Feyenoord rozpocznie drugą część sezonu z nowym pierwszym kapitanem. Trener Robin van Persie zdecydował się odebrać opaskę Semowi Steijnowi i powierzyć ją bramkarzowi Timonowi Wellenreutherowi. Decyzja zapadła po wewnętrznej ocenie ostatnich miesięcy oraz rozmowach w ramach sztabu szkoleniowego.
Jak podkreśla szkoleniowiec, zmiana wpisuje się w szerszą analizę sezonu, obejmującą kilka poziomów funkcjonowania drużyny. Jednym z kluczowych elementów była także ocena tego, jak sam Steijn przeżywał swoją rolę kapitana. Celem, jak zaznacza Van Persie, jest przede wszystkim ponowne „uwolnienie” piłkarza na boisku i doprowadzenie go do pełnej dyspozycji, by mógł realizować zadania, dla których został sprowadzony do Rotterdamu.
– Przeanalizowaliśmy dotychczasowy przebieg sezonu. Rozmawialiśmy o różnych warstwach i ten temat również się pojawił. Gdy mówimy o tej decyzji, w pierwszej kolejności rozmawiasz z Semem o tym, jak on sam to wszystko przeżywał. Chodzi o to, aby postawić go w jego najmocniejszej pozycji i doprowadzić do pełnej formy. Jako sztab doszliśmy do pewnych wniosków, a ostateczna decyzja należy do mnie. To ja na początku wybrałem go na kapitana i to ja teraz dokonuję zmiany. Nie mam żadnych wyrzutów sumienia, absolutnie nie – mówił Van Persie w rozmowie z ESPN.
Trener podkreśla, że decyzja była przemyślana i podjęta z myślą o rozwoju zawodnika oraz dobra drużyny. Zwraca przy tym uwagę, że rola kapitana Feyenoordu wiąże się z dużą odpowiedzialnością.
– To była decyzja świadoma, także z myślą o rozwoju. W trakcie tego procesu stało się jasne, że bycie kapitanem Feyenoordu to bardzo wymagająca rola. My jednak chcemy, aby Sem robił to, do czego został tutaj sprowadzony. Wciąż w niego wierzymy, ale jednocześnie musimy ze sobą rozmawiać i wyciągać wnioski. Każdą decyzję podejmuję dla klubu i zespołu. Teraz również ją koryguję, bo uważam, że w tym momencie najlepszym wyborem jest Timon jako pierwszy kapitan – wyjaśnia Van Persie.
Steijn rezygnuje z roli wicekapitana
W trakcie rozmów pojawił się również wariant zmiany hierarchii w drużynie, w którym Steijn mógłby pełnić funkcję drugiego kapitana. Sam zawodnik zdecydował jednak, że chce całkowicie skupić się na grze. Trener przyjął tę decyzję ze zrozumieniem, mając świadomość rozczarowania, jakie jej towarzyszyło.
– Rozmawialiśmy o tym. Widziałem w tym szansę, by Sem mógł rozwijać się jako lider trochę w cieniu, z mniejszą presją. Dałem mu czas do namysłu, a on jasno zakomunikował, że chce skoncentrować się wyłącznie na futbolu. To jego pełne prawo. Dla mnie najważniejsze jest wyciągnięcie maksimum z piłkarza, jakim jest Sem. W ten sposób doszliśmy do porozumienia. Rozumiem, że był rozczarowany – przyznał szkoleniowiec.
Feyenoord przygotowuje się obecnie do wznowienia rozgrywek podczas zgrupowania w hiszpańskiej Marbelli. Van Persie wykorzystuje ten czas nie tylko na pracę fizyczną, ale również na rozmowy i dalszą analizę sytuacji zespołu.
– Jesteśmy tu dopiero trzy dni i odbyliśmy jeden trening piłkarski, więc to nie jest idealne. Staramy się jednak wycisnąć maksimum. Było sporo biegania i pracy na siłowni. Z ewaluacji wypłynęło wiele wartościowych rzeczy, ale nie wszystko jest do publicznego omawiania. To kwestie wewnętrzne. Cieszy mnie natomiast jakość rozmów, które prowadzimy – mówił trener z Marbelli.
Van Persie odniósł się także do opinii, że Feyenoord dobrze rozpoczął sezon, by później stopniowo tracić impet. – Nawet w tym lepszym okresie widziałem rzeczy, które wymagały poprawy. Gdy przestaliśmy wygrywać, narracja stała się negatywna, choć również wtedy mieliśmy dobre fragmenty gry. Ostatecznie wszystko sprowadza się do wyników. W klubie takim jak Feyenoord trzeba wygrywać, bo to daje spokój i zadowolenie – podkreślił.
Boss zaznacza, że zespół nie znajduje się obecnie w pozycji pozwalającej na dalekosiężne plany. – Skupiamy się na wygrywaniu kolejnych meczów. W sercu jestem kibicem, ale jako trener nie mogę pozwolić sobie na kibicowskie wypowiedzi na konferencjach. Moje słowa słyszą piłkarze i kibice. Chcę budować przekonanie, że to jeszcze nie koniec i że musimy iść dalej. Szukam równowagi i być może w niektórych momentach byłem zbyt pozytywny – przyznał Van Persie.
Zima bez transferowej rewolucji
Również na rynku transferowym nie należy spodziewać się intensywnych ruchów. Trener jasno zaznacza, że zimowe okno jest wyjątkowo trudne. – Rozglądamy się, czy można coś dodać do zespołu, ale mamy świadomość realiów. Zimą niewiele klubów chce sprzedawać lub wypożyczać swoich najlepszych zawodników. To zawsze kwestia odpowiedniego momentu i okoliczności – tłumaczy.
Na koniec Van Persie wrócił do tematu Steijna, podkreślając, że sam zawodnik nie traktował opaski kapitana jako obciążenia.
– Moim zdaniem on nie odczuwał tej roli jako ciężaru. Fakt, że jest rozczarowany, tylko potwierdza jego ambicję i sportowy charakter. Ostatecznie to ja podejmuję decyzję, która w moim przekonaniu jest najlepsza dla zespołu. Takie wybory bywają trudne, ale jasne jest, że Sem jest tą decyzją zawiedziony – powiedział trener w rozmowie z RTV Rijnmond.
Komentarze (0)