FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Van Hanegem: Van Persie nie powinien prowadzić Feyenoordu w kolejnym sezonie

19.04.2026 10:20; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: 1908.nl

Niewielu jest ludzi, którzy potrafią tak trafnie i bezbłędnie odczytać tożsamość Feyenoordu jak Willem van Hanegem. Klub z Rotterdamu jest dla niego czymś więcej niż tylko miejscem pracy – to część jego życia, coś, czego nigdy naprawdę nie opuścił. I choć jego głos od lat ma ogromną wagę, to każdy, kto liczy na łagodne diagnozy czy uspokajające komentarze, może się rozczarować. W rozmowie z 1908.nl De Kromme mówi wprost: wskazuje braki, nazywa problemy i jasno określa kierunek, w którym – jego zdaniem – powinien podążać Feyenoord.

Były pomocnik nie uważa, że w obecnej kadrze brakuje jakości całkowicie. Wręcz przeciwnie – dostrzega jednostki, które potrafią zrobić różnicę. Szczególnie wyróżnia Anis Hadj Moussa. – Moja żona i najstarszy syn byli kiedyś w Arnhem, gdy Hadj Moussa grał jeszcze w Vitesse, i uznali go za naprawdę bardzo dobrego zawodnika.

Jednocześnie Van Hanegem nie ukrywa, że styl gry Algierczyka budzi w nim pewne wątpliwości. Widzi w nim piłkarza, który momentami koncentruje się zbyt mocno na indywidualnych akcjach. – Jako napastnik w pewnym momencie masz już tego dość, gdy musisz z nim grać. Jeśli dziesięć razy wychodzisz na pozycję, a on wciąż nie podaje piłki… – mówi. Chwilę później tonuje jednak swoją ocenę. – To oczywiście dobry zawodnik, przyjemny do oglądania. Ale musi wiedzieć, kiedy oddać piłkę – podkreśla.

Utracony „jad” i brak liderów

Zapytany o piłkarzy, których dziś ogląda z największą przyjemnością, Van Hanegem odpowiada bez zawahania. – Niewielu. Właściwie to tych, którzy odeszli. Wskazuje przy tym konkretne nazwiska: Quinten Timber oraz Quilindschy Hartman. – To naprawdę świetny chłopak do oglądania (Hartman – red.).

Jego diagnoza jest jasna i bezpośrednia. – Hartman i Timber to prawdziwi piłkarze Feyenoordu, mają w sobie ten ‘jad’, którego nam brakuje. Potrzebujesz jeszcze dwóch lub trzech takich zawodników, a reszta pójdzie za nimi. Wtedy wszyscy automatycznie zaczną grać lepiej.

To właśnie brak charakteru i mentalności – a nie tylko czysto piłkarskich umiejętności – Van Hanegem uznaje za jeden z największych problemów zespołu. Jednocześnie zauważa, że realia współczesnego futbolu utrudniają szybkie rozwiązanie tych kwestii. – To, co teraz się płaci, jest kompletnie absurdalne.

Ratunek w młodzieży? Nie do końca

Legenda Feyenoordu widzi nadzieję w szkoleniu młodzieży, choć i tutaj nie brakuje powodów do niepokoju. – My praktycznie nie mamy zaplecza młodzieżowego. Czasem trafi się jakiś wielki talent, ale zaraz odchodzi i na tym się kończy.

Van Hanegem podkreśla, że sam aktywnie obserwuje młodych zawodników i dostrzega potencjał, który – jego zdaniem – jest ignorowany. – Razem z synem widzę wielu utalentowanych młodych zawodników i myślimy: z niego może być dobry piłkarz. Ale kiedy się to zgłasza, nikt nawet nie chce tego sprawdzić.

Nie poprzestaje jednak na krytyce – działa. Podróżuje po kraju, ogląda mecze i rekomenduje talenty klubowi. W SC Cambuur zauważył kilku zawodników, którzy szczególnie zwrócili jego uwagę. – W SC Cambuur są trzej młodzi zawodnicy, którzy są naprawdę świetni. Prawy obrońca, prawoskrzydłowy i napastnik. Mają ogromny potencjał.

Na koniec kieruje wyraźny apel. – Uważam, że młodzi zawodnicy powinni dostawać więcej szans. To największy klub, jaki istnieje.

Media pod ostrzałem

Obecny trener Feyenoordu, Robin van Persie, wielokrotnie w trakcie sezonu zwracał uwagę na negatywny ton medialnych komentarzy wokół drużyny. Van Hanegem dostrzega ten problem i częściowo rozumie źródła krytyki, ale jednocześnie nie kryje irytacji wobec – jego zdaniem – stronniczych przekazów. – Takie ESPN, to dla mnie coś okropnego. W ich wiadomościach widać niechęć na przykład do AZ, zwróć tylko uwagę. Zawsze. Nawet w tym tygodniu znowu o AZ.

Były piłkarz nawiązuje do sytuacji po meczu AZ Alkmaar z Szachtarem Donieck, kiedy to trener zdecydował się na wystawienie rezerwowego składu. – Pamiętasz, jak Ajax w zeszłym roku grał z bardzo słabą drużyną z zagranicy i też zostawił pięciu piłkarzy w domu? Teraz tylko narzekają na AZ. Z Feyenoordem jest tak samo - zawsze dostają po głowie. To wszystko jacyś dziwni ludzie. Nie mogę tego znieść.

Mimo tej krytyki Van Hanegem zauważa, że Feyenoord wciąż cieszy się ogromną popularnością w kraju. Wspomina wizytę w Ommen, gdzie spotkał się z Guusem Hiddinkiem. – Byłem niedawno w Ommen, w klubie piłkarskim z Guusem Hiddinkiem. Było tam mnóstwo młodych chłopaków i wszyscy kibicowali Feyenoordowi. Mówiłem to już wcześniej - to naprawdę fajne. To jest piękne. Tam, gdzie mieszkam, w Bloemendaal, jest sporo takich snobów, ale nawet tam jest wielu ludzi Feyenoordu. Głównie w moim wieku, starszych, ale i tak się tego nie spodziewałem.

Krytyczna ocena Van Persiego

Van Hanegem nie unika również trudnych tematów związanych z obecnym szkoleniowcem. Jego zdaniem Robin van Persie nie powinien prowadzić zespołu w kolejnym sezonie. Wspominając własne doświadczenia trenerskie, podkreśla, jak ważna jest relacja z drużyną. – Nie, nie widziałem siebie jako trenera. Po prostu trochę grałem razem z nimi. To było w tym najfajniejsze, że wciąż mogłem być częścią gry.

– Nie stawiałem się ponad nimi. Najważniejsze jest dla mnie, żeby być szczerym wobec zawodników. Trzeba sprawić, by czuli, że są dobrymi piłkarzami - tak jak inni. To najważniejsze. Zapytany, czy widzi podobne podejście u Van Persiego, odpowiada krótko: – Nie, nie widzę tego.

Nie brakuje też bezpośrednich uwag. – Jest chłopakiem Feyenoordu i powinien się tak zachowywać. Nie mam takiego wrażenia. Nie możesz kłócić się z czterema swoimi zawodnikami. To przecież nienormalne. A był wspaniałym piłkarzem do oglądania.

Van Hanegem uważa, że problemem jest również brak budowania pewności siebie u zawodników. – Często tak bywa z byłymi świetnymi piłkarzami, że nie potrafią sprawić, by ich zawodnicy czuli się również dobrymi graczami. Nie wszyscy mogą być tacy sami. Jeśli odbierasz piłki i podajesz je nam, jesteś tak samo ważny jak ja. To jest piękno futbolu, a nie myślenie: ‘patrzcie na mnie’.

Na pytanie o przyszłość współpracy Feyenoordu z Van Persiem odpowiada jednoznacznie. – Nie sądzę. Jednocześnie kreśli obraz trenera, którego sam chętnie widziałby na De Kuip. – Kogoś, kto kocha futbol, swoich zawodników i samą grę.

Na koniec dodaje z nutą ironii, odnosząc się do współczesnych realiów piłki nożnej. – Chodzę też często na mecze Excelsioru i kiedy widzę te wszystkie dziwne rzeczy, myślę: co to właściwie jest? To wszystko jest jakieś przesadzone. Czasem aż mnie to bawi.

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

DamianM

To się okaże. Nie ma co sobie dodawać samemu. Pewnie Van Persie miał zostać, Trauner miał zostać, a jakoś odeszli

Gość

Go Ahead stracił bramkarza na rzecz AZ i od razu znalazł nowego we francji - a my pewnie będziemy znowu atakować sezon z niemieckim ręcznikiem, który brobi gdy już nie ma szans na nic. Mam nadzieje że dojdzie jakiś porządny bramkarz w końcu bo od czasów Brada Jonesa nie kupiliśmy żadnaego dobrego bramkarza - same wpuszczaki.

Gość

4 już odeszło - jeszcze z 16stu :D

Gość

wielkie uff z traunerem i witamy Vanhoutte.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.