FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Van Persie korzystał z rad wielkich nazwisk, ale nie odczuwa potrzeby posiadania mentora

19.12.2025 17:49; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Robin van Persie z pewnością nie jest w Feyenoordzie zdany wyłącznie na siebie. Trener klubu z Rotterdamu przyznał w piątkowe popołudnie, że w ostatnim czasie sięgał po rady kilku ikon holenderskiego futbolu. Jednocześnie jasno zaznaczył, że nie widzi obecnie potrzeby, by do jego sztabu na stałe dołączył mentor.

– Mam od czasu do czasu kontakt z Guusem Hiddinkiem. Wynika to z relacji, jaką zbudowaliśmy jeszcze wtedy, gdy byłem piłkarzem, a później także trenerem młodzieżowym – powiedział Van Persie. – Dwa miesiące temu spędził u nas cały dzień. To nie było spotkanie w roli mentora, raczej naturalna wymiana myśli, bo bardzo go cenię. To wielki człowiek futbolu, z którym można porozmawiać o wielu sprawach. Tego dnia był praktycznie wszędzie.

Nie był to jedyny wybitny przedstawiciel holenderskiej piłki, który w ostatnim czasie pojawił się na obiektach treningowych Feyenoordu. – Zupełnie przypadkiem w zeszłym miesiącu na jeden dzień wpadł do nas Marco van Basten. To również wynika z naszej relacji i wszystko odbywa się w bardzo naturalny sposób. Od czasu do czasu takie wielkie nazwiska się tu pojawiają, ale czy jest sens na siłę przypinać do tego etykietę mentora, który musiałby być tu na stałe i ratować nas z opresji? Mam co do tego wątpliwości – zaznaczył szkoleniowiec.

– Jestem bardzo zadowolony ze swojego sztabu oraz ludzi, z którymi pracuję na co dzień. Nie widzę pilnej potrzeby zmian. W przeszłości pracowałem już z trenerem-mentorem, nawet jeszcze w poprzednim sezonie. Nie jestem temu przeciwny, ale z René Hake, Johnem de Wolfem i Dennisem te Kloese mam wystarczające grono do rozmów i konsultacji. Taką rolę pełni również nasz team manager Frank Boer. Konfrontuję z nimi swoje decyzje i nie boję się pokazywać swojej wrażliwości – wyjaśnia.

Van Persie: „Jeśli spojrzymy na składy, jesteśmy dziś na realnym miejscu”

Trener Feyenoordu stara się zachować spokój w burzliwym okresie dla klubu. Po emocjonującym tygodniu i fali krytyki jasno daje do zrozumienia, że nie zamierza szukać wymówek. Zamiast tego akcentuje zaufanie do obranej drogi oraz do aktualnej pozycji zespołu w tabeli Eredivisie.

– Do wszystkiego można dorobić jakieś usprawiedliwienie, ale ja chcę się od tego trzymać z daleka. Okres, w którym obecnie się znajdujemy, jest po prostu wymagający i wszyscy mamy tego świadomość. Ostatni tydzień był bardzo emocjonalny i te emocje muszą znaleźć swoje miejsce w szerszym obrazie. Ze strony klubu czuję ogromne zrozumienie i mam od wszystkich sygnał, że wspólnie damy sobie z tym radę. To właśnie definiuje klub taki jak Feyenoord.

Szkoleniowiec odniósł się również do stylu gry drużyny, który – jak podkreśla – zawsze jest dostosowywany do konkretnego rywala. – Co tydzień wprowadzamy drobne niuanse u kilku zawodników. Staramy się też tworzyć określone pary na boisku, a plan na mecz z Twente wygląda nieco inaczej niż ten przeciwko Heerenveen. Widzę, że w wielu spotkaniach zrobiliśmy wystarczająco dużo, by je wygrać. Dlatego właśnie teraz musimy dalej wierzyć w to, co wcześniej przynosiło nam wiele zwycięstw. Jestem głęboko przekonany, że to znów zacznie działać. Wygrywanie jest najlepszym lekarstwem na odbudowę pewności siebie – zaznaczył.

– Jeśli spojrzymy na jakość kadr, to obecnie zajmujemy realne, uczciwe miejsce – podkreślił trener Feyenoordu. – Z tej perspektywy kwalifikujemy się do Ligi Mistrzów, a to dla klubu ma ogromne znaczenie. Naszą ambicją jest mistrzostwo, ale w tym momencie jesteśmy tam, gdzie powinniśmy być. W Europie praktycznie odpadliśmy i to jest po prostu słabe. Odpadnięcie w drugiej rundzie pucharu bardzo boli i nie jest wystarczające, natomiast w lidze zajmujemy właściwą pozycję, mając pięć punktów przewagi nad trzecim miejscem. Taka jest rzeczywistość.

Robin van Persie przekazał również krótką aktualizację dotyczącą stanu zdrowia zespołu. Jak zapewnia, zawodnicy, którzy ostatnio pojawiali się na boisku, przeszli intensywny okres meczowy w miarę dobrze, choć proces regeneracji wciąż trwa. Feyenoord rozegrał bowiem trzy spotkania w ciągu siedmiu dni, co nie pozostaje bez wpływu na obciążenie fizyczne drużyny.

– W miarę dobrze, o pozostałych urazach mówiliśmy już wcześniej – odpowiedział trener na pytanie o ewentualne nowe kontuzje po meczu u siebie z SC Heerenveen. – Chłopcy, którzy grali w ostatnim spotkaniu, poradzili sobie całkiem nieźle, ale nadal są w trakcie regeneracji. Idealnie to nie jest, ale byliśmy tego świadomi.

Van Persie zwrócił także uwagę na postawę Luciano Valente, który – mimo intensywnego terminarza – wniósł do gry zespołu bardzo dużo pod względem fizycznym. – W ostatnim meczu przebiegł trzynaście kilometrów. To było nasze trzecie spotkanie w ciągu siedmiu dni. Z fizjologicznego punktu widzenia zupełnie naturalne jest, że wtedy forma biegowa zwykle spada w porównaniu do wcześniejszych meczów. W tym przypadku tak się jednak nie stało – zaznaczył.

W spotkaniu ligowym z FC Twente na ławce rezerwowych ponownie zasiądzie Justin Bijlow. Bramkarz urodzony w Rotterdamie wystąpił w pucharowym meczu przeciwko SC Heerenveen, natomiast w rozgrywkach ligowych numerem jeden pozostaje Timon Wellenreuther. – Tak ustaliłem to wcześniej zarówno z Justinem, jak i z Timonem, jeszcze przed meczem z Heerenveen – wyjaśnił Van Persie.

Na koniec RvP podkreślił, że obecna sytuacja wymaga od zawodników szczególnej siły mentalnej i charakteru. – Weźmy na przykład Gijsa: dzień przed meczem nie był w stanie nawet podnieść nogi, a mimo to wychodzi na boisko i daje z siebie wszystko dla zespołu. Ci chłopcy czują, że są teraz naprawdę potrzebni. To moment, w którym liczy się charakter i mentalność – i oni to pokazują. Dla mnie to coś pięknego i bardzo pouczającego. W takich okresach poznaje się zawodników znacznie lepiej. To test nie tylko dla mnie, ale również dla piłkarzy i całego sztabu. Jak sobie z tym poradzimy? Jak każdy z nas pokaże swoje przywództwo? W wielu przypadkach jestem tym naprawdę pod wrażeniem – podsumował Van Persie.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

DamianM

'takie mecze się nie zdarzają' yhymmm dwa pod rząd. Ok

Gość

"- Pracuję w piłce 35 lat. Takie mecze zdarzają się raz na 50 spotkań, takie mecze się nie zdarzają. A nam zdarzyły się dwukrotnie. Oddaliśmy ponad 60 strzałów, a nie wspomnę już o posiadaniu piłki - powiedział, cytowany przez platformę FutbolArena."

brzmi jak wytłumaczenie van persiego.

DamianM

Turcja mocno. Ale tam rozpizdziel musi być teraz w mediach :D

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.