Robin van Persie w piątek, krótko po powrocie zespołu z Sewilli, odniósł się do niedzielnego ligowego starcia Feyenoordu z PSV. Szkoleniowiec drużyny z Rotterdamu nie ukrywał rozczarowania odpadnięciem z europejskich rozgrywek po dwumeczu z Realem Betis, jednocześnie podkreślając, że mimo niekorzystnego wyniku w grze zespołu dało się dostrzec elementy budujące na przyszłość.
Zdaniem 41-letniego trenera Feyenoord pokazał się w Hiszpanii z bardzo dobrej strony, zwłaszcza biorąc pod uwagę trudne okoliczności i problemy kadrowe. – Jeśli w takiej sytuacji potrafisz zaprezentować się w ten sposób, z kilkoma zawodnikami występującymi na nienaturalnych dla siebie pozycjach, to ten aspekt zasługuje na uznanie – zaznaczył były reprezentant Holandii.
Van Persie szczególnie docenił postawę mentalną swoich zawodników, traktując ją jako pozytywny sygnał przed nadchodzącymi tygodniami. – Kiedy widzę, że każdy ma odwagę brać na siebie odpowiedzialność, że stwarzamy naprawdę sporo dobrych sytuacji i do samego końca walczymy dla klubu i dla siebie nawzajem, to właśnie taki charakter jest potrzebny, by wspólnie wyjść z tej sytuacji. Po raz kolejny nie nagradzamy się w wystarczającym stopniu, ale to jest droga, która do tego prowadzi. W niedzielę znów wszyscy razem pójdziemy w tym kierunku – podkreślił trener Feyenoordu.
Szkoleniowiec z zainteresowaniem patrzy na nadchodzące spotkanie z liderem Eredivisie, zaznaczając jednak, że podejście jego zespołu nie ulegnie zmianie. – Nie muszę nikomu tłumaczyć, że przed tym meczem chcielibyśmy znajdować się w zupełnie innym miejscu i mieć inną perspektywę. Wszyscy wiedzą, o co obecnie gramy i że na tej drodze mierzymy się z rywalem, który nie bez powodu zdecydowanie prowadzi w tabeli. To jednak nie oznacza, że będziemy podchodzić do PSV w inny sposób niż zwykle – zaznaczył Van Persie.
Na piątkowym spotkaniu z mediami trener Feyenoordu nie był jeszcze w stanie przekazać konkretnych informacji na temat powrotu zawodników, którzy z powodu problemów zdrowotnych nie znaleźli się w kadrze na mecz w Sewilli. Zespół zaplanował jeszcze dwie jednostki treningowe - w piątkowe popołudnie oraz w sobotni poranek - bezpośrednio przed wyjazdem do Eindhoven.
Pewne jest natomiast, że Mats Deijl oraz Jeremiah St. Juste mogą znaleźć się w kadrze meczowej. Obaj piłkarze nie byli uprawnieni do gry w rozgrywkach Ligi Europy, lecz w lidze pozostają do dyspozycji szkoleniowca. Kontuzja, której Shaqueel van Persie doznał w Sewilli, będzie natomiast w najbliższych dniach poddana dalszym badaniom.
Komentarze (0)