FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Van Hanegem: Jak można to w ogóle głośno nazywać zaletą?

09.02.2026 18:00; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Willem van Hanegem w swoim felietonie na łamach Algemeen Dagblad krytycznie odnosi się do obecnej sytuacji Feyenoordu oraz sposobu, w jaki w piłkarskim środowisku ocenia się wyniki i towarzyszące im okoliczności. Były piłkarz i jedna z największych ikon klubu z Rotterdamu stawia pytania dotyczące przygotowania fizycznego zespołu, braku gry w europejskich pucharach oraz skali uznania dla bieżących rezultatów w Eredivisie.

Van Hanegema irytuje zwłaszcza ton, jaki przyjmują trenerzy obejmujący nowe drużyny. – Ci szkoleniowcy zawsze zachowują się tak, jakby przejmowali jedenastu inwalidów. Robin van Persie też mówił w ten sposób, gdy rok temu zaczynał pracę w Feyenoordzie. Ten zespół nie był przygotowany fizycznie. Zgadza się. I wciąż nie jest – podkreśla 80-letni dziś były reprezentant Holandii, mistrz Europy z 1988 roku jako członek sztabu szkoleniowego.

Felietonista zwraca również uwagę na argument, że brak meczów w środku tygodnia ma działać na korzyść drużyny. – Słyszę i czytam, że teraz będzie lepiej, bo nie grają już w tygodniu. Jak można w ogóle nazywać to zaletą? Te kluby harują, żeby zdobyć miejsce w Europie, a kiedy z pucharów wylatują, nagle okazuje się, że to nie wada, tylko plus, bo mają więcej odpoczynku. A jednocześnie wszyscy piłkarze marzą o Premier League, gdzie – można odnieść wrażenie – gra się niemal codziennie – zauważa.

Van Hanegem z pewnym dystansem ocenia także wyniki NEC. Docenia ich skuteczność, ale podaje w wątpliwość trwałość obecnej formy. – NEC jest teraz wiceliderem w Holandii i owszem, strzela gole. To robią dobrze. Ale niedawno PEC Zwolle obijało w meczu z nimi poprzeczkę, Volendam odpadł z NEC z pucharu, bo nagle pozwolono odepchnąć bramkarza w powietrzu, a Heracles również miał mnóstwo okazji. Zeefuik mógł nawet skompletować hattricka. W jednej połowie – wylicza.

Zdaniem Van Hanegema presja towarzysząca NEC jest zupełnie inna niż w przypadku Feyenoordu. – Zastanawiam się więc, czy naprawdę są w stanie to utrzymać. Różnica polega na tym, że trzecie czy czwarte miejsce byłoby dla NEC świetnym wynikiem końcowym. Dla Feyenoordu już nie – oni muszą być drudzy. Dlatego rozumiałem, że cieszyli się ze zwycięstwa 0:1 – ocenia.

Obraz gry w Galgenwaard nie napawał jednak byłego pomocnika optymizmem. – Piłkarsko to oczywiście było nic przeciwko rozpaczliwie słabemu FC Utrecht. Tam chyba liczy się już tylko jedno: żeby Ron Jans dotrwał do końca. Może jednak powinni spojrzeć w tabelę, bo za chwilę mogą mieć problemy ze spadkiem. Zwłaszcza jeśli będą grać tak bez energii – stwierdza.

Na koniec Van Hanegem odnosi się do zawieszenia Timona Wellenreuthera. – A tak przy okazji: Timon Wellenreuther jest zawieszony. Pięć żółtych kartek w lutym – za dyskusje i opóźnianie gry. Przeczytajcie to jeszcze raz, bo sam ledwo w to wierzę – podsumowuje.

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.