Presja na ofensywę Feyenoordu rośnie na kilka dni przed wyjazdowym meczem z NEC. Po bezbramkowym remisie z FC Volendam zespół z Rotterdamu stoi przed pięcioma decydującymi spotkaniami w walce o drugie miejsce. Zdaniem Marcela van der Kraana w ostatnich miesiącach cała uwaga skupiała się na trenerze Robinie van Persie, jednak również wielu piłkarzy powinno poczuć się wywołanych do odpowiedzi ze względu na niską skuteczność.
Szef działu sportowego De Telegraaf podkreśla, że za słabą serię wyników nie odpowiada wyłącznie szkoleniowiec. – W ostatnich miesiącach cała uwaga w Feyenoordzie była skupiona na trenerze, ale w Volendam ponownie stało się jasne, że spora grupa zawodników także powinna uderzyć się w pierś. Statystyki Uedy, grającego za kontuzjowanego Hadja Moussę Gonçalo Borgesa oraz Sterlinga są po prostu dramatyczne.
Van der Kraan jest również bardzo krytyczny wobec Gonçalo Borgesa i Anisa Hadja Moussy. – Borges kosztował Feyenoord miliony, być może potrzebował czasu, by przystosować się do innej kultury, ale to, co pokazuje w Feyenoordzie, jest niegodne zawodnika za taką cenę. Hadj Moussa nie zagrał w meczu wyjazdowym z Volendam, ale on także ma dług wobec swojego trenera i klubu.
– W zeszłym roku otrzymał wysoki kontrakt i został mianowany wicekapitanem, by uchronić go przed zakusami portugalskiej Benfiki. Zrobiono wszystko, by poczuł się ważny dla Feyenoordu. Kto spojrzy na jego statystyki, zobaczy, że od listopada zebrał więcej żółtych kartek niż zdobył bramek.
Zdaniem dziennikarza, obok Borgesa i Hadja Moussy, w kluczowej fazie sezonu muszą wreszcie zrobić krok naprzód także Ayase Ueda i Raheem Sterling. – Również on będzie musiał w niedzielę przeciwko NEC wziąć odpowiedzialność na siebie i w ostatnich pięciu meczach tego sezonu odwdzięczyć się Van Persiemu, klubowi i kibicom – pisze o Sterlingu.
Sytuacja w Rotterdamie jest poważna
Problemy kadrowe sprawiają, że Van Persie ma ograniczone pole manewru, co – według Van der Kraana – dodatkowo potęguje trudną sytuację. – Sytuacja w Rotterdamie jest poważna, ale najwyższy czas, by zdrowi zawodnicy z wysokimi kontraktami zaczęli dowozić wyniki.
Dziennikarz zaznacza również, że w Volendam Feyenoord może zawdzięczać utrzymanie wyniku Timonowi Wellenreutherowi, który w końcówce spotkania uchronił zespół przed stratą gola.
Komentarze (0)