Robin van Persie przyznał, że Feyenoord z niemałym trudem i odrobiną szczęścia dowiózł zwycięstwo w meczu z Fortuną Sittard. Szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół szczególnie w pierwszej połowie prezentował się niepewnie, jednak po przerwie – przy wsparciu rezerwowych i po czerwonej kartce dla rywali – zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Van Persie zauważył, że Feyenoord od początku spotkania nie był dobrze zorganizowany. – Z odrobiną szczęścia dowozisz taki mecz do końca, czasem dobrze, gdy wszystko układa się po naszej myśli – powiedział trener. – W pierwszej połowie źle funkcjonowaliśmy w obronie przejściowej, przez co rywale stworzyli sobie dwie znakomite okazje. To nie powinno się zdarzyć. Trzeba być dobrze ustawionym i lepiej to organizować, nawet gdy sytuacja na boisku wygląda nieco inaczej. W tej fazie meczu mieliśmy sporo szczęścia.
Givairo Read zwrócił uwagę, że Feyenoord gra z większą wiarą w kontekście walki o drugie miejsce. – Na podstawie ostatnich trzydziestu minut mogę się z tym zgodzić, wcześniej nie podobało mi się to, co widziałem – ocenił Van Persie. – Zawodnicy wchodzący z ławki wnieśli energię, wiarę i ogień, przy wysokim tempie gry, co pozwoliło nam nieustannie atakować. Pomogła też czerwona kartka, bo można było mniej myśleć o zabezpieczeniu tyłów. Wprowadziliśmy Tengstedta i wtedy potrzebne jest też odrobinę szczęścia, by piłka spadła we właściwe miejsce.
Trener dostrzegł również wyraźne braki w pressingu i walce o drugie piłki. – W wysokiej obronie graliśmy jeden na jednego. Spodziewaliśmy się wielu długich podań i dokładnie tak było. Zbyt często przegrywaliśmy walkę o drugie piłki i to jest nasza odpowiedzialność. Poświęciliśmy temu dużo uwagi na treningach, bo to kluczowe, jeśli chcesz wejść w swój rytm przeciwko Fortunie. A przez pierwszą godzinę meczu po prostu tego nie robiliśmy. Wtedy spotkanie staje się bardzo trudne.
Ulga po trudnym okresie widać było wyraźnie
Gol w samej końcówce wywołał w Feyenoordzie ogromne emocje. Zdaniem RvP mówi to wiele o przebiegu całego sezonu. – To była ogromna ulga, można tak powiedzieć. Dla wszystkich – zawodników, sztabu i osób pracujących w klubie – to był ciężki sezon. To jeszcze nie koniec, ale w ostatnich tygodniach widać, jak bardzo daje się on we znaki.
Szkoleniowiec przyznał, że presja jest obecna nieustannie i czasami znajduje ujście. – Sam też to odczuwam, presja to coś trudnego do uchwycenia. Cały czas nad nami wisi i przy drugim golu na chwilę puściła. Wszyscy są bardzo zaangażowani i ciężko pracują, by osiągnąć cele. Widać, że nic nie przyszło łatwo – mieliśmy wiele przeciwności i wyzwań, sporo trudnych momentów, przez co to był wymagający sezon. Jednocześnie od początku zajmujemy pierwsze lub drugie miejsce – to też jest fakt. Te trzy punkty z Fortuną smakują jak najważniejsze w mojej trenerskiej karierze.
Van Persie o pozycji Kraaijevelda: Musi odnaleźć swoją drogę
Dla Thijsa Kraaijevelda to bardzo udany sezon. 19-letni zawodnik z Rotterdamu po raz pierwszy na stałe należy do pierwszego zespołu i w ostatnich spotkaniach regularnie pojawia się w wyjściowym składzie. W dwóch ostatnich meczach występował jednak nie jako obrońca, lecz na pozycji numer sześć.
Na konferencji prasowej po meczu wyjazdowym z Fortuną – który odbył się w dniu jego urodzin – padło pytanie o jego optymalną pozycję. – Dobre pytanie – odpowiedział Van Persie. – Znam Thijsa już od kilku lat, jeszcze z zespołów do lat 16 i 18. Grał u mnie jako „dziesiątka”, lewy i prawy pomocnik oraz prawy środkowy obrońca.
– Przede wszystkim Thijs to bardzo dobry piłkarz. Uważam, że tacy zawodnicy powinni być w stanie grać na kilku pozycjach. Jest tego świetnym przykładem. To proces, w którym z czasem odnajdzie swoją drogę. Dobrze będzie jednak, jeśli ostatecznie skupi się na jednej lub dwóch pozycjach.
Czy rolą docelową może być pozycja numer sześć, na której występował ostatnio? – Myślę, że może stać się bardzo dobrą „szóstką”, ale to zupełnie inny świat niż gra na środku obrony. Na tej pozycji jesteś w centrum wydarzeń i musi się w tym jeszcze rozwinąć.
– Jako środkowy obrońca masz grę przed sobą. Patrząc na atuty Thijsa – prowadzenie piłki, podania, wejścia z piłką i rozumienie gry – uważam, że na ten moment jego najlepszą pozycją jest prawa strona środka obrony. W przyszłości jednak może wyrosnąć na bardzo dobrego pomocnika, opoerującego bardziej po prawej stronie.
Komentarze (0)