SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

Van Persie o okrzykach kibiców: Nie mamy czego się wstydzić

05.04.2026 18:39; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Robin van Persie po stracie punktów przez Feyenoord nie szczędził krytyki pod adresem swojej drużyny. Szkoleniowiec zauważył, że mimo wystarczającej liczby okazji, jego zespół nie zdołał rozstrzygnąć losów spotkania. Wskazał przy tym przede wszystkim na niechlujność w operowaniu piłką oraz brak odpowiedniego wyjścia na pozycję.

– Volendam miało dwie lub trzy stuprocentowe szanse wynikające z naszych strat lub momentów przejścia – rozpoczął swoją analizę Van Persie. – To sytuacje, których wolisz unikać, ale one zawsze mogą się zdarzyć. Przyczyn musimy szukać przede wszystkim u siebie. Mieliśmy dziś wystarczająco dużo okazji, by zdobyć bramkę, ale w drugiej połowie nasza gra stała się bardziej chaotyczna. Zabrakło nam spokoju i ruchu bez piłki. Dzięki temu zyskuje się większą kontrolę nad meczem, więc winę za to ponosimy wyłącznie my.

W końcówce spotkania najlepszą okazję na zapewnienie trzech punktów drużynie miał Aymen Sliti, jednak nie zdołał skierować piłki głową do siatki. – Ta piłka musiała przynajmniej lecieć w światło bramki. Bramkarz często porusza się wraz z jej lotem, więc odsłonięty zostaje dalszy róg. Wymagam uderzenia w bramkę, bo to było świetne dogranie Watanabe i dobre wyjście Slitiego.

Największym rozczarowaniem jest fakt, że Feyenoord nie strzelił ani jednego gola, o czym Van Persie wspomniał w rozmowie z ESPN. – Powinniśmy wykreować więcej, choć to, co stworzyliśmy, i tak wystarczyłoby do zdobycia bramki. Chłopaki pracowali bardzo ciężko, co każdy mógł dostrzec. Musieliśmy jednak ułatwić sobie zadanie, lepiej utrzymując się przy piłce. Ma to również związek z tym, co robią zawodnicy z przodu. Muszą oni wykonywać „brudną robotę”, by tworzyć wolne przestrzenie.

W przyszłym tygodniu Feyenoord może stanąć przed widmem utraty drugiego miejsca w przypadku porażki, ale Van Persie nie patrzy na sytuację w ten sposób. Cel jest jasny – zwycięstwo. – W nadchodzącym tygodniu zrobimy wszystko, co w naszej mocy. To będzie zupełnie inne spotkanie, ponieważ NEC prezentuje inny styl gry. Nie mogę się już doczekać, to będzie dla nas ważny sprawdzian.

Praca sędziów

Robin van Persie mocno ubolewa nad pracą arbitrów, co szkoleniowiec Feyenoordu zaznaczył, zwłaszcza na konferencji. Jednocześnie menedżer uważa, że jego zespół nie ma powodów do wstydu po rozczarowującym występie na KRAS Stadion.

Sędzia Allard Lindhout zdecydował się w niedzielne popołudnie na bardzo liberalne prowadzenie zawodów. Arbiter dopuścił do twardej, fizycznej gry, rzadko sięgając po kartki; Van Persie był jednym z nielicznych, którzy zostali ukarani żółtym kartonikiem. Trener uznał bowiem, że sędzia pozwalał na zbyt wiele i zaprezentował się słabo. Po meczu Van Persie nie chciał rozwodzić się nad pracą Lindhouta, ale wyraźnie dał do zrozumienia, że jest nią zirytowany. – Ostatecznie uważam, że trzeba patrzeć na siebie. Ale nie miałem poczucia, że sędziowanie nam dziś sprzyjało, ujmijmy to w ten sposób – powiedział na antenie ESPN.

„Czy VAR w ogóle tam był?”

Podczas konferencji prasowej Van Persie szerzej odniósł się do sytuacji, podając za przykład swojego napastnika, Ayase Uedę. – Uważam, że to nieuczciwe wobec Ayase. Rywale grają przeciwko niemu bardzo ostro, a on naprawdę nigdy nie otrzymuje od sędziego żadnej decyzji na swoją korzyść. Żadnego rzutu wolnego czy karnego. Nic! To wręcz nieprawdopodobne. Zasługuje na znacznie większą ochronę, czego mi dzisiaj zabrakło – stwierdził Van Persie. – Czy VAR w ogóle tam był? Tak? Naprawdę? Dobrze wiedzieć – zakończył cynicznie.

„Wstydźcie się”

Rozczarowujący podział punktów wywołał frustrację wśród kibiców Feyenoordu, którzy udali się na mecz wyjazdowy. „Wstydźcie się” – skandowano z sektora gości po końcowym gwizdku. Van Persie nie zgadza się jednak z tak surową oceną. – Nie. Pracowali ciężko, co każdy widział. Mogliśmy sobie ułatwić zadanie, gdybyśmy pewniej czuli się przy piłce.

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

DamianM

te tłumaczenie urabana, przecież on sam sobie zaprzecza sam :D

Gość

Przegramy w Rumunii i cudem punkt ze Szwecją i się utrzymamy w tych rozgrywkach z g*wna

Gość

Urban uzasadnił brak powołania Skorupskiego tym że patrzy w przyszłość i nie chce "na teraz" ale na "lata" - ale zapomniał że zostały mu 2 mecze i będzie nowy trener :D

DamianM

nie mogę z tego, żeby ukryćgo, dali do pomocników go hahahahahahaha japier co to za pomysł :D

Gość

Po co nam kreatywni pomocnicy z liczbami - można dać wesołego rudego karolka :D

Gość

wpis
"Bartosz Nowak: 7 goli, 8 asyst. Piotr Samiec-Talar: 4 gole, 7 asyst. Karol Świderski: 4 gole, 1 asysta. Ciekawe który dostał powołanie do reprezentacji" - wylicza Filip Macuda sport.pl."

DamianM

Czy oni schowali go do pomocników? Hahahaha japierdole

Gość

A podobno niema pozycji "fajny chłopak" - widzimy że jest.

Gość

Świderski :D

Gość

Może i ranking z dupy, ale jest i trzeba utrzymać miejsce zamiast ciągle narzekać. Inne ligi też mają swoje problemy, nie tylko my. Wielki Milan wczoraj przegrał u siebie z Ferencvarosem, i nikt fermentu nie sieje. A czołówka już dawno odjechała przez ogromną kasę, nie tylko nam, ale i 3/4 Europy...

Gość

A wszystko na podstawie rankingów z dupy

Gość

Nie no to są jaja jak oni generalnie większość w Polsce obrosła w piórka bo poobijali cienkie ekipy i myśleli że są "wielką ligą" - Polska się rozwinęła ale te 15-20 lig sięrozwinęło jeszcze bardziej i dystans jest już większy niż był 10 lat temu. Teraz polskie kluby z mostu punktują w lepszych rozgrywkach i punktów jak na lekarstwo. Już nagle ekipa z bułgarii zamocna. Także widzimy inni też sie rozwijają ci słabsi od Polski. Lincoln ekipa z orlika - ograłą już lecha i hajduka czyli uznane ekipy w swoich krajach.

Gość

Chodzi o utrzymanie rankingu, tej 12 pozycji. Z taką grą mogą zapomnieć już o play-offach.

Lech fantazjował o LM, a odbił się od ściany w Lidze Europy XD

Gość

Jaki jest sens wejścia do play off jak grasz takie gówno? te puchary to za wysokie progi dla Polaków. Rok temu dla Feye to były za wysokie progi.

Gość

A Jaga teraz wyjazd z Sunderlandem i potem u siebie z Crystal Palace. Także też w uj ciężko im będzie

Gość

Lech grał teraz z liderem tabeli, czeka ich wyjazd z 4 zespołem (też niepokonanym) Union St. Gilloise, potem u siebie z 3 w tabeli Ferencvarosem (same wygrane jak Benfica) XDDD

Gość

Tylko 3-1 pyry - oczywiście nie ustrzegli się kompromitacji przy 1 golu.

Gość

Norwegowie robią 4 punkty na samej Lidze Mistrzów XD my zero w Lidze Europy

DamianM

Lincoln co wygrał

Gość

twente pafos 0-1

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.