FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Van Persie ostrzega przed wizytą w Bredzie: To jeden z najtrudniejszych wyjazdów w Holandii

07.03.2026 10:38; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Robin van Persie spodziewa się w ten weekend niezwykle wymagającej przeprawy. Choć piłkarscy eksperci i kibice raczej upatrują w ekipie z De Kuip faworyta starcia z NAC Breda, 42-letni trener tonuje nastroje. Szkoleniowiec podkreśla, że wizyta na Rat Verlegh Stadion to wyzwanie, którego nie wolno lekceważyć.

– Uważam wyjazd do Bredy za jeden z najtrudniejszych przystanków w całym ligowym kalendarzu. Mówię to z pełną powagą, a moje przekonanie wynika z kilku fundamentalnych czynników. Kluczowy jest specyficzny styl gry gospodarzy, niezwykle gorąca atmosfera na trybunach oraz fakt, że mecze tam często zamieniają się w prawdziwą sportową bitwę. To będzie dla nas prawdopodobnie największy test w ostatnim czasie, ale osobiście nie mogę się go doczekać. Wiem, że otoczenie dopisuje nam trzy punkty jeszcze przed gwizdkiem, jednak w rzeczywistości o zwycięstwo nie będzie tak łatwo – tłumaczy Van Persie.

Trener spodziewa się konfrontacji opartej na fizyczności. Porównuje sytuację NAC do ekipy Telstar, zauważając, że ich miejsce w tabeli nie oddaje jakości prezentowanej na boisku. Mimo że ewentualne potknięcie nie pozbawi jego drużyny fotela wicelidera, Van Persie nie zamierza szukać wymówek. Przypomina zeszłoroczny remis i podkreśla, że forma fizyczna oraz lista kontuzji w jego zespole również będą miały znaczenie w kontekście niedzielnego starcia.

W poszukiwaniu analogii Van Persie sięga do swoich bogatych doświadczeń z boisk angielskich, gdzie jako filar Arsenalu i Manchesteru United mierzył się z wyspiarską szkołą futbolu.

– Kiedyś w Anglii symbolem trudnych wyjazdów były ekipy Stoke City, Blackburn Rovers czy nieco wcześniej Bolton Wanderers. To były mecze wyczerpujące psychicznie i fizycznie, z których bardzo często wracaliśmy bez kompletu punktów. Mieliśmy ogromne problemy z ich siłowym stylem gry i perfekcyjnie egzekwowanymi stałymi fragmentami. NAC stosuje podobne środki: są groźni przy rzutach rożnych, błyskawicznie przechodzą do kontrataku i często operują długą piłką. To dla topowego klubu zawsze jest twardy orzech do zgryzienia. Choć nasi rywale zajmują obecnie szesnastą lokatę, w wielu spotkaniach zasłużyli na znacznie więcej. Moim zdaniem powinni mieć o dwanaście punktów więcej i tam właśnie ich sytuuję w swojej hierarchii – analizuje szkoleniowiec.

Cierpliwość wobec Raheema Sterlinga

Podczas spotkania z mediami nie zabrakło pytań o formę Raheema Sterlinga. Doświadczony Anglik, który dołączył do drużyny niedawno, zaliczył dotychczas jedynie dwa wejścia z ławki rezerwowych. Van Persie apeluje jednak o zachowanie odpowiedniego kontekstu.

– Głęboko wierzę w Raheema i jestem bardzo zadowolony z postępów, jakie robi. Musimy pamiętać, że on jest dopiero w trzecim tygodniu swojego okresu przygotowawczego. Niektórzy zdają się o tym zapominać, ale ja, jako trener, muszę brać to pod uwagę. To, że poprzeczka wisi wysoko, jest oczywiste – wymagania dotyczące pracy w defensywie i ataku są dla niego jasne, identyczne jak dla Justina Bijlowa czy Quilindschy’ego Hartmana w przeszłości. Jestem przekonany, że wraz ze wzrostem kondycji, jego wpływ na naszą grę będzie ogromny – zapewnia trener.

Sytuacja Sterlinga budzi naturalne emocje wśród pozostałych skrzydłowych. Gonçalo Borges i Aymen Sliti nie kryją rozczarowania brakiem minut na boisku. Van Persie kwituje to krótko: – To zdrowa reakcja. Rozumiem ich złość, ale moją rolą jest podejmowanie decyzji i rozliczanie zawodników z konkretnych zadań, które stawiam przed graczami na tej pozycji.

Kredyt zaufania dla Ayase Uedy

Na szpicy wciąż będziemy oglądać Ayase Uedę. Mimo że reprezentant Japonii w 2026 roku nie wpisał się jeszcze na listę strzelców, Van Persie potwierdził, że napastnik wybiegnie w podstawowym składzie przeciwko NAC. Trener w tej kwestii opiera się na własnej historii pod wodzą Sir Alexa Fergusona.

– Sam miałem kiedyś serię ponad dziesięciu meczów bez gola w barwach Manchesteru United. Nikt o tym dzisiaj nie pamięta, bo tamten sezon zakończyliśmy mistrzostwem. Wiem, co czuje napastnik w takiej chwili i jak bardzo potrzebuje wsparcia. Ferguson dawał mi wtedy poczucie bezpieczeństwa, czasem wręcz zrzucając winę za brak moich bramek na kolegów z zespołu. To może i była przesada, ale pozwoliło mi się przełamać. Dlatego Ueda ma moje pełne wsparcie – argumentuje Van Persie.

Taka decyzja oznacza, że na swoją szansę musi poczekać Casper Tengstedt. Duńczyk, który zimą rozważał zmianę otoczenia, ostatecznie został w Rotterdamie. Na ten moment musi jednak uznać wyższość Japończyka w hierarchii napastników. 

Komentarze (0)

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwiec

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

Gość

do Leverkusen.

Gość

Lyon sprzedał Afonso Moreire za 29.5 mln - a kupił go rok temu za 2 mln.

DamianM

troche zaskoczony jestem

Gość

2-0

DamianM

ale cisną skubani, nie spodziewałem sie az takiego tempa

Gość

Bos pierwsza żółta.

DamianM

dobry mecz sie zapowiada

Gość

swojak australii

DamianM

Ja to ogólnie jakoś piłka reprezentacyjna mnie as tak nie kręciła. Czasem pójdę, ale nie dla samego meczu a po prostu piwo wypić. Teraz mundial, klubowej nie ma to się obejrzy, ale normalnie, w trakcie sezonu, to prawie nic albo w ogóle

Gość

Jest potworny przesyt, nadmiar meczów i naprawde ja to porównuje do ulubionego dania czy deseru - jakbyś jadł go codziennie 2/3 razy to po tygodniu zjesz byle co byle tylko tego samego nie jeść - podobnie z tymi meczami. Już nawet te 32 drużyny na mś to też za dużo a teraz dojebali jeszcze 16. Na euro to samo powinno być z 16 i któtszy turniej - gracze nie byliby zajechani i by nie odkladali sił na kolejne mecze daliby z siebie wszystko gdyby wyjebać faze grupową i dać od razu play offy. Ale to się nigdy nie stanie musi być ta żenada z 3 meczami grupowymi gdzie nikt nie gra na 100% bo nie musi bo są słabi przeciwnicy.

DamianM

oczywiście, taka szwajcaria wczoraj, pierwsza połowa to był przecież kabaret i żart a potem jeb

Gość

i to nie jest tak że to u mnie problem w koncentracją - tylko te mecze są poprostu nudne - jednak czasem taki mecz się trafi że nie chcesz żeby się kończył. Mało jednak takich meczów - jest poprostu przesyt przeciętności. Fifa i uefa mordują prestiż wszelkich rozgrywek.

DamianM

też często tak robie, w sumie non stop, pisze newsy i slucham, te wczesniejsze mecze oczywiscie

Gość

Ja mam włączony na innej karcie mecz a na innej co innego oglądam - jak pada gol to zerkam.

DamianM

ja to samo, jeszcze w miare jest czasami bo u mnie o 20 i 23 są, ale o pólnocy czycoś za ujabym nie oglądał mając na rano do pracy

Gość

Nie obejrzałem żadnego całego meczu jeszcze ;D zawsze się nudziłem i wyłączałem - najwięcej zobaczyłem niemcy-curacao - około 70 minut obejrzałem. Meczów po 00:00 nie ogladam.

DamianM

też, chociaż szkocje dla ich hymny chwile też hehe

Gość

usa-austraila to zobacze

DamianM

w Hiszpanii łaczyli z nami Iniaki Penię, co do bramkarzy, ale idzie do Panaty

DamianM

Nie ma co się nakręcać, jest nowy zarząd i nie ma co im nic przypisywać z poprzednika. Trzeba dać czas i zobaczymy efekty. Takich zmian nie zrobi się w 5 minut tak o.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.