie Roberta Eenhoorna na stanowisku dyrektora generalnego.
– Zaproponowano mu pakiet, który może być dla niego interesujący – wyjaśnił Mikos Gouka w programie FC Rijnmond. – Ma to również związek z akademią i szkoleniem młodzieży. Mógłby pracować nad rozwojem zawodników oraz ich płynnym przechodzeniem do pierwszego zespołu, a jednocześnie wspierać nowego dyrektora technicznego (byłby menedżerem technicznym, red.). Nie chodzi jednak o rolę sprowadzającą się wyłącznie do wykonywania poleceń. To stanowisko odpowiednie dla osoby, która była ważnym piłkarzem i trenerem na De Kuip.
Pomysł powrotu Van Bronckhorsta do Feyenoordu pozytywnie ocenia również Michiel Kramer. – Jeśli spojrzeć wyłącznie na sieć kontaktów, jaką posiada, szczególnie razem z Robinem van Persiem, to jest ona ogromna. Jestem przekonany, że każdy odbierze od nich telefon. To może wyjść klubowi tylko na dobre. Jako piłkarz i trener wykonał tutaj świetną pracę, dlatego mogę jedynie przyklasnąć jego powrotowi – powiedział były napastnik.
Kramer uważa także, że klarowna struktura organizacyjna byłaby dużym atutem dla Feyenoordu. – Wtedy masz jasność: dyrektora technicznego, dyrektora generalnego, menedżera technicznego i pierwszego trenera. Z takim kwartetem zawsze można usiąść do rozmów. Można wspólnie dyskutować o zawodnikach, transferach przychodzących i wychodzących. Tak właśnie powinno to funkcjonować – dodał.
Komentarze (0)