FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Van Hanegem: Miałem wrażenie, że Robin czasem uważa nas wszystkich za kompletnych idiotów

15.12.2025 08:29; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Robin van Persie po porażce z Ajaksem podkreślał, że krytyki nie odbiera osobiście. Jak przyznaje Willem van Hanegem, ta deklaracja nieco zmniejszyła jego irytację - na tym jednak praktycznie się skończyło. Legendarny były piłkarz Feyenoordu w swoim felietonie na łamach Algemeen Dagblad stawia ostre tezy i bez pardonu ocenia zarówno słowa, jak i pomeczowe wystąpienie trenera po kolejnym rozczarowującym Klasyku.

– Robin van Persie powiedział, że nie bierze krytyki do siebie i to sprawiło, że był mniej zirytowany. I rzeczywiście: to nigdy nie jest osobiste, więc w tym akurat ma rację – zaczyna Van Hanegem. – Była to zresztą jego najlepsza wypowiedź po meczu z Ajaksem, bo później słyszałem już głównie rzeczy, przy których miałem wrażenie, że Robin czasem uważa nas wszystkich za kompletnych idiotów.

Van Hanegem zupełnie nie kupuje pozytywnej narracji wokół gry Feyenoordu ani rzekomej „reakcji zespołu” po wcześniejszej porażce z FCSB.

– Słyszałem, że sposób pracy był dobry, styl gry poprawny, a drużyna świetnie zareagowała po wyjazdowym meczu z FCSB. Sam wynik 4:3 był już przecież nieprawdopodobny, zostawmy to. Ale czy przeciwko Ajaksowi  zobaczyłem Feyenoord, który zdemolował wszystko i wszystkich, i w ten sposób odkupił tamten kompromitujący wynik? Absolutnie nie – podkreśla.

Były pomocnik nie zostawia też suchej nitki na argumentach dotyczących ofensywy i rzekomej przewagi w sytuacjach bramkowych.

– Oczywiście, Feyenoord próbuje atakować, ale co z tego właściwie wynika? Van Persie naliczył wiele okazji, ale być może akurat wtedy byłem w kuchni. Tak, Ueda wyszedł sam na sam z bramkarzem. Tak, Smal raz strzelił minimalnie obok. Tyle że Ajax też stworzył mnóstwo szans – zauważa. – A taki Sean Steur? Ciekawy piłkarz, zaprezentował się solidnie. I właśnie to powinno być wizytówką Ajaksu: szkolenie talentów i dawanie im realnych szans w pierwszym zespole.

Van Hanegem jednoznacznie odnosi się także do brutalnego faulu Youriego Regeera na Luciano Valente. – Youri Regeer, który przecież nie jest wielkim talentem, dopuścił się ostrego, niepotrzebnego faulu na Luciano Valente. Obawiam się, że zabraknie go w pucharowym meczu z Heerenveen – stwierdza.

Jednocześnie nie chce słyszeć żadnych usprawiedliwień dla Feyenoordu. – To oczywiście osłabienie, ale w ten lament ludzi, którzy uważają, że trzeba wymyślać wymówki dla Van Persiego, ja nie zamierzam się wpisywać.

Zdaniem Van Hanegema Feyenoord w Amsterdamie wystąpił niemal w najmocniejszym możliwym składzie. – Wyjściowa jedenastka Feyenoordu była praktycznie najsilniejsza, jaką ten zespół może obecnie wystawić, z wyjątkiem Givairo Reada. Cała reszta nazwisk, które są dziś przywoływane jako wielkie nieobecności, albo w ogóle nie grała, albo wypada z gry już od tak dawna, że trudno traktować to poważnie – ocenia.

Przy okazji były kapitan Feyenoordu przechodzi do indywidualnych ocen zawodników. – Sem Steijn też był przecież rezerwowym, prawda? A kiedy grał, ludzie i tak byli niezadowoleni – przypomina. Po czym dodaje bez ogródek: – Oussama Targhalline, zanim poprosi o piłkę albo ją dostanie, mógłby chociaż raz rozejrzeć się, ile ma czasu. Anis Hadj Moussa jest kapitanem Feyenoordu, a mimo to wnosi zdecydowanie za mało. Gijs Smal był, jest i pozostanie piłkarzem co najwyżej solidnym, ale nie z czołówki ligi. Bart Nieuwkoop ciągle jest kontuzjowany. A Timon Wellenreuther naprawdę powinien się zastanowić, czy strzałów Klaassena i Mokio nie dało się po prostu obronić.

W podsumowaniu Van Hanegem nie pozostawia miejsca na półśrodki ani łagodną interpretację sytuacji. – Jeśli tak wielu piłkarzom jednocześnie coś nie wychodzi, trener nigdy nie powinien mówić o „dobrym meczu” ani o „właściwej reakcji” po porażce z FCSB – stwierdza stanowczo.

Szczególnie niepokoi go obecna postawa zespołu. – Akceptowanie porażek przy jednoczesnym samozadowoleniu to mentalność charakterystyczna dla zespołów spoza ścisłej czołówki, albo nawet czegoś jeszcze gorszego. Kto ustawia poprzeczkę tak nisko, że można ją bez wysiłku przekroczyć, nigdy nie stanie się lepszy. A to będzie konieczne, bo nagle znów trzeba walczyć o drugie miejsce w Eredivisie. I być może właśnie to jest dla Feyenoordu oraz Van Persiego najbardziej bolesnym wnioskiem – kończy Van Hanegem.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

DamianM

'takie mecze się nie zdarzają' yhymmm dwa pod rząd. Ok

Gość

"- Pracuję w piłce 35 lat. Takie mecze zdarzają się raz na 50 spotkań, takie mecze się nie zdarzają. A nam zdarzyły się dwukrotnie. Oddaliśmy ponad 60 strzałów, a nie wspomnę już o posiadaniu piłki - powiedział, cytowany przez platformę FutbolArena."

brzmi jak wytłumaczenie van persiego.

DamianM

Turcja mocno. Ale tam rozpizdziel musi być teraz w mediach :D

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.