FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Van Persie: Jeśli porównasz te dwa światy – piłkarza i trenera – to są one zupełnie inne

04.03.2025 16:39; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: media

To scenariusz dobrze znany kibicom Feyenoordu: Robin van Persie zmierzy się z Interem jako część rotterdamskiego zespołu, a włoska drużyna ponownie uchodzi za zdecydowanego faworyta. Przypomina to sytuację z 2002 roku, kiedy to Feyenoord stanął przed równie trudnym zadaniem, ale ostatecznie zdołał osiągnąć korzystny rezultat w dwumeczu. Dziś, na kilkadziesiąt godzin przed starciem z liderem Serie A, w Rotterdamie nie brakuje nadziei na kolejny wielki wieczór.

Podczas konferencji prasowej trener Feyenoordu omówił wszystkie kluczowe aspekty nadchodzącego meczu, odnosząc się zarówno do rywala, jak i do przygotowań swojej drużyny.

Powrót De Vrija na De Kuip

Jednym z tematów, które poruszył Van Persie, był powrót Stefana de Vrija na De Kuip. Obrońca Interu, który swoje pierwsze kroki w profesjonalnej piłce stawiał właśnie w Feyenoordzie, jest dziś jednym z filarów defensywy mediolańskiego klubu.

- Znam Stefana jeszcze z czasów, gdy był młodym zawodnikiem. Myślę, że dzieli nas około sześciu lat, ale po raz pierwszy spotkaliśmy się w reprezentacji – wspomina Van Persie. - Już wtedy zrobił na mnie wrażenie. Był bardzo ciekawy świata, otwarty na naukę i zadawał mnóstwo pytań. To zawsze dobry znak. Widać było, że chce się rozwijać, że chłonie wiedzę jak gąbka. Często pytał mnie o mecze, w których grałem, i o doświadczenie, które zdobyłem na boisku.

Rola Van Persiego w rozwoju napastników

Obecność Van Persiego na ławce trenerskiej to ogromna wartość dla Feyenoordu, zwłaszcza dla młodych napastników, którzy mogą czerpać z jego doświadczenia. Jednym z zawodników, z którymi Holender pracuje szczególnie intensywnie, jest Julián Carranza.

- Dla każdego zawodnika kluczowe jest, aby miał wolną głowę i czuł się swobodnie na boisku – podkreśla Van Persie. - To fundament. Jeśli jesteś spięty i zestresowany, trudno o dobrą grę. Oczywiście samo nastawienie to nie wszystko – jest jeszcze cała gama elementów, które trzeba dopracować.

Holenderski szkoleniowiec zaznacza, że w przypadku Carranzy istotne jest przede wszystkim odpowiednie poruszanie się na boisku. - Jego głównym zadaniem jest atakowanie wolnych przestrzeni, oddawanie strzałów i kreowanie okazji bramkowych. To chłopak, który ma ogromny potencjał, ale musi jeszcze nauczyć się lepszego wyczucia czasu oraz współpracy z kolegami przy piłce. Kluczowe jest, by wiedział, kiedy ruszyć do ataku, a kiedy lepiej poczekać.

Współpraca z René Hake

Van Persie nie ukrywa, że dobrze czuje się w sztabie Feyenoordu, a szczególnie ceni sobie współpracę z René Hake. - Jak dotąd wszystko układa się bardzo dobrze – przyznaje były napastnik. - René to trener, który ma ogromną wiedzę i bogaty arsenał ćwiczeń. Co więcej, potrafi je doskonale dopasować do naszego stylu gry. Jeśli podczas treningu zwracamy uwagę na konkretny aspekt taktyczny, on natychmiast wplata w to odpowiednie ćwiczenie, które jednocześnie sprawia zawodnikom frajdę. To bardzo zaangażowany szkoleniowiec i widać, że pracuje w tym od dłuższego czasu. Współpraca z nim daje mi naprawdę dużo radości.

Feyenoord wybrał już następcę Reada: „Sam był zaskoczony”

Robin van Persie podczas konferencji prasowej unikał ujawnienia nazwiska zawodnika, który zastąpi zawieszonego Givairo Reada na pozycji prawego obrońcy. Wybór odpowiedniego zastępcy był dla sztabu sporym wyzwaniem, tym bardziej że Bart Nieuwkoop i Jordan Lotomba są wykluczeni z gry z powodu kontuzji.

- Rozważaliśmy wiele scenariuszy – przyznał Van Persie podczas konferencji prasowej na De Kuip. - Znalezienie odpowiedniego zawodnika nie było łatwe, ale mamy wrażenie, że udało nam się go wybrać. Sam był tym nieco zaskoczony.

RvP nie zdradził nazwiska wybrańca, ale z jego słów można wnioskować, że Jeyland Mitchell raczej nie jest faworytem do tej roli. Kostarykański obrońca miał już okazję występować na prawej stronie defensywy, więc nie byłoby niespodzianką, gdyby to on otrzymał swoją szansę. Na ostateczne decyzje trzeba jednak jeszcze poczekać.

Feyenoord koncentruje się na dostępnych zawodnikach

Jednym z głównych problemów Feyenoordu w ostatnim czasie są liczne kontuzje, które znacząco ograniczają możliwości rotacji w składzie. Mimo to Van Persie podkreśla, że sztab szkoleniowy i piłkarze nie koncentrują się na tym aspekcie w codziennej pracy.

- Tak naprawdę w drużynie nie rozmawiamy o kontuzjach w taki sposób – zaznacza trener. - Jest, jak jest. Możemy nieustannie o tym dyskutować, ale nie robimy tego na co dzień. Skupiamy się przede wszystkim na zawodnikach, którzy są zdrowi i gotowi do gry.

Jednocześnie Feyenoord dba o tych, którzy muszą pauzować z powodu urazów. - Bardzo troszczymy się o chłopaków, którzy są poza grą przez dłuższy czas, ale nasza główna uwaga jest skierowana na tych, którzy trenują i dają z siebie wszystko – podkreśla Van Persie.

Mimo trudności z kontuzjami, atmosfera w drużynie pozostaje pozytywna. - Treningi odbywają się w świetnym tempie, a chłopcy emanują entuzjazmem. Widać, że są gotowi na kolejne wyzwania. Wykonują fantastyczną robotę i to mnie cieszy najbardziej. O znalezieniu przyczyny kontuzji, Robin więcej mówił TUTAJ

Van Persie: Staram się skupić na rzeczach, na które mam wpływ

Robin van Persie ma za sobą dopiero jedno oficjalne spotkanie jako trener Feyenoordu, a już jutro stanie przed największym dotychczasowym wyzwaniem – poprowadzi swój zespół w starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Do Rotterdamu przyjeżdża Inter Mediolan, a Feyenoord, jak to często bywa w tym sezonie, nie jest faworytem tego pojedynku.

- Szczególnie podczas wyjazdowego meczu w Mediolanie, kiedy zremisowaliśmy 1:1, naprawdę wyskoczyłem w powietrze – wspomina Van Persie. - To było niesamowite spotkanie, zwłaszcza dla Juliána Carranzy. W tym sezonie przeżyliśmy już kilka wyjątkowych meczów – starcie z Benficą, Bayern Monachium u siebie... To niewiarygodne. Taka jest właśnie magia De Kuip – w momentach, gdy nikt się tego nie spodziewa, dzieją się rzeczy niezwykłe. To jest coś naprawdę wyjątkowego.

Pierwszy raz w Lidze Mistrzów jako trener
Podczas konferencji prasowej naturalnie pojawiło się pytanie o to, czym jutrzejszy wieczór będzie się różnił od chociażby ligowego meczu z NEC. - Przekonam się o tym jutro, bo to mój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów jako trener – przyznaje Van Persie. - Nie mogę się doczekać. Zawodnicy są w świetnej formie, trenowali bardzo dobrze i mają pozytywne nastawienie. Cała drużyna czeka na ten moment z niecierpliwością.

Lekcje z kariery piłkarskiej

Van Persie to postać, która w swojej karierze zawodniczej rozegrała wiele wielkich meczów. Jednak jako trener wciąż jest na początku tej drogi, a jutrzejsze starcie z Interem będzie dla niego największym wyzwaniem w tej roli.

- Jeśli porównasz te dwa światy – piłkarza i trenera – to są one zupełnie inne – tłumaczy Holender. - Jako zawodnik koncentrujesz się przede wszystkim na sobie – na swojej formie, na przygotowaniu fizycznym i technicznym. Natomiast jako trener musisz zarządzać całym tym procesem i dbać o wszystko jednocześnie. W pewnym sensie funkcjonujesz w wielu różnych rzeczywistościach naraz, co sprawia, że to zupełnie inna rola.

Co zatem Van Persie wynosi ze swojego doświadczenia jako zawodnika? - Nie przywiązuję aż tak dużej wagi do samej okazji – mówi trener Feyenoordu. - Oczywiście to wielki mecz przeciwko bardzo dobrej drużynie, ale jeśli spojrzysz na to z innej perspektywy, to wciąż tylko mecz piłki nożnej. Niezależnie od tego, czy grasz z NEC, czy z Interem, zasady gry pozostają takie same. To coś, co staram się przekazać swoim zawodnikom.

Skupienie na tym, co najważniejsze

Van Persie podkreśla, że mimo prestiżu spotkania, jego podejście do pracy pozostaje niezmienne. - Wierzę, że jutro atmosfera będzie fantastyczna, ale może jestem trochę zbyt pragmatyczny, żeby dać się ponieść tej euforii – śmieje się trener Feyenoordu. - Dla mnie kluczowe jest skupienie na rzeczach, na które mam realny wpływ. Nasze przygotowania przebiegają tak samo jak przed każdym innym spotkaniem – niezależnie od tego, czy to Liga Mistrzów, czy Eredivisie. Metody pracy się nie zmieniają.

Powrót do 2002 roku

Historia Feyenoordu i Interu miała już swój rozdział w 2002 roku, kiedy obie drużyny spotkały się w półfinale Pucharu UEFA. Wówczas młody Robin van Persie był częścią zespołu, który sprawił niespodziankę i wyeliminował włoską drużynę. - Nie sądzę, żebym odegrał dużą rolę w tamtym wyjazdowym meczu – wspomina Van Persie. - Miałem kilka niezłych akcji, ale generalnie nie byłem kluczową postacią. Dopiero w rewanżu na De Kuip miałem większy wpływ na grę – zaliczyłem asystę przy bramce Pierre’a (van Hooijdonka). To był bardzo trudny dwumecz przeciwko niezwykle silnemu Interowi. Mieliśmy trochę szczęścia – dodaje z uśmiechem.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

Gość

Nowe ploty
-Zinedin Smajlović (sandefjord)
-Youssef Chermiti (rangers)
-Elia Caprile (cagliari)
-Alvaro Rodriguez (elche)
-issa soumare (le havre)
-davis opoku (leuven)
-seny dieng (middlesbrough)
-tijjani noslin (lazio)

DamianM

Taaa Belgia moim zdaniem lekka kompromitacja może być

Gość

Niech wygra iran i mecz usa-iran poprosimy w play offach ;D

Gość

Krzysztof Kurowski - ktokolwiek to jest - pierwsze słysze.

DamianM

Jakiś młody Polak do FC Twente przechodzi

DamianM

Spalony jednak

DamianM

Iran co akcja i gol

Gość

Trzy największe drużyny-porażki na tym mundialu:
Tunezja - totalny burdel, dwa blamaże, gracze skarżą się na federację.
Senegal - trener bez umowy i pensji, fatalny hotel, brak obiecanych premii za awans, gracze zamawiają sobie sami obiady do pokoi
Iran - po każdym meczu mają max 30 minut żeby się spakować i odjechać do Tijuany, wizy do Stanów dostali tylko piłkarze i cześć sztabu, fizjoterapeutów nie wpuszczono przykładowo

Gość

Dokładnie - sprzedajmy go bo zaraz zerwie więzadło i nie zarobimy.

Gość

Uedę trzeba sprzedać, bo tak dobrego sezonu może nie powtórzyć.

Read i Moussa zapewne sami będą chcieli odejść, a to nasi najlepsi gracze aktualnie. Szkoda, ale zainteresowanie będzie duże

DamianM

jak Undav ostatnio, takiego Woltemade to uważam przewyższa sporo, a ile za niego przecież zapłacili Anglicy

Gość

oyarzabal jak zwykle sztos - najbardziej niedoceniany hiszpanski pilkarz - wolalbym jego miec biz yamala w skladzie.

DamianM

sumując, sprzedawałby go na tym hype, a wy?

Gość

Bo trzeba wiedzieć gdzie i jak sprzedawać.
Najlepiej wypychać graczy do Anglii.
Tam jest kasa i lubią przepłacać. ;-)

DamianM

jeszcze zerrouki mogłby jakąś asystę chociaż zapodać

DamianM

jest mundial, to podbije cenę na pewno o kilka baniek, ale zobaczymy. Najnowsze to to, że Everton rzekomo zianteresowany

Gość

No nie wiem czy 35 - ja bym takie nie puszczał wodzy fantazji :D żeby się nie rozczarować. Tak jak mówiłem to kiedyś kluby niechętnie przepłacają kupując z takiej eredivisie. Bo wielu tych graczy z tej ligi poprostu nie wypala.

DamianM

Read i Moussa owszem, tu pęknie 35. Ueda może do tyłu dobije ale z bonusami

Gość

Ueda minimum za 30, i będzie dobrze

Hadj Moussa oraz Read za min. 35/40 powinni pójść.
I klub powinien być nieustępliwy w tej kwestii.

DamianM

Odejdzie za 35, to z kolejnym będziesz miał jyz argument, żeby iść pod 40

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.