Po krótkim, symbolicznym akcencie – wręczeniu bukietów kwiatów z okazji roku spędzonego na konferencjach prasowych w roli trenera Feyenoordu – Robin van Persie szybko przeszedł do najważniejszego tematu spotkania z mediami. W centrum uwagi znalazł się nadchodzący mecz z FC Twente. Szkoleniowiec podkreślił, że sytuacja kadrowa zespołu z Rotterdamu wygląda obecnie stabilnie, a większość zawodników jest gotowa do gry.
W poprzednim sezonie Feyenoord wygrał na wyjeździe z FC Twente aż 6:2. Czy był to najlepszy występ drużyny pod wodzą Van Persiego? – Czym właściwie jest najlepszy mecz? Faktycznie zagraliśmy wtedy bardzo dobrze i padło wiele efektownych bramek. Igor prezentował się fantastycznie, Trauner również rozegrał znakomite spotkanie. Moder imponował w defensywie, a cały mecz przebiegał dokładnie tak, jak to sobie zaplanowaliśmy.
Były napastnik zaznaczył jednak, że podobny poziom jego drużyna prezentowała także w innych fragmentach sezonu. – Myślę, że w różnych fazach wielu spotkań potrafiliśmy osiągać równie wysoki poziom. Ogólnie rozegraliśmy sporo bardzo dobrych meczów. W trakcie całego roku to naturalne, że nie da się utrzymać najwyższej formy w każdym spotkaniu – dodał. W niedzielę Van Persie zmierzy się także z Ramizem Zerroukim, który obecnie rozwija się w Enschede. – Kiedy wypożyczasz zawodnika, celem jest to, by regularnie grał. On radzi sobie bardzo dobrze i to mnie cieszy. O przyszłości będziemy myśleć później, teraz koncentrujemy się na sobie – podkreślił trener.
Stawka meczu z FC Twente jest wysoka również w kontekście ligowej tabeli. Feyenoord walczy o drugą lokatę i chce przystąpić do De Klassieker z przewagą punktową. – Podchodzimy do wszystkiego mecz po meczu. Każde spotkanie traktujemy teraz jak finał. Nie wybiegamy myślami zbyt daleko w przyszłość – w niedzielę liczą się punkty. Zdajemy sobie sprawę, że wypracowaliśmy niewielką przewagę, ale to jeszcze niczego nie rozstrzyga. Każdy mecz ma znaczenie, a niedzielne zwycięstwo jest kluczowe – zaznaczył Van Persie.
Van Persie o krytyce Sterlinga: Tak ostre opinie były nie na miejscu
Szkoleniowiec odniósł się również do krytyki, jaka spadła na Raheema Sterlinga po jego pierwszym występie w barwach Feyenoordu. Angielski skrzydłowy zebrał mieszane recenzje po półgodzinnym epizodzie w Rotterdamie, jednak zdaniem trenera reakcje były zdecydowanie przedwczesne. – Część komentarzy była typowo „po niderlandzku”, jak to znam. Dużo było głosów pozytywnych i wyrozumiałych, ale znalazła się też grupa, która frontalnie wyliczała wszystko, co było nie tak. Uważam, że to było nie na miejscu – powiedział Van Persie.
Trener zwrócił uwagę na kontekst sytuacyjny zawodnika. Sterling przez wiele miesięcy nie trenował z zespołem i dopiero wraca do regularnej gry. – Jeśli ktoś ma wyczucie kontekstu, wie, skąd on przychodzi i co osiągnął w swojej karierze. Przez długie miesiące nie uczestniczył w treningach drużynowych. Rozumiem, że wobec niego istnieją oczekiwania, biorąc pod uwagę jego dorobek. To piłkarz, który w karierze wygrał niemal wszystko. Mówimy o absolutnym graczu światowej klasy.
Zdaniem Van Persiego wyciąganie daleko idących wniosków po trzydziestu minutach gry jest nieuzasadnione. – Spalić go po pierwszym półroczu bez gry, na podstawie pół godzinnnego występu, to naprawdę nie na miejscu. Jeśli ktoś tak robi, to po prostu nie rozumie sytuacji. To właśnie takie „po niderlandzku” reakcje.
Szkoleniowiec zaznaczył, że rzetelna ocena powinna następować dopiero po dłuższym czasie. – Gdybyśmy byli sześć tygodni dalej i ktoś miałby uargumentowaną opinię, że na pewnych płaszczyznach nie spełnia oczekiwań, wtedy można o tym rozmawiać. Ale rzucanie tak mocnych sądów po pół godzinie gry było naprawdę nie na miejscu.
Kolejne pozytywne wieści dotyczą Gernota Traunera. 33-letni środkowy obrońca w tym sezonie nie rozegrał jeszcze ani jednego spotkania, ale jego powrót na boisko jest coraz bliżej. Van Persie poinformował, że Austriak – którego kontrakt zbliża się do końca – może w najbliższych tygodniach wznowić treningi z zespołem. - Mam taką nadzieję. Ostatnie tygodnie są coraz lepsze i liczę, że wkrótce dołączy do grupy. Niewykluczone, że w ciągu kilku najbliższych tygodni zacznie trenować z drużyną, oczywiście jeśli wszystko nadal będzie przebiegać zgodnie z planem - powiedział trener. Van Persie pozytywnie ocenił również ogólną sytuację zdrowotną zespołu. – Większość zawodników dobrze przeszła ten tydzień. Treningi w ostatnich dniach przebiegały bardzo solidnie. Bos poradził sobie bez problemów, St. Juste również trenował, co jest dobrą wiadomością. Anel Ahmedhodžić jest gotowy do gry.
Na razie niedostępny pozostaje Leo Sauer. – Ma kontuzję. Mam nadzieję, że wkrótce wróci do zespołu, ale obecnie zmaga się z urazem – przekazał Van Persie, nie zdradzając szczegółów dotyczących charakteru kontuzji słowackiego skrzydłowego.
Komentarze (0)