Transfer Raheema Sterlinga do Feyenoordu wywołał w holenderskich mediach falę krytycznych komentarzy. René van der Gijp, Wim Kieft oraz Geert den Ouden otwarcie poddają w wątpliwość zarówno dyspozycję fizyczną Anglika, jak i sens jego obecności w kadrze na obecnym etapie sezonu. Najostrzej wypowiedział się Van der Gijp w podcaście KieftJansenEgmondGijp. Jego zdaniem 31-letni skrzydłowy – były reprezentant Anglii, mający na koncie 82 występy w kadrze narodowej – nie wnosi dziś żadnej realnej wartości do zespołu, który i tak zmaga się z licznymi problemami.
– Feyenoord ma ogromne kłopoty jako klub, przede wszystkim przez kontuzje, i nie da się tego ukryć – rozpoczął Van der Gijp. – Masz problemy z odpowiednim zestawieniem kadry, a dokładasz do tego jeszcze jeden, sprowadzając Sterlinga. To nie jest rozwiązanie, bo ten chłopak przez dziesięć miesięcy nie grał w piłkę. Mówiłem to wcześniej: jeśli nie jesteś w formie, nie przejdziesz nawet lewego obrońcy Top Oss. A kiedy Sterling jest w pełni sprawny, mija takich rywali bez najmniejszego wysiłku. I to jest cała historia. Van Persie powie, że potrzebuje sześciu tygodni, by dojść do siebie, ale wtedy liga już się skończy. O co tu właściwie chodzi?
Były piłkarz poszedł w swojej analizie jeszcze dalej, sugerując, że sytuacja jest niekomfortowa także dla samego zawodnika. – W zasadzie, jeśli Sterling dziś w nocy dobrze się wyspał, powinien pójść do Van Persiego i powiedzieć: „Zakończmy to. To nie ma sensu dla nikogo. Mam 82 występy w reprezentacji i za chwilę będą się ze mnie śmiać, że nie potrafię minąć obrońcy NAC”.
Wątpliwości podziela również Wim Kieft. Były napastnik nie rozumie, dlaczego w tak newralgicznym momencie sezonu eksperymentuje się z piłkarzem, któremu wyraźnie brakuje rytmu meczowego.
– W niedzielę znów zobaczyliśmy go przez trzydzieści minut i wyglądał, jakby odbywał pierwszy trening po bardzo ciężkiej kontuzji. Nie podejmuję ryzyka, nie przyspieszam, nie wchodzę w drybling – prawdopodobnie dlatego, że sam nie czuje się do tego zdolny. Rozumiem, że Van Persie go broni. Chce chronić swojego zawodnika. Ja jednak nie mam interesów Van Persiego i nie muszę dbać o zadowolenie Sterlinga. Tego po prostu nie da się obronić. Widziałem w jego oczach zwątpienie.
Swojego zaskoczenia nie kryje także Geert den Ouden. Ex snajper Excelsioru czy ADO Den Haag przyznał, że to, co zobaczył, było dla niego trudne do zrozumienia. – Nie wiedziałem zbyt wiele o aktualnej formie Sterlinga, ale jeśli wydajesz tak duże pieniądze na zawodnika… Nasz lewy obrońca z VVOR też wyłączyłby go z gry. Nie widzę sensu w wystawianiu go w obecnym momencie.
Komentarze (0)