Robin van Persie bardzo pozytywnie ocenia współpracę z Dickiem Advocaatem. Na konferencji prasowej trener wyjaśnił, jak intensywny jest jego kontakt z doświadczonym szkoleniowcem oraz jaką rolę odgrywa on za kulisami pracy w rotterdamskim klubie.
– Dick jest z nami w każdy wtorek i piątek, ale ja sam rozmawiam z nim codziennie – powiedział Van Persie, odnosząc się do relacji z Advocaatem. – Dzwonimy do siebie każdego dnia i omawiamy różne kwestie, podobnie jak robię to z całym sztabem. Dick wnosi swoje spostrzeżenia w bardzo przyjemny sposób i zadaje krytyczne pytania. To naprawdę bardzo mi się podoba. Jako sztab zawsze analizujemy wszystkie możliwe scenariusze meczowe, a Dick również odgrywa w tym swoją rolę.
Z usług 78-letniego szkoleniowca korzystają czasem także zawodnicy, co – zdaniem Van Persiego – działa wyłącznie na korzyść drużyny. – Dick rozmawia czasami z piłkarzami i zawsze informuje mnie o tym w odpowiedni sposób. To bardzo dobre. Rozmawia też z członkami sztabu i często uczestniczy w spotkaniach. Jest na bieżąco niemal ze wszystkim.
Van Persie chętnie widziałby Advocaatа również w kolejnym sezonie. – Jeśli to zależałoby ode mnie, byłbym bardzo zadowolony, gdyby Dick został na dłużej. Daje mi to dużo satysfakcji i uważam, że wnosi wartość zarówno dla mnie, jak i dla reszty sztabu. Oczywiście to musi odpowiadać także jemu, ale jeśli on również czerpie z tego tyle radości, to jest to możliwe.
Rola Advocaatа
Feyenoord w ostatnich tygodniach gra znacznie bardziej kompaktowo, co – zdaniem obserwatorów – może mieć związek z obecnością właśnie Advocaatа. – Dick na pewno ma w tym swój udział, ale tak samo mój sztab i zawodnicy. Trenujemy różne scenariusze i dokładnie omawiamy z piłkarzami, co powinno się dziać na boisku. W pewnym sensie „rozgrywamy” mecz od początku do końca jeszcze przed jego startem. Kiedy prowadzisz, kluczowe jest odpowiednie ustawienie. Oczywiście chcielibyśmy wygrywać każdy mecz 5:0 czy 6:0, ale to nierealne. Najważniejsze to nie przegrywać, zwłaszcza gdy jest się na prowadzeniu.
Odnosząc się do opinii o „ponurej atmosferze”, którą miał rzekomo emanować w ostatnich miesiącach, Van Persie wskazał na wyniki i długość sezonu. – Ostatni okres był dla nas wymagający i to być może było widoczne. To zupełnie ludzkie. Cały czas walczymy o awans do Ligi Mistrzów i pracujemy nad tym dniem i nocą. Raz idzie to lepiej, raz gorzej – i to właśnie może być zauważalne.
Trauner rozpoczyna kurs trenerski: Spokojnie porozmawiamy z nim jako klub
Po powrocie Gernota Traunera Robin van Persie nie szczędził obrońcy pochwał. Trener Feyenoordu odniósł się do trudnego okresu kontuzji Austriaka, jego atutów na boisku oraz planów dotyczących przyszłości.
– W zasadzie powinien wrócić wcześniej, ale wszystko przeciągnęło się o kilka miesięcy dłużej, niż zakładaliśmy – przyznał Van Persie. – Doskonale rozumiem, że w takiej sytuacji zaczynasz wątpić w swoje ciało. On nigdy nie zwątpił w swój styl gry, bo to po prostu w nim jest. Natomiast zaczynasz mieć wątpliwości co do fizyczności. Kiedy jedna przeciwność losu następuje po drugiej, ma to wpływ na zawodnika. Tym bardziej pokazuje to jego charakter, że nie przestał pracować. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że znów jest z nami.
Szkoleniowiec podkreślił również, jak umiejętnie Trauner eksponuje swoje atuty, minimalizując słabsze strony. – Sztuką jest grać w oparciu o swoje mocne strony. Jeśli spojrzeć na to, jak Feyenoord ustawia się na boisku, jak prowadzi pojedynki, operuje piłką i wychodzi do pressingu, to on niemal zawsze znajduje się w optymalnych dla siebie sytuacjach. To świadczy o jego zdolności do nauki i umiejętności operowania przestrzenią. To cechy absolutnie topowych zawodników. Mimo że nie jest głośny na boisku, potrafi wszystko odpowiednio poukładać.
Van Persie zapowiedział, że wkrótce klub zajmie się kwestią przyszłości defensora. – Gernot to jeden z piłkarzy, o których będziemy rozmawiać. Usiądziemy również z nim samym, bo na to zasłużył. Chcemy poznać jego punkt widzenia. Jest tutaj bardzo szczęśliwy, mieszka tu z rodziną. Równolegle realizuje kurs trenerski, więc to także ma znaczenie. Jesteśmy ciekawi jego planów i spokojnie podejdziemy do rozmów.
Van Persie: Ma realny wpływ na nasz styl gry
W sobotnim spotkaniu wyróżnił się m.in Jordan Bos, lewy obrońca, który ma coraz lepsze liczby. – Uważam, że od początku do końca rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie – powiedział w rozmowie z ESPN. – W defensywie wyglądaliśmy solidnie, a po lewej stronie stworzyliśmy kilka groźnych sytuacji. Bos i Tobias bardzo dobrze współpracowali. Bos zdobył fantastyczną bramkę prawą nogą i świetnie kontroluje piłkę. Ma naprawdę duży wpływ na nasz sposób gry. Często z nim o tym rozmawiam i nie chcę odbierać mu tej naturalnej siły.
Zdaniem szkoleniowca, Australijczyk wciąż ma przestrzeń do rozwoju. – Może zrobić kolejny krok, jeśli nauczy się lepiej dostosowywać do rytmu meczu. U niego wszystko jest na sto procent, ale są momenty, kiedy warto nieco zwolnić. W takich sytuacjach może podejmować inne decyzje. To dobrze, że zawodnik o takim profilu wciąż ma możliwości rozwoju.
Van Persie docenił również drugiego gola Ayase Uedy. – To była naprawdę piękna bramka. Świetnie minął rywala i już wcześniej dostrzegł przestrzeń w dalszym rogu. Kapitalne przyjęcie i bardzo płynne wykończenie. Wiedząc, że bramkarz się przesuwa, posłał piłkę w dalszy róg.
Komentarze (0)