FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

Ajax Amsterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

22.03

14:30

1:1

Van Persie: Jeśli porównasz te dwa światy – piłkarza i trenera – to są one zupełnie inne

04.03.2025 16:39; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: media

To scenariusz dobrze znany kibicom Feyenoordu: Robin van Persie zmierzy się z Interem jako część rotterdamskiego zespołu, a włoska drużyna ponownie uchodzi za zdecydowanego faworyta. Przypomina to sytuację z 2002 roku, kiedy to Feyenoord stanął przed równie trudnym zadaniem, ale ostatecznie zdołał osiągnąć korzystny rezultat w dwumeczu. Dziś, na kilkadziesiąt godzin przed starciem z liderem Serie A, w Rotterdamie nie brakuje nadziei na kolejny wielki wieczór.

Podczas konferencji prasowej trener Feyenoordu omówił wszystkie kluczowe aspekty nadchodzącego meczu, odnosząc się zarówno do rywala, jak i do przygotowań swojej drużyny.

Powrót De Vrija na De Kuip

Jednym z tematów, które poruszył Van Persie, był powrót Stefana de Vrija na De Kuip. Obrońca Interu, który swoje pierwsze kroki w profesjonalnej piłce stawiał właśnie w Feyenoordzie, jest dziś jednym z filarów defensywy mediolańskiego klubu.

- Znam Stefana jeszcze z czasów, gdy był młodym zawodnikiem. Myślę, że dzieli nas około sześciu lat, ale po raz pierwszy spotkaliśmy się w reprezentacji – wspomina Van Persie. - Już wtedy zrobił na mnie wrażenie. Był bardzo ciekawy świata, otwarty na naukę i zadawał mnóstwo pytań. To zawsze dobry znak. Widać było, że chce się rozwijać, że chłonie wiedzę jak gąbka. Często pytał mnie o mecze, w których grałem, i o doświadczenie, które zdobyłem na boisku.

Rola Van Persiego w rozwoju napastników

Obecność Van Persiego na ławce trenerskiej to ogromna wartość dla Feyenoordu, zwłaszcza dla młodych napastników, którzy mogą czerpać z jego doświadczenia. Jednym z zawodników, z którymi Holender pracuje szczególnie intensywnie, jest Julián Carranza.

- Dla każdego zawodnika kluczowe jest, aby miał wolną głowę i czuł się swobodnie na boisku – podkreśla Van Persie. - To fundament. Jeśli jesteś spięty i zestresowany, trudno o dobrą grę. Oczywiście samo nastawienie to nie wszystko – jest jeszcze cała gama elementów, które trzeba dopracować.

Holenderski szkoleniowiec zaznacza, że w przypadku Carranzy istotne jest przede wszystkim odpowiednie poruszanie się na boisku. - Jego głównym zadaniem jest atakowanie wolnych przestrzeni, oddawanie strzałów i kreowanie okazji bramkowych. To chłopak, który ma ogromny potencjał, ale musi jeszcze nauczyć się lepszego wyczucia czasu oraz współpracy z kolegami przy piłce. Kluczowe jest, by wiedział, kiedy ruszyć do ataku, a kiedy lepiej poczekać.

Współpraca z René Hake

Van Persie nie ukrywa, że dobrze czuje się w sztabie Feyenoordu, a szczególnie ceni sobie współpracę z René Hake. - Jak dotąd wszystko układa się bardzo dobrze – przyznaje były napastnik. - René to trener, który ma ogromną wiedzę i bogaty arsenał ćwiczeń. Co więcej, potrafi je doskonale dopasować do naszego stylu gry. Jeśli podczas treningu zwracamy uwagę na konkretny aspekt taktyczny, on natychmiast wplata w to odpowiednie ćwiczenie, które jednocześnie sprawia zawodnikom frajdę. To bardzo zaangażowany szkoleniowiec i widać, że pracuje w tym od dłuższego czasu. Współpraca z nim daje mi naprawdę dużo radości.

Feyenoord wybrał już następcę Reada: „Sam był zaskoczony”

Robin van Persie podczas konferencji prasowej unikał ujawnienia nazwiska zawodnika, który zastąpi zawieszonego Givairo Reada na pozycji prawego obrońcy. Wybór odpowiedniego zastępcy był dla sztabu sporym wyzwaniem, tym bardziej że Bart Nieuwkoop i Jordan Lotomba są wykluczeni z gry z powodu kontuzji.

- Rozważaliśmy wiele scenariuszy – przyznał Van Persie podczas konferencji prasowej na De Kuip. - Znalezienie odpowiedniego zawodnika nie było łatwe, ale mamy wrażenie, że udało nam się go wybrać. Sam był tym nieco zaskoczony.

RvP nie zdradził nazwiska wybrańca, ale z jego słów można wnioskować, że Jeyland Mitchell raczej nie jest faworytem do tej roli. Kostarykański obrońca miał już okazję występować na prawej stronie defensywy, więc nie byłoby niespodzianką, gdyby to on otrzymał swoją szansę. Na ostateczne decyzje trzeba jednak jeszcze poczekać.

Feyenoord koncentruje się na dostępnych zawodnikach

Jednym z głównych problemów Feyenoordu w ostatnim czasie są liczne kontuzje, które znacząco ograniczają możliwości rotacji w składzie. Mimo to Van Persie podkreśla, że sztab szkoleniowy i piłkarze nie koncentrują się na tym aspekcie w codziennej pracy.

- Tak naprawdę w drużynie nie rozmawiamy o kontuzjach w taki sposób – zaznacza trener. - Jest, jak jest. Możemy nieustannie o tym dyskutować, ale nie robimy tego na co dzień. Skupiamy się przede wszystkim na zawodnikach, którzy są zdrowi i gotowi do gry.

Jednocześnie Feyenoord dba o tych, którzy muszą pauzować z powodu urazów. - Bardzo troszczymy się o chłopaków, którzy są poza grą przez dłuższy czas, ale nasza główna uwaga jest skierowana na tych, którzy trenują i dają z siebie wszystko – podkreśla Van Persie.

Mimo trudności z kontuzjami, atmosfera w drużynie pozostaje pozytywna. - Treningi odbywają się w świetnym tempie, a chłopcy emanują entuzjazmem. Widać, że są gotowi na kolejne wyzwania. Wykonują fantastyczną robotę i to mnie cieszy najbardziej. O znalezieniu przyczyny kontuzji, Robin więcej mówił TUTAJ

Van Persie: Staram się skupić na rzeczach, na które mam wpływ

Robin van Persie ma za sobą dopiero jedno oficjalne spotkanie jako trener Feyenoordu, a już jutro stanie przed największym dotychczasowym wyzwaniem – poprowadzi swój zespół w starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Do Rotterdamu przyjeżdża Inter Mediolan, a Feyenoord, jak to często bywa w tym sezonie, nie jest faworytem tego pojedynku.

- Szczególnie podczas wyjazdowego meczu w Mediolanie, kiedy zremisowaliśmy 1:1, naprawdę wyskoczyłem w powietrze – wspomina Van Persie. - To było niesamowite spotkanie, zwłaszcza dla Juliána Carranzy. W tym sezonie przeżyliśmy już kilka wyjątkowych meczów – starcie z Benficą, Bayern Monachium u siebie... To niewiarygodne. Taka jest właśnie magia De Kuip – w momentach, gdy nikt się tego nie spodziewa, dzieją się rzeczy niezwykłe. To jest coś naprawdę wyjątkowego.

Pierwszy raz w Lidze Mistrzów jako trener
Podczas konferencji prasowej naturalnie pojawiło się pytanie o to, czym jutrzejszy wieczór będzie się różnił od chociażby ligowego meczu z NEC. - Przekonam się o tym jutro, bo to mój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów jako trener – przyznaje Van Persie. - Nie mogę się doczekać. Zawodnicy są w świetnej formie, trenowali bardzo dobrze i mają pozytywne nastawienie. Cała drużyna czeka na ten moment z niecierpliwością.

Lekcje z kariery piłkarskiej

Van Persie to postać, która w swojej karierze zawodniczej rozegrała wiele wielkich meczów. Jednak jako trener wciąż jest na początku tej drogi, a jutrzejsze starcie z Interem będzie dla niego największym wyzwaniem w tej roli.

- Jeśli porównasz te dwa światy – piłkarza i trenera – to są one zupełnie inne – tłumaczy Holender. - Jako zawodnik koncentrujesz się przede wszystkim na sobie – na swojej formie, na przygotowaniu fizycznym i technicznym. Natomiast jako trener musisz zarządzać całym tym procesem i dbać o wszystko jednocześnie. W pewnym sensie funkcjonujesz w wielu różnych rzeczywistościach naraz, co sprawia, że to zupełnie inna rola.

Co zatem Van Persie wynosi ze swojego doświadczenia jako zawodnika? - Nie przywiązuję aż tak dużej wagi do samej okazji – mówi trener Feyenoordu. - Oczywiście to wielki mecz przeciwko bardzo dobrej drużynie, ale jeśli spojrzysz na to z innej perspektywy, to wciąż tylko mecz piłki nożnej. Niezależnie od tego, czy grasz z NEC, czy z Interem, zasady gry pozostają takie same. To coś, co staram się przekazać swoim zawodnikom.

Skupienie na tym, co najważniejsze

Van Persie podkreśla, że mimo prestiżu spotkania, jego podejście do pracy pozostaje niezmienne. - Wierzę, że jutro atmosfera będzie fantastyczna, ale może jestem trochę zbyt pragmatyczny, żeby dać się ponieść tej euforii – śmieje się trener Feyenoordu. - Dla mnie kluczowe jest skupienie na rzeczach, na które mam realny wpływ. Nasze przygotowania przebiegają tak samo jak przed każdym innym spotkaniem – niezależnie od tego, czy to Liga Mistrzów, czy Eredivisie. Metody pracy się nie zmieniają.

Powrót do 2002 roku

Historia Feyenoordu i Interu miała już swój rozdział w 2002 roku, kiedy obie drużyny spotkały się w półfinale Pucharu UEFA. Wówczas młody Robin van Persie był częścią zespołu, który sprawił niespodziankę i wyeliminował włoską drużynę. - Nie sądzę, żebym odegrał dużą rolę w tamtym wyjazdowym meczu – wspomina Van Persie. - Miałem kilka niezłych akcji, ale generalnie nie byłem kluczową postacią. Dopiero w rewanżu na De Kuip miałem większy wpływ na grę – zaliczyłem asystę przy bramce Pierre’a (van Hooijdonka). To był bardzo trudny dwumecz przeciwko niezwykle silnemu Interowi. Mieliśmy trochę szczęścia – dodaje z uśmiechem.

Komentarze (0)

Wyniki 29. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

Fortuna Sittard

SC Telstar

? - ?

FC Groningen

Ajax Amsterdam

? - ?

FC Twente

Excelsior Rotterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Go Ahead Eagles

? - ?

PEC Zwolle

FC Volendam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

SC Heerenveen

? - ?

Heracles Almelo

NAC Breda

? - ?

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

22-5 kwietnia

Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć.

Video

Feyenoord 1-1 Ajax

Klasyk nie zachwycił, a na dodatek zakończył się remisem.

Live chat

DamianM

Będzie wesoło, coraz lepsze nazwiska krążą co do wyjściowej 11

Gość

Po co mamy awansować, żeby się znów ośmieszyć?

Gość

Od początku nie wierzyłem w awans - i podtrzymuje.

Gość

Albanię przejedziemy w bólach, jakieś fartowne 2-1, 3-2 lub wygrana po dogrywce. Ze Szwecją czy Ukrainą potem w papę. Dlaczego? Bo ile można się ślizgać na farcie...

Gość

51-49 dla Polski ale spokojny awansu nie jestem.

DamianM

jak typujecie reprezentacje? Moim zdaniem awans lekko mamy

Gość

van den Elshout hattrick w wygranej u19 3-0 z finami.

Gość

Bo to d_pa nie trener XD

DamianM

Szwarga już out z Arki. Szybko

Gość

Ze Sterlingiem i co najmniej połową składu, jak nie 2/3

DamianM

Dlatego tym bardziej. No kurde jak można być tak zaślepionym 2 miejscem. Ok może teraz się uda. Może. Ale to będzie wyjątek. Ten trener w maju powinien od razu na rower wsiąść i wyjechać. Wraz ze Sterlingiem.

Gość

I jeszcze malutkie Telstar dwa razy dało w papę mistrzowskiemu PSV... XDDD

Gość

Inni się potykają o włąsne sznurówki - pytanie jak długo :D

DamianM

No o i tylko dlatego jesteśmy 2. Normalnie już byłoby to 4-5 miejsce lekko

Gość

Jeżeli tak słabo wręcz fatalnie i półamatorsko grając Feyenoord jest drugi w tabeli to jak słaba jest to liga obecnie...

Gość

No nigdy ale może holendrzy ze swoją arogancją mają gdzieś marzenia o byciu najlepszą ligą świata :D co wydaje się komiczne.

Gość

Hahaha, a kiedy liga holenderska miała podbicie do hiszpańskiej czy angielskiej? XD

Van den Graaf

Europejskie rozgrywki to brutalnie zweryfikowały... Tylko AZ wyszedł z grupy. Reszta klęska!

Gość

"Nasza liga pod względem tempa i poziomu nie ma dziś startu do Hiszpanii czy Anglii." - oglądałem klasyki portugalii i szkocji i eredivisie nie ma dziś startu do tych lig.

DamianM

ale charakterów, bo takich piłkarzy jak Kazim to nie, niezły ananas to był, aferović tak zwany

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.