W FC Utrecht nie brakuje motywacji przed nadchodzącym starciem z Feyenoordem. Jak podkreśla klubowy obserwator René van den Berg, dla zespołu z Galgenwaard to nie tylko okazja, by przerwać ostatnią sportową zadyszkę, ale również mecz o wyraźnym podtekście emocjonalnym. Dodatkowym impulsem ma być sposób, w jaki w Rotterdamie potraktowano Quintena Timbera.
Pomocnik niedawno opuścił Feyenoord i przeniósł się do Olympique Marsylia. Choć sam zawodnik postrzegał ten transfer jako krok naprzód w karierze, doniesienia medialne wskazywały, że jego relacje z trenerem Robinem van Persiem nie układały się idealnie. Zdaniem Van den Berga, echo tych wydarzeń jest wciąż wyraźnie słyszalne w szatni FC Utrecht.
W rozmowie z Rijnmond dziennikarz zaznacza, że sprawy z Rotterdamu wywołały w Utrechcie sporo negatywnych emocji. – W Utrechcie nie zapomniano, w jaki sposób Feyenoord obszedł się z naszym złotym chłopcem, Quintenem Timberem – mówi Van den Berg. – To nie zostało załatwione w porządny sposób. On zawsze był szczery i otwarty, a przecież tutaj został wybrany najlepszym piłkarzem sezonu.
W kadrze FC Utrecht wciąż znajduje się kilku zawodników, którzy grali z Timberem ramię w ramię. Dla nich nadchodzący mecz z Feyenoordem prowadzonym przez Robina van Persiego ma szczególne znaczenie. – Jest tam sporo urazy wśród piłkarzy, którzy jeszcze z nim występowali – tłumaczy Van den Berg. – Quinten bywał później na trybunach, czuł więź z tym klubem. A w Utrechcie się pamięta, gdy ktoś nie zachowuje się fair wobec jednego z naszych.
Komentarze (0)