SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

Van Hanegem: Van Persie nie powinien prowadzić Feyenoordu w kolejnym sezonie

19.04.2026 10:20; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: 1908.nl

Niewielu jest ludzi, którzy potrafią tak trafnie i bezbłędnie odczytać tożsamość Feyenoordu jak Willem van Hanegem. Klub z Rotterdamu jest dla niego czymś więcej niż tylko miejscem pracy – to część jego życia, coś, czego nigdy naprawdę nie opuścił. I choć jego głos od lat ma ogromną wagę, to każdy, kto liczy na łagodne diagnozy czy uspokajające komentarze, może się rozczarować. W rozmowie z 1908.nl De Kromme mówi wprost: wskazuje braki, nazywa problemy i jasno określa kierunek, w którym – jego zdaniem – powinien podążać Feyenoord.

Były pomocnik nie uważa, że w obecnej kadrze brakuje jakości całkowicie. Wręcz przeciwnie – dostrzega jednostki, które potrafią zrobić różnicę. Szczególnie wyróżnia Anis Hadj Moussa. – Moja żona i najstarszy syn byli kiedyś w Arnhem, gdy Hadj Moussa grał jeszcze w Vitesse, i uznali go za naprawdę bardzo dobrego zawodnika.

Jednocześnie Van Hanegem nie ukrywa, że styl gry Algierczyka budzi w nim pewne wątpliwości. Widzi w nim piłkarza, który momentami koncentruje się zbyt mocno na indywidualnych akcjach. – Jako napastnik w pewnym momencie masz już tego dość, gdy musisz z nim grać. Jeśli dziesięć razy wychodzisz na pozycję, a on wciąż nie podaje piłki… – mówi. Chwilę później tonuje jednak swoją ocenę. – To oczywiście dobry zawodnik, przyjemny do oglądania. Ale musi wiedzieć, kiedy oddać piłkę – podkreśla.

Utracony „jad” i brak liderów

Zapytany o piłkarzy, których dziś ogląda z największą przyjemnością, Van Hanegem odpowiada bez zawahania. – Niewielu. Właściwie to tych, którzy odeszli. Wskazuje przy tym konkretne nazwiska: Quinten Timber oraz Quilindschy Hartman. – To naprawdę świetny chłopak do oglądania (Hartman – red.).

Jego diagnoza jest jasna i bezpośrednia. – Hartman i Timber to prawdziwi piłkarze Feyenoordu, mają w sobie ten ‘jad’, którego nam brakuje. Potrzebujesz jeszcze dwóch lub trzech takich zawodników, a reszta pójdzie za nimi. Wtedy wszyscy automatycznie zaczną grać lepiej.

To właśnie brak charakteru i mentalności – a nie tylko czysto piłkarskich umiejętności – Van Hanegem uznaje za jeden z największych problemów zespołu. Jednocześnie zauważa, że realia współczesnego futbolu utrudniają szybkie rozwiązanie tych kwestii. – To, co teraz się płaci, jest kompletnie absurdalne.

Ratunek w młodzieży? Nie do końca

Legenda Feyenoordu widzi nadzieję w szkoleniu młodzieży, choć i tutaj nie brakuje powodów do niepokoju. – My praktycznie nie mamy zaplecza młodzieżowego. Czasem trafi się jakiś wielki talent, ale zaraz odchodzi i na tym się kończy.

Van Hanegem podkreśla, że sam aktywnie obserwuje młodych zawodników i dostrzega potencjał, który – jego zdaniem – jest ignorowany. – Razem z synem widzę wielu utalentowanych młodych zawodników i myślimy: z niego może być dobry piłkarz. Ale kiedy się to zgłasza, nikt nawet nie chce tego sprawdzić.

Nie poprzestaje jednak na krytyce – działa. Podróżuje po kraju, ogląda mecze i rekomenduje talenty klubowi. W SC Cambuur zauważył kilku zawodników, którzy szczególnie zwrócili jego uwagę. – W SC Cambuur są trzej młodzi zawodnicy, którzy są naprawdę świetni. Prawy obrońca, prawoskrzydłowy i napastnik. Mają ogromny potencjał.

Na koniec kieruje wyraźny apel. – Uważam, że młodzi zawodnicy powinni dostawać więcej szans. To największy klub, jaki istnieje.

Media pod ostrzałem

Obecny trener Feyenoordu, Robin van Persie, wielokrotnie w trakcie sezonu zwracał uwagę na negatywny ton medialnych komentarzy wokół drużyny. Van Hanegem dostrzega ten problem i częściowo rozumie źródła krytyki, ale jednocześnie nie kryje irytacji wobec – jego zdaniem – stronniczych przekazów. – Takie ESPN, to dla mnie coś okropnego. W ich wiadomościach widać niechęć na przykład do AZ, zwróć tylko uwagę. Zawsze. Nawet w tym tygodniu znowu o AZ.

Były piłkarz nawiązuje do sytuacji po meczu AZ Alkmaar z Szachtarem Donieck, kiedy to trener zdecydował się na wystawienie rezerwowego składu. – Pamiętasz, jak Ajax w zeszłym roku grał z bardzo słabą drużyną z zagranicy i też zostawił pięciu piłkarzy w domu? Teraz tylko narzekają na AZ. Z Feyenoordem jest tak samo - zawsze dostają po głowie. To wszystko jacyś dziwni ludzie. Nie mogę tego znieść.

Mimo tej krytyki Van Hanegem zauważa, że Feyenoord wciąż cieszy się ogromną popularnością w kraju. Wspomina wizytę w Ommen, gdzie spotkał się z Guusem Hiddinkiem. – Byłem niedawno w Ommen, w klubie piłkarskim z Guusem Hiddinkiem. Było tam mnóstwo młodych chłopaków i wszyscy kibicowali Feyenoordowi. Mówiłem to już wcześniej - to naprawdę fajne. To jest piękne. Tam, gdzie mieszkam, w Bloemendaal, jest sporo takich snobów, ale nawet tam jest wielu ludzi Feyenoordu. Głównie w moim wieku, starszych, ale i tak się tego nie spodziewałem.

Krytyczna ocena Van Persiego

Van Hanegem nie unika również trudnych tematów związanych z obecnym szkoleniowcem. Jego zdaniem Robin van Persie nie powinien prowadzić zespołu w kolejnym sezonie. Wspominając własne doświadczenia trenerskie, podkreśla, jak ważna jest relacja z drużyną. – Nie, nie widziałem siebie jako trenera. Po prostu trochę grałem razem z nimi. To było w tym najfajniejsze, że wciąż mogłem być częścią gry.

– Nie stawiałem się ponad nimi. Najważniejsze jest dla mnie, żeby być szczerym wobec zawodników. Trzeba sprawić, by czuli, że są dobrymi piłkarzami - tak jak inni. To najważniejsze. Zapytany, czy widzi podobne podejście u Van Persiego, odpowiada krótko: – Nie, nie widzę tego.

Nie brakuje też bezpośrednich uwag. – Jest chłopakiem Feyenoordu i powinien się tak zachowywać. Nie mam takiego wrażenia. Nie możesz kłócić się z czterema swoimi zawodnikami. To przecież nienormalne. A był wspaniałym piłkarzem do oglądania.

Van Hanegem uważa, że problemem jest również brak budowania pewności siebie u zawodników. – Często tak bywa z byłymi świetnymi piłkarzami, że nie potrafią sprawić, by ich zawodnicy czuli się również dobrymi graczami. Nie wszyscy mogą być tacy sami. Jeśli odbierasz piłki i podajesz je nam, jesteś tak samo ważny jak ja. To jest piękno futbolu, a nie myślenie: ‘patrzcie na mnie’.

Na pytanie o przyszłość współpracy Feyenoordu z Van Persiem odpowiada jednoznacznie. – Nie sądzę. Jednocześnie kreśli obraz trenera, którego sam chętnie widziałby na De Kuip. – Kogoś, kto kocha futbol, swoich zawodników i samą grę.

Na koniec dodaje z nutą ironii, odnosząc się do współczesnych realiów piłki nożnej. – Chodzę też często na mecze Excelsioru i kiedy widzę te wszystkie dziwne rzeczy, myślę: co to właściwie jest? To wszystko jest jakieś przesadzone. Czasem aż mnie to bawi.

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

Gość

Urban uzasadnił brak powołania Skorupskiego tym że patrzy w przyszłość i nie chce "na teraz" ale na "lata" - ale zapomniał że zostały mu 2 mecze i będzie nowy trener :D

DamianM

nie mogę z tego, żeby ukryćgo, dali do pomocników go hahahahahahaha japier co to za pomysł :D

Gość

Po co nam kreatywni pomocnicy z liczbami - można dać wesołego rudego karolka :D

Gość

wpis
"Bartosz Nowak: 7 goli, 8 asyst. Piotr Samiec-Talar: 4 gole, 7 asyst. Karol Świderski: 4 gole, 1 asysta. Ciekawe który dostał powołanie do reprezentacji" - wylicza Filip Macuda sport.pl."

DamianM

Czy oni schowali go do pomocników? Hahahaha japierdole

Gość

A podobno niema pozycji "fajny chłopak" - widzimy że jest.

Gość

Świderski :D

Gość

Może i ranking z dupy, ale jest i trzeba utrzymać miejsce zamiast ciągle narzekać. Inne ligi też mają swoje problemy, nie tylko my. Wielki Milan wczoraj przegrał u siebie z Ferencvarosem, i nikt fermentu nie sieje. A czołówka już dawno odjechała przez ogromną kasę, nie tylko nam, ale i 3/4 Europy...

Gość

A wszystko na podstawie rankingów z dupy

Gość

Nie no to są jaja jak oni generalnie większość w Polsce obrosła w piórka bo poobijali cienkie ekipy i myśleli że są "wielką ligą" - Polska się rozwinęła ale te 15-20 lig sięrozwinęło jeszcze bardziej i dystans jest już większy niż był 10 lat temu. Teraz polskie kluby z mostu punktują w lepszych rozgrywkach i punktów jak na lekarstwo. Już nagle ekipa z bułgarii zamocna. Także widzimy inni też sie rozwijają ci słabsi od Polski. Lincoln ekipa z orlika - ograłą już lecha i hajduka czyli uznane ekipy w swoich krajach.

Gość

Chodzi o utrzymanie rankingu, tej 12 pozycji. Z taką grą mogą zapomnieć już o play-offach.

Lech fantazjował o LM, a odbił się od ściany w Lidze Europy XD

Gość

Jaki jest sens wejścia do play off jak grasz takie gówno? te puchary to za wysokie progi dla Polaków. Rok temu dla Feye to były za wysokie progi.

Gość

A Jaga teraz wyjazd z Sunderlandem i potem u siebie z Crystal Palace. Także też w uj ciężko im będzie

Gość

Lech grał teraz z liderem tabeli, czeka ich wyjazd z 4 zespołem (też niepokonanym) Union St. Gilloise, potem u siebie z 3 w tabeli Ferencvarosem (same wygrane jak Benfica) XDDD

Gość

Tylko 3-1 pyry - oczywiście nie ustrzegli się kompromitacji przy 1 golu.

Gość

Norwegowie robią 4 punkty na samej Lidze Mistrzów XD my zero w Lidze Europy

DamianM

Lincoln co wygrał

Gość

twente pafos 0-1

Gość

az 0-2 juve

Gość

duńczyk mówił że jadą wygrać do lizbony :D trzymam go za słowo.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.