Robin van Persie nie odczuwa wewnątrz Feyenoordu większego napięcia, choć z zewnątrz sytuacja wokół klubu bywa przedstawiana jako niespokojna. Szkoleniowiec rotterdamskiego zespołu przyznaje, że oczekiwania wobec takiej marki jak Feyenoord są ogromne, ale jednocześnie podkreśla, że w strukturach klubu panuje spokój i wzajemne zaufanie.
– W klubie i na 1908 jest spokojnie. Ja sam nie mam poczucia, że codziennie przychodzę do pracy w miejscu ogarniętym nerwową atmosferą – mówi Van Persie. – Jeśli jednak spojrzeć na to, jak sytuację opisują media i jaka jest ogólna narracja wokół Feyenoordu, można odnieść wrażenie, że jest niespokojnie. W pewnym stopniu to rozumiem, bo w takim klubie jak Feyenoord zawsze oczekuje się zwycięstw. Z czterech ostatnich spotkań wygraliśmy trzy, ale oczywiście wszyscy bardzo chcielibyśmy, żeby dołożyć do tego jeszcze jedno zwycięstwo.
Trener podkreśla, że krytyczne spojrzenie ze strony opinii publicznej jest naturalnym elementem funkcjonowania w klubie o takiej renomie.
– Tutaj po prostu oczekuje się, że będziesz wygrywać, niezależnie od tego, z kim grasz. Panuje przekonanie, że Feyenoord powinien „po prostu” wygrać każdy mecz. Czy to realistyczne? Moim zdaniem nie zawsze. Ale takie są oczekiwania i w pewnym sensie sami je kreujemy – zarówno ja, jak i cele, które sobie stawiamy – tłumaczy szkoleniowiec.
Van Persie zaznacza, że w przypadku mniej udanych wyników bardzo szybko powstaje określony obraz sytuacji wokół zespołu.
– W klubie takim jak Feyenoord trzeba się liczyć z tym, że to część rzeczywistości. Nie mam z tym większego problemu, ale kiedy nie wygrywasz, od razu pojawia się określona narracja. I wtedy łatwo mówi się o niespokojnym okresie – wyjaśnia.
Były znakomity napastnik reprezentacji Holandii dodaje jednak, że najlepszym sposobem na uciszenie dyskusji jest po prostu częstsze zwyciężanie.
– Dla wszystkich będzie lepiej, jeśli będziemy wygrywać więcej meczów. Tego oczekują kibice i tego sami również bardzo chcemy – podkreśla.
Mimo pojawiających się w przestrzeni publicznej dyskusji na temat jego pozycji, Van Persie zapewnia, że wewnątrz klubu czuje silne wsparcie. 41-letni szkoleniowiec podkreśla dobrą współpracę zarówno z drużyną, jak i władzami klubu.
– Czy obecne drugie miejsce w tabeli utrzyma mnie na stanowisku? Kto to może dziś powiedzieć? Ja natomiast odczuwam ogromne zaufanie ze strony klubu, zawodników i dyrekcji. Tak było od pierwszego dnia mojej pracy tutaj i daje mi to bardzo dobre poczucie. Niezależnie od opinii z zewnątrz, wewnątrz czuję naprawdę duże wsparcie – podsumowuje trener Feyenoordu.
Komentarze (0)