FC Utrecht

Eredivisie
Galgenwaard

Nie

08.02

12:15

PSV Eindhoven

Eredivisie
Philips Stadion

Nie

01.02

14:30

3:0

Van Persie: To jeden z kluczowych aspektów, nad którymi pracujemy

30.03.2025 20:23; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ feyenoord.nl / Źródło: Konferencja prasowa

W niedzielne popołudnie Feyenoord odniósł ważne i ciężko wywalczone zwycięstwo. Na De Kuip Stadionowi pokonali Go Ahead Eagles 3:2, mimo że rywale dwukrotnie odrabiali straty. Dzięki bramkom Anisa Hadja Moussy, Igora Paixão i Jakuba Modera trzy punkty ostatecznie pozostały w Rotterdamie.

– Na pewno od czasu do czasu mi się to podobało. Nie było jednak tak efektownie jak dwa tygodnie temu przeciwko Twente - powiedział Van Persie w rozmowie z ESPN. - Go Ahead Eagles zaprezentowało się bardzo dobrze, ale jeśli spojrzeć na liczbę stworzonych przez nas sytuacji, wydaje się logiczne, że zdobyliśmy trzy bramki. Mieliśmy jednak trudne momenty w poszczególnych fazach gry. Trzykrotnie obejmowaliśmy prowadzenie, ale dwukrotnie przeciwnik wyrównywał. Momentami po prostu nie szło nam najlepiej, co wynikało zarówno z naszych błędów, jak i dobrej gry rywali.

Zapytany o piękne bramki zdobyte przez Go Ahead Eagles, Van Persie odpowiedział bez wahania: – Nie, absolutnie nie mogłem się z nich cieszyć, bo przecież padły przeciwko nam. To wydaje się logiczne. Owszem, były to ładne trafienia, ale radość sprawiają mi tylko bramki mojej drużyny. Przy pierwszym golu zabrakło pressingu, co miało związek z utrzymywaniem zbyt bliskiej linii podań. Powinniśmy szybciej zareagować i zamknąć przestrzeń. To jednak także po prostu świetne uderzenie – ocenił trener, podkreślając, że rywal wykonał doskonały zwód. 

Van Persie zaznaczył również, jak ważne było wykazanie się odpornością mentalną przez jego zespół. – To jeden z kluczowych aspektów, nad którymi pracujemy w każdym meczu, a ci chłopacy naprawdę wierzyli w sukces od pierwszej minuty. To nie jest łatwe, kiedy przeciwnik dwukrotnie wyrównuje stan meczu. Występ Quilindschy’ego był imponujący – wyglądał jak stary wyjadacz. Redmond wniósł ogromną energię i nie poddawał się ani na moment. Takie chwile w meczu są bezcenne.

Na koniec rozmowy Van Persie odniósł się do sytuacji Quilindschy’ego Hartmana, który po dłuższej przerwie rozegrał bardzo solidny mecz na lewej obronie. Mimo dobrej postawy zawodnika trener zachowuje ostrożność. – Sam Hartman wyraził chęć ponownego występu już w środę, ale nie jestem pewien, czy to właściwa decyzja. Cieszę się, że jest tak zmotywowany, bo daje nam to większe pole manewru, ale zobaczymy – dodał z uśmiechem Van Persie.

Hwang

In-Beom Hwang ponownie wyszedł w podstawowym składzie. Pomocnik opuścił boisko po siedemdziesięciu minutach gry, a trener Robin van Persie na konferencji prasowej przyznał, że udział Koreańczyka w meczu od początku stał pod znakiem zapytania.

– W przypadku Hwanga już przed meczem pojawiło się pytanie, czy w ogóle będzie mógł zagrać – wyjaśnił Van Persie. – Wczoraj podczas treningu został uderzony, co oczywiście zawsze może się zdarzyć. To, że mimo wszystko wystąpił dzisiaj, jest już świetnym osiągnięciem, bo jeszcze na godzinę przed meczem jego udział był niepewny. To pokazuje jego charakter i determinację. Ostatecznie uznaliśmy, że występ będzie odpowiedzialny, choć Hwang grał z dużym bólem. To naprawdę wiele o nim mówi.

W drugiej połowie Van Persie zdecydował się na zmianę i wprowadził Thomasa Beelena w miejsce Hwanga. Trener wyjaśnił swoją decyzję, odnosząc się także do kondycji innych zawodników.

– Zerrouki tak naprawdę trenował z zespołem tylko przez krótki czas, więc nie był jeszcze gotowy na pełne obciążenie. Hwang mógł grać maksymalnie przez około godzinę, podobnie jak Antoni. Dlatego postanowiliśmy postawić na Beelena, z którym trenowaliśmy już na pozycji numer sześć. Dzisiaj również zaprezentował się z dobrej strony i jestem zadowolony z jego postawy na boisku.

Ueda

Ayase Ueda przed przerwą na mecze reprezentacyjne prezentował znakomitą formę, jednak w niedzielne popołudnie nie mógł pojawić się na boisku z powodu kontuzji odniesionej na zgrupowaniu reprezentacji Japonii. Trener Feyenoordu, Robin van Persie, ma nadzieję na szybki powrót napastnika do gry, choć podchodzi do sytuacji ostrożnie.

– Myślę, że środa to jeszcze zbyt wcześnie dla Ayase – przyznał Van Persie. – Oczywiście wszystko się dopiero okaże, ale szanse na jego występ są raczej niewielkie. Szczerze mówiąc, nie spodziewam się, że będzie gotowy.

Komentarze (0)

Wyniki 22. kolejka

Gospodarz

Gość

NAC Breda

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

Heracles Almelo

PEC Zwolle

? - ?

FC Volendam

FC Twente

? - ?

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

? - ?

Sparta Rotterdam

FC Utrecht

? - ?

Feyenoord Rotterdam

AZ Alkmaar

? - ?

Ajax Amsterdam

Go Ahead Eagles

? - ?

SC Telstar

FC Groningen

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

1-8 lutego

Feyenoord skompromitował się w Eindhoven w sposób, który trudno ubrać w dyplomatyczne słowa.

Video

PSV 3-0 Feyenoord

W spotkaniu z PSV można było zobaczyć obraz nędzy i rozpaczy, jaki zaprezentowali Stadionowi.

Live chat

Gość

Miało być wejście smoka, wyszło wejście ćmoka ;-)

Gość

ado wraca do wygrywania

Gość

Rocznik 2007, chyba debiut XD

Gość

Kawała z Wisły wszedł i po 64 SEKUNDACH czerwo hahahaha

DamianM

SOCCER!

Gość

Ale to było niedawno - to chyba te międzynarodowe klubowe rozgrywki w ameryce północnej. Jest tam ich kilka.

Gość

Mogło to być w USA. Przecież w początkach MLS tam karny był strzelany tak, że gracz biegł z piłką z 40-tego metra i strzelał na bramkę często zza pola karnego, bo miał 5 czy 7 sekund na strzał. Wzięli to z hokeja NHL XDDD

Gość

Gdzieś juz widziałem takie coś tyle że za wygraną po karnych były tylko 2 pkt. Nie pamiętam gdzie to było ale nie w europie. USA lub meksyk mogło być.

DamianM

brak remisów i chu :D

Gość

Jprdl. Zobaczcie co zrobili w lidze japońskiej.
Dwie grupy po 10 zespołów. Brak remisów, jak w hokeju. Po meczu jak jest remis od razu są karne.
Zwycięstwo normalne jest za 3 pkt, wygrana po karnych za 2, porażka po karnych za 1, a zwykła porażka 0. Jakby tego było mało to na koniec sezonu, zespoły z pierwszych miejsc grają play-off o mistrza, a przykładowo te z piątych miejsc play-offy o 9 miejsce, i tak dalej. XDDDDD

Gość

Żukowski ma 9 goli w 9 meczach Magdeburga.
A tak się śmieli z tego transferu XD

DamianM

Żukowski prime

DamianM

Zdrowy mecz

Gość

4-5

Gość

Greuther Furth-Magdeburg 1 połowa 3-5 - 8 goli! Hattrick Żukowskiego.

Gość

Zbyt wiele rzeczy w Feye nie działa. Czas na zmiany u góry.

Gość

To że dali Larinowi numer 10 to skandal. Nie dość że nie gracz o takie charakterystyce to jeszcze wypożyczeniec.

Gość

Żeby u nas byli tylko tacy zawodnicy jak Valente...szacunek chłopaku, a reszta to się nadaje do tarcia chrzanu. No może poza Moussą, Readem

Gość

Myśle że w brazylii jest kilka perełek które cały kraj śledzi - Endrick czy Estevao pewnie są takimi. Tak jak u nas ten Pietuszewski - wiąże się z nim spore nadzieje, tak samo tam z tamtymi.

DamianM

a Turcja? To jest powalone też, też potrafią

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.