FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

Ajax Amsterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

22.03

14:30

1:1

Van Geel: Robin ma ogromny kredyt zaufania, całkowicie zasłużony jako ikona Feyenoordu

06.12.2025 13:25; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Martin van Geel, obecnie pełniący funkcję menedżera technicznego w Eredivisie CV, ma za sobą długą i bogatą karierę jako dyrektor techniczny w kilku holenderskich klubach. Jako piłkarz przez większość lat związany był z Willem II, choć w barwach Feyenoordu rozegrał około pięćdziesięciu spotkań. W programie De Maaskantine były pomocnik opowiada o swoich doświadczeniach na stanowisku dyrektora technicznego oraz wraca wspomnieniami do momentów, w których podejmował decyzje dotyczące wyboru trenerów.

– Najważniejsze ze wszystkiego jest zatrudnienie właściwego szkoleniowca, bo to on jest kluczową postacią w każdej piłkarskiej organizacji. To od niego zależy, czy zespół będzie w stanie osiągać wyniki, a to największe wyzwanie – mówi Van Geel w rozmowie z Robertem Maaskantem. – Zawsze uważałem, że należy stawiać na trenerów doświadczonych, takich, którzy swoje błędy popełnili już gdzie indziej. Miałem zawsze przy sobie listę dwunastu punktów, którymi się kierowałem.

Jednym z elementów tej listy był dla Van Geela wymóg, by trener posługiwał się językiem niderlandzkim i dobrze znał realia Eredivisie. – Tylko raz odstąpiłem od tych zasad – opowiada. – Stało się to w momencie, gdy z klubu odszedł Fred Rutten. Nie widziałem wtedy nikogo oczywistego na jego miejsce, dlatego odbyłem rozmowy z Van Gastelem i Van Bronckhorstem. Ostatecznie powierzyłem stanowisko pierwszego trenera Gio, mimo że nie miał doświadczenia. Normalnie nigdy nie zrobiłbym takiego wyjątku.

Decyzja okazała się ryzykowna. – W pierwszym sezonie dosłownie wisieliśmy na włosku, bo przegrywaliśmy wiele meczów z rzędu. Presja narastała do tego stopnia, że zdecydowaliśmy się sięgnąć po rozwiązanie awaryjne i zatrudniliśmy Dicka Advocaata jako doradcę. Nie do końca wiedzieliśmy, jak dokładnie miałby wyglądać jego zakres obowiązków, ale przekazał Giovanniemu kilka bardzo trafnych wskazówek – wspomina Van Geel. – Mieliśmy też trochę szczęścia, bo od tamtej pory zaczęliśmy wygrywać. Ostatecznie skończyliśmy sezon na trzecim miejscu i zdobyliśmy Puchar Holandii. Rok później przyszło mistrzostwo.

Van Geel dostrzega, że obecna sytuacja Feyenoordu ma pewne podobieństwa do tamtego okresu, i rozumie, dlaczego klub zdecydował się na szybkie działanie, powołując René Hake jako asystenta. – Chodzi o to, by sztab szkoleniowy się uzupełniał i tworzył spójną całość. Najważniejsze jednak, by zachować spokój i działać bez niepotrzebnych emocji. W takich momentach panika jest najgorszym doradcą. Robin ma ogromny kredyt zaufania, całkowicie zasłużony jako ikona Feyenoordu. Ma wielki talent i bardzo mu zależy na tym, by zbudować silną karierę trenerską. Z dużym zainteresowaniem obserwuję jego rozwój.

Mistrzostwo z Feyenoordem

Jedyną rzeczą, która – jak przyznaje Van Geel – czasem w nim gra, jest fakt, że nigdy nie wystąpił w reprezentacji Holandii. – Gdy w 1988 roku byłem kapitanem Feyenoordu i najlepszym strzelcem zespołu, myślałem, że jest na to szansa. Trafiłem jednak na okres wyjątkowo silnej kadry, która nie bez powodu została wówczas mistrzem Europy. Szkoda, bo byłoby to dla mnie bardzo miłe wyróżnienie – opowiada. – Trudno mi wskazać jeden najpiękniejszy moment kariery. Paradoksalnie być może tym najważniejszym był czas, gdy pracowałem jako dyrektor techniczny – chwila, w której po osiemnastu latach zdobyliśmy mistrzostwo Holandii, wiedząc, z jak trudnego punktu startowaliśmy.

Van Geel podkreśla, że czuje się uprzywilejowany, mogąc przeżyć w futbolu tak wiele – a mistrzostwo zdobyte z Feyenoordem uważa za symbol odbudowy całego klubu. – To było coś naprawdę wyjątkowego, zwłaszcza widząc radość tych wszystkich ludzi. Mieliśmy wtedy znakomity zespół – od Erica Gudde, przez Marka Koevermansa, po Jorisa van Benthema i wielu innych. Zaledwie kilka lat wcześniej Feyenoord znajdował się na skraju bankructwa, a później stopniowo wspinał się na poziom stabilności, dobrze funkcjonującej organizacji, z infrastrukturą na kolejne dekady. Kiedyś tego po prostu nie było.

Komentarze (0)

Wyniki 28. kolejka

Gospodarz

Gość

Heracles Almelo

1 - 1

Excelsior Rotterdam

Fortuna Sittard

1 - 2

FC Twente

Sparta Rotterdam

2 - 0

FC Volendam

PEC Zwolle

2 - 1

NAC Breda

NEC Nijmegen

2 - 2

SC Heerenveen

FC Utrecht

2 - 0

Go Ahead Eagles

Feyenoord Rotterdam

1 - 1

Ajax Amsterdam

FC Groningen

3 - 0

AZ Alkmaar

SC Telstar

3 - 1

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

22-5 kwietnia

Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć.

Video

Feyenoord 2-1 Excelsior

Wymęczone, ale rotterdamskie derby wygrał Feyenoord.

Live chat

DamianM

Nie wiem, dla mnie to jest reanimowanie trupa. Po trupach po celu by tylko nie wyszło, że nie wypali. A jeszcze doliczcie Sterlinga. Do kwadratu jaja. Niczym się nie broni. Kompletnie a zaraz koniec sezonu. Jaki czas? Skoro tyle płacisz oczekujesz efektów już. Wczoraj. Dziś. On nie zostanie na 5 lat że ma czas.

Van den Graaf

Zeszły sezon to jeszcze ok. Przejął rozwalony zespół coś tam przynajmniej zaczęli punktować... Ale do tego sam przygotował... I grają gorzej niż w zeszłym roku. A punkt w 5 meczach to zasługa Dicka? a nie Robina? Bo bez niego przegrywał wszystko...

DamianM

Najgorsze jest to, że trener to jedno, a drugie to zarząd z te Kloese na czele będzie odpowiadał za transfery dalej i trenera.

Gość

Najgorsze jest to że to było do przewidzenia - od wiosny 2025 to nie klikało - a punkty robili świetni skrzydłowi niemalże w pojedynkę - wygrywaliśmy ale to nie były wygrane które by napawały optymizmem. Gra była fatalna i nadal jest. Miało być przygotowanie fizyczne pod ten wysoki pressing tymczasem pressingu jest jeszcze mniej niż za priske i jeżeli jż est on robiony to jest robiony bardzo źle że obrona nie doskakuje, pomoc nie doskakuje i są potężne kratery między formacjami - obrona lubi zostawać na własnej połowie. Tak to właśnie wygląda - jak zbieranina bez mózgu, brak trenera czyli mózgu który by to poukładał. van Persie jednak nie jest w stanie nic zrobić co wielokrotnie widzieliśmy w tym sezonie. Zdarzają się dobre momenty (bo muszą u każdego nawet najsłabszych) ale to jest tak rzadkie jak obecność sępa płowego w Polsce. Frustracja niesamowita bo jestem pewien że przy lepszym trenerze dałoby się chociaż tą grę bez piłki skorygować, lepiej zorganizować - to jest do zrobienia. Z van Persim nie da się poprostu- on jest zapatrzony w siebie i w "swoją wizję", która do niczego nie prowadzi - na 5 meczów z psv i ajaxem ugrał 1 remis po karnym - brawo.

DamianM

Dobre pytanie

Van den Graaf

A co daje trzymanie go... Przegrał wszystko już w zeszłym roku... Zespół gra fatalnie... Ale mamy drugie miejsce bo nasi konkurenci grają jeszcze gorzej...

DamianM

Na całym świecie zwalnia się trenerów a w jedynym Feyenoordzie uznano, że to nic nie daje i nie warto. To o czym my mówimy.

DamianM

Ogólnie jest dobrze jest nadzieja. Taki jest przekaż.

DamianM

Gość, nawet taki beton jak Sjaak Troost , wieloletni działacz, dał sobie spokój. Sam. Bo widział co się dzieje. To mówi wszystko.

Gość

A to widzieliście??? Hahahaha, Jprdl:
https://www.facebook.com/share/r/18Xa1x14De/

Gość

haha ten feio poleciał i w radomiaku :D umknęło mi to :D a już leci i ten jego następca kiko ramirez :D jaja

Gość

Myśle że ajax się odbuduje wkrótce conajmniej na poziom psv - mają jednak dość zdolną młodzież wciąż i mają te rezerwy w 2 lidze co daje dużo. Pytanie co z Feye... czy w końcu zatrudni się fachowców u góry czy wciąż będą ci partacze staczać klub w przeciętność. Najgorsze jest to że ci ludzie myślą lub udają że myślą że to jest ok - to że drużyna gra takie gówno. Zero refleksji. W szanującym się klubie dawno by wywalono trenera za taką grę i wyniki. Widać że to gnicie się rozpoczęło u góry. Dosłownie rozlało to się na 1 drużynę.

Gość

PSV miało podnieść w Eindhoven pojemność do 42 tys., a teraz pokazali projekt na... 58,5 tys. miejsc.
Jak go zrealizują, to dopiero resztę w tyle zostawią.
https://stadiony.net/projekty/ned/uitbreiding_philips_stadion

Van den Graaf

Borst ma super radę dla Robina ;) Excelsior byłby w porządku.

Van den Graaf

Ważne, że robią wystarczająco dużo aby wygrać ;) Patrzmy pozytywnie i bezkrytycznie ;)

DamianM

czy to ważne. Jest DRUGIE MIEJSCE. Kropka. Tylko to się liczy dla nich. Tylko.

Gość

W całym poprzednim sezonie straciliśmy 72 gole - w 50 meczach.
średnia straconych goli
2023/24 - 1.17 (41 goli straconych na 48 meczów za ostatniego sezonu Slota - porównanie upadek totalny)
2024/25 - 1.44
2025/26 - 1.64

Za priske i robinka odeszliśmy od pressingu i tracimy o wiele więcej goli.

Gość

w 39 meczach straciliśmy 64 gole już :D

Gość

Skoro on z Feye stracił 40 goli to z excelsiorem straciłby 100.

Gość

Nie życzmy tak źle excelsiorowi :D

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.