Po raz drugi w tym tygodniu Feyenoord pokonał na De Kuip PEC Zwolle. W czwartek Portowcy byli zbyt silni w Pucharze Holandii, wygrywając 3-0,a dzisiejsze spotkanie ligowe zakończyło się wynikiem 2-0 na korzyść czerwono-biało-czarnych. Trener Giovanni van Bronckhorst jest zadowolony, ale zdaje sobie sprawę, że nie było już tak łatwo jak w czwartek.
- Rytm i tempo gry, zwłaszcza w pierwszej połowie było niższe aniżeli miało to miejsce w czwartek. Tylko wtedy, gdy tempo z naszej strony wzrastało, byliśmy niebezpieczni - analizował spotkanie Gio. Po pierwszej części gry było 0-0.
- Musieliśmy zwrócić szczególną uwagę na Ryana Thomasa, więc Tonny Vilhena po wejściu na boisko miał poświęcić mu więcej uwagi i powalczyć z nim - dodawał wielokrotny reprezentant Holandii.
- Zapominaliśmy bardzo często, by wywierać z przodu większą presję. My, jako zespół powinniśmy też nieco bardziej obsługiwać Eljero Elię, zwłaszcza biorąc pod uwagę wczesną żółtą kartkę dla Brama van Polena. Jako zespół musimy być mądrzejsi w takich chwilach i służyć mu nieustannie. Na szczęście przy 2-0 dobrze go znaleźliśmy - komentował.
- Mamy za sobą udany czas i teraz z dużą pewnością siebie możemy przygotowywać się do wyjazdowego meczu z De Graafschap. Mamy nadzieję na dobry wynik przed przerwą reprezentacyjną.
Komentarze (0)