Feyenoord kontynuuje poszukiwania nowego dyrektora generalnego, a lista potencjalnych kandydatów wciąż się wydłuża. Coraz częściej w kontekście pracy na De Kuip wymienia się Roberta van Overdijka. Obok wcześniej wskazywanego Roberta Eenhoorna, to właśnie obecny dyrektor toru wyścigowego w Zandvoort ma być jednym z poważnych kandydatów do objęcia stanowiska w Rotterdamie.
Informacje te ujawnił Valentijn Driessen w podcaście „Kick-off”. Jak zaznaczył, Van Overdijk nie jest postacią przypadkową na liście Feyenoordu. – To nazwisko, które już wcześniej było sondowane przez klub w kontekście funkcji dyrektora generalnego – podkreślił dziennikarz. – To obecny dyrektor toru w Zandvoort, człowiek, który odegrał kluczową rolę w powrocie Grand Prix Formuły 1 do Holandii. Prowadził już rozmowy w świecie futbolu, między innymi z AZ, gdzie również znajdował się na liście kandydatów. Z tego, co słyszałem, miał też kontakt z Feyenoordem w przeszłości.
Istotnym elementem tej układanki jest także gotowość samego Van Overdijka do zmiany środowiska. – To ktoś, kto chce wykonać krok z motorsportu do piłki nożnej – zaznaczył Driessen. W tle pojawia się również niepewność dotycząca przyszłości Formuły 1 w Zandvoort, co może sprzyjać ewentualnej decyzji o zmianie kierunku kariery. – To nie jest zaskoczenie, biorąc pod uwagę, że w przyszłym roku Formuły 1 tam już nie będzie.
Nazwisko Van Overdijka przewijało się wcześniej także w kontekście Ajaksu, gdzie był rozważany po odejściu Alexa Kroesa. Równolegle Feyenoord nie rezygnuje jednak z kandydatury Roberta Eenhoorna, który pozostaje jednym z głównych faworytów do objęcia stanowiska po Dennisie te Kloese, odchodzącym latem z Rotterdamu.
Driessen zwraca uwagę na doświadczenie Eenhoorna i jego ugruntowaną pozycję. – Ma za sobą pracę w AZ i bogate doświadczenie w różnych strukturach oraz komisjach. W jego przypadku nie trzeba przeprowadzać skomplikowanej procedury selekcyjnej. Myślę, że sam uważa się za kandydata zbyt dużego kalibru, by przez coś takiego przechodzić.
Z kolei Marcel van der Kraan potwierdza, że temat Eenhoorna pozostaje żywy w klubowych kuluarach. – To nazwisko wciąż funkcjonuje w Feyenoordzie. Jego serce zawsze było związane z tym klubem. Uważam, że byłby to dobry wybór, również dlatego, że cieszy się dużym szacunkiem u kibiców. Jeśli wiesz, że z jego przyjściem wprowadzasz spokój i stabilność, a przy tym umożliwiasz ludziom takim jak Van Bronckhorst czy Van Wonderen optymalne funkcjonowanie, to trudno uznać taki ruch za zły.
Komentarze (0)