SC Heerenveen

Eredivisie
Abe Lenstra Stadion

Nie

08.11

12:15

Inter Mediolan

Liga Mistrzów
De Kuip

Wto

03.11

21:00

0:3

Van Wonderen: Chciałem coś zbudować i odcisnąć swoje piętno

17.03.2026 09:43; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ screen / Źródło: FR12.nls

Kees van Wonderen po raz pierwszy merytorycznie odniósł się do negocjacji prowadzonych z Feyenoordem w sprawie objęcia stanowiska dyrektora technicznego. Choć były piłkarz był zainteresowany tą rolą, po serii spotkań uznał, że obecny moment nie jest odpowiedni na wejście do struktur zarządczych klubu. Tym samym jego powrót na De Kuip w roli działacza został na razie odłożony w czasie. W programie D'n Hoefcast Van Wonderen wyjaśnił, że nie wiąże już swojej przyszłości z pracą trenerską na boisku. Uważa on, że funkcja administracyjna w Feyenoordzie jest obecnie kierunkiem lepiej dopasowanym do jego ambicji.

– Na ten moment rozmowy z Feyenoordem zostały wstrzymane – przyznał. – Podczas pobytu w Twente przez dwa lata byłem asystentem, a kolejne dwa spędziłem na stanowisku menedżerskim. Pomagałem wówczas Ceesowi Lokowi, który był dyrektorem technicznym, więc mam już pewne doświadczenie w tym obszarze. Później wróciłem do roli asystenta, aż w końcu zacząłem pracować na własny rachunek jako pierwszy trener. To, co mnie teraz zniechęca, to ostatnie pięć lat intensywnej pracy z zespołami: dwa lata w Go Ahead Eagles, dwa w Heerenveen i rok w Schalke. Doszedłem do wniosku, że zawód trenera jest niezwykle obciążający i intensywny. Uważam, że balans w tym trybie życia jest po prostu niezdrowy.

Po latach spędzonych na ławce trenerskiej Van Wonderen czuje się gotowy na inne wyzwania w świecie futbolu. Objęcie funkcji dyrektora technicznego postrzega jako atrakcyjną perspektywę, która pozwala na inny tryb pracy. – Rola dyrektora technicznego w Feyenoordzie również wiąże się z dużą odpowiedzialnością i presją, ale jako dyrektor masz większą swobodę w planowaniu. Możesz łatwiej wyznaczyć spotkanie w innym miejscu, a weekendy meczowe nie wypełniają ci całego harmonogramu. Moim odczuciem jest, że presja na życie prywatne jest tu mniej ekstremalna. Trener musi być obecny zawsze, nieustannie żyje jutrem, analizą przeciwnika, to proces bez końca. Dyrektor techniczny pracuje bardziej procesowo – tłumaczy Van Wonderen.

Mimo pozytywnego przebiegu rozmów z władzami klubu, ostateczna decyzja rozbiła się o wyczucie czasu. Van Wonderen podkreśla, że choć czuje się kompetentny do objęcia tej funkcji, dobro drużyny walczącej o ligowe cele było priorytetem.

– Odbyliśmy dobre rozmowy. Myślę, że ta funkcja do mnie pasuje i widziałem w niej ciekawe wyzwanie. Być może nie spełniam wszystkich wymogów pod względem doświadczenia na tym konkretnym stanowisku, ale funkcjonuję w piłce od wielu lat i pełniłem różne funkcje na różnych poziomach. Znam ten klub i jego dynamikę. Mając wsparcie merytoryczne, które w Feyenoordzie jest na wysokim poziomie, chciałem tam coś zbudować i odcisnąć swoje piętno – zaznaczył.

Kluczowym czynnikiem okazał się jednak moment sezonu. Feyenoord znajduje się obecnie w decydującej fazie rozgrywek, a Van Wonderen nie chciał wprowadzać niepotrzebnego zamieszania w strukturach klubu.

– Mieliśmy wejść do klubu na dziesięć kolejek przed końcem sezonu. Drużyna zajmuje drugie miejsce i w takiej sytuacji każdy musi mieć stuprocentową pewność co do podejmowanych decyzji. Jeśli tak nie jest, nie należy tworzyć niepokoju i wchodzić w nową rolę na siłę. Uznałem, że lepiej to odsunąć w czasie, ponieważ walka o wicemistrzostwo jest dla klubu zbyt ważna, by forsować zmiany kadrowe. W takim projekcie wszyscy – nie tylko ja, ale też Dennis i Robin – muszą działać wspólnie, w sposób, który każdemu odpowiada. Trzeba mieć do siebie kompletne zaufanie, wspierać się i pomagać sobie nawzajem. Jeśli ten fundament nie jest jeszcze gotowy, należy poczekać. Zobaczymy, jak potoczą się dalsze losy – podsumował.

Komentarze (0)

Wyniki 12. kolejka

Gospodarz

Gość

Willem II Tilburg

? - ?

PEC Zwolle

Fortuna Sittard

? - ?

SC Telstar

ADO Den Haag

? - ?

Sparta Rotterdam

SC Cambuur

? - ?

PSV Eindhoven

Excelsior Rotterdam

? - ?

Go Ahead Eagles

SC Heerenveen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Twente

? - ?

Ajax Amsterdam

FC Utrecht

? - ?

NEC Nijmegen

AZ Alkmaar

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

1-8 listopada

Luciano Valente dał Feyenoordowi prowadzenie, ale Fortuna Sittard zdołała wyrwać remis 1:1 na De Kuip.

Video

Feyenoord 1-1 Fortuna Sittard

: Feyenoord znów stracił punkty u siebie – zobaczcie najważniejsze momenty remisu z Fortuną.

Live chat

DamianM

na papierze jeden z ciekawszych, patrzałem na flasha i meczó takich wow nie ma w ten weekend

Gość

derby krakowa dziś - zwykle zawodziły

DamianM

te tłumaczenie urabana, przecież on sam sobie zaprzecza sam :D

Gość

Przegramy w Rumunii i cudem punkt ze Szwecją i się utrzymamy w tych rozgrywkach z g*wna

Gość

Urban uzasadnił brak powołania Skorupskiego tym że patrzy w przyszłość i nie chce "na teraz" ale na "lata" - ale zapomniał że zostały mu 2 mecze i będzie nowy trener :D

DamianM

nie mogę z tego, żeby ukryćgo, dali do pomocników go hahahahahahaha japier co to za pomysł :D

Gość

Po co nam kreatywni pomocnicy z liczbami - można dać wesołego rudego karolka :D

Gość

wpis
"Bartosz Nowak: 7 goli, 8 asyst. Piotr Samiec-Talar: 4 gole, 7 asyst. Karol Świderski: 4 gole, 1 asysta. Ciekawe który dostał powołanie do reprezentacji" - wylicza Filip Macuda sport.pl."

DamianM

Czy oni schowali go do pomocników? Hahahaha japierdole

Gość

A podobno niema pozycji "fajny chłopak" - widzimy że jest.

Gość

Świderski :D

Gość

Może i ranking z dupy, ale jest i trzeba utrzymać miejsce zamiast ciągle narzekać. Inne ligi też mają swoje problemy, nie tylko my. Wielki Milan wczoraj przegrał u siebie z Ferencvarosem, i nikt fermentu nie sieje. A czołówka już dawno odjechała przez ogromną kasę, nie tylko nam, ale i 3/4 Europy...

Gość

A wszystko na podstawie rankingów z dupy

Gość

Nie no to są jaja jak oni generalnie większość w Polsce obrosła w piórka bo poobijali cienkie ekipy i myśleli że są "wielką ligą" - Polska się rozwinęła ale te 15-20 lig sięrozwinęło jeszcze bardziej i dystans jest już większy niż był 10 lat temu. Teraz polskie kluby z mostu punktują w lepszych rozgrywkach i punktów jak na lekarstwo. Już nagle ekipa z bułgarii zamocna. Także widzimy inni też sie rozwijają ci słabsi od Polski. Lincoln ekipa z orlika - ograłą już lecha i hajduka czyli uznane ekipy w swoich krajach.

Gość

Chodzi o utrzymanie rankingu, tej 12 pozycji. Z taką grą mogą zapomnieć już o play-offach.

Lech fantazjował o LM, a odbił się od ściany w Lidze Europy XD

Gość

Jaki jest sens wejścia do play off jak grasz takie gówno? te puchary to za wysokie progi dla Polaków. Rok temu dla Feye to były za wysokie progi.

Gość

A Jaga teraz wyjazd z Sunderlandem i potem u siebie z Crystal Palace. Także też w uj ciężko im będzie

Gość

Lech grał teraz z liderem tabeli, czeka ich wyjazd z 4 zespołem (też niepokonanym) Union St. Gilloise, potem u siebie z 3 w tabeli Ferencvarosem (same wygrane jak Benfica) XDDD

Gość

Tylko 3-1 pyry - oczywiście nie ustrzegli się kompromitacji przy 1 golu.

Gość

Norwegowie robią 4 punkty na samej Lidze Mistrzów XD my zero w Lidze Europy

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.