FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Watanabe: Feyenoord to wielki klub i wiedziałem, że najpierw muszę udowodnić swoją wartość

01.10.2025 19:00; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Tsuyoshi Watanabe w imponującym tempie zadomowił się w Feyenoordzie. Japoński obrońca od początku sezonu wystąpił we wszystkich meczach ligowych i od razu zwrócił na siebie uwagę solidną i pewną grą. W rozmowie z Feyenoord ONE opowiedział o swojej adaptacji w Rotterdamie, współpracy z rodakiem Ayase Uedą, doświadczeniach z życia w Holandii oraz o nadchodzących wyzwaniach w Europie.

- Od momentu, gdy dołączyłem do zespołu, rozegraliśmy siedem ligowych spotkań i w żadnym nie przegraliśmy – rozpoczął Watanabe. – Zagrałem do tej pory we wszystkich meczach. Oczywiście nie udało nam się awansować do fazy ligowej Ligi Mistrzów, co było rozczarowaniem, ale teraz rywalizujemy w Lidze Europy i chcemy zajść jak najdalej. Czuję się w dobrej formie fizycznej, choć aktualnie przechodzę jeszcze leczenie drobnego urazu. Robię jednak wszystko, aby być w pełni gotowym na pojedynek z Aston Villą i móc dać z siebie sto procent.

Dla Japończyka wyjazdowe zwycięstwo nad FC Groningen (0:1) miało szczególne znaczenie. - Takie mecze pokazują siłę drużyny. Gra w takiej atmosferze była ogromnym wyzwaniem, a utrzymanie jednobramkowego prowadzenia wymagało ogromnej determinacji. Walczyliśmy do ostatniej minuty i udało się sięgnąć po bardzo ważny rezultat. Jeśli będziemy tak grać dalej, wierzę, że możemy wygrać wszystko.

Watanabe podkreśla, że największą bronią Feyenoordu jest w tym sezonie drużynowa jedność. - Zdarza się, że w końcówkach meczów jesteśmy mocno naciskani przez rywali, ale mimo to potrafimy zachować czyste konto. Każdy wykonuje swoje zadania, wspieramy się nawzajem i walczymy razem. Atakujemy całym zespołem i bronimy całym zespołem – to nasza największa siła. Dzięki temu defensywa jest stabilna i trudna do przełamania.

Ogromnym wsparciem dla Watanabe okazał się jego rodak, Ayase Ueda. - Łatwiej było mi się zaaklimatyzować, bo Ayase był tu już wcześniej. Poza boiskiem spędzamy ze sobą sporo czasu – mamy świetną komunikację i dobrze się dogadujemy. Widząc, jak on gra z pasją i pewnością siebie, sam czuję dodatkową motywację. Ayase na boisku wygląda swobodnie, ale poza nim pracuje bardzo ciężko. Dla mnie to inspiracja.

Silna więź między Japończykami widoczna jest także poza murawą. - Wczoraj mieliśmy wolny dzień, ale musiałem przyjść do klubu na zabiegi. Ayase towarzyszył mi przez cały czas, a potem spędziliśmy razem resztę dnia – poszliśmy na lunch i wieczorem jeszcze razem zjedliśmy kolację.

Życie w Holandii i porównanie z Belgią

Doświadczenie z wcześniejszego pobytu w Belgii pomogło Watanabe przy przeprowadzce do Holandii. - W Belgii mieszkało się bezpiecznie i spokojnie, ale Rotterdam jest bardziej dynamiczny, tętni życiem. Tutaj też czuję się bezpiecznie i mogę bez problemu znaleźć japońskie jedzenie, co daje mi duży komfort. Belgijska liga była bardzo fizyczna i szybka, tam dużo akcji koncentrowało się na napastniku. W Holandii natomiast bardziej liczy się gra zespołowa, taktyka i technika. To dla mnie świetne doświadczenie.

- Feyenoord to wielki klub i wiedziałem, że najpierw muszę udowodnić swoją wartość, żeby zdobyć zaufanie drużyny i kibiców. Od początku spotkałem się z ogromnym wsparciem. Kibice przyjęli mnie bardzo ciepło, co dało mi pewność siebie i pomogło szybko odnaleźć się w nowym otoczeniu. Dzięki nim czuję się już naprawdę częścią Feyenoordu.

Watanabe nie szczędził też pochwał dla swojego partnera ze środka obrony, Anela Ahmedhodžicia. - Anel to piłkarz kompletny – świetnie broni, ale też potrafi płynnie rozpocząć atak. Dobrze się komunikujemy, jesteśmy ciągle w ruchu i coraz lepiej rozumiemy się na boisku. Dzięki temu jako duet spisujemy się solidnie i trudno nas zaskoczyć.

Oczekiwanie na mecz z Aston Villą

Przed czwartkowym starciem w Lidze Europy z Aston Villą Japończyk nie kryje ekscytacji. - Gra przeciwko drużynie z Premier League to dla mnie zaszczyt i ogromne wyzwanie. To nie są mecze, które zdarzają się codziennie, dlatego czekam na to spotkanie z niecierpliwością. Wiem, że rywale są szybcy i silni, a ich największą bronią jest szybka gra z kontry. Musimy być skoncentrowani w defensywie i gotowi na momenty, gdy znajdziemy się pod presją.

Choć w eliminacjach Ligi Mistrzów Watanabe zdobył dwa gole, podchodzi do tego z dystansem. - Oczywiście fajnie było to przeżyć, ale co z tego, skoro nie wygraliśmy? Dla mnie liczy się wynik drużyny, a nie indywidualne statystyki. Gdy tracimy bramki, nie potrafię się cieszyć nawet ze swoich goli. Jestem wobec siebie wymagający i zawsze szukam tego, co można poprawić.

Mimo to patrzy na przyszłość z optymizmem. - Na De Kuip jesteśmy niepokonani i chcemy utrzymać tę passę. Niezależnie od rywala musimy zawsze walczyć o zwycięstwo. Skoro nie udało się wygrać w meczu z Bragą, tym bardziej musimy pokonać Aston Villę. Damy z siebie wszystko, żeby ten cel zrealizować.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

Gość

Malaga w la lidze ponownie. Fajne beniaminki w końcu - santander, la coruna, malaga. Zawsze jakieś szrociaki wchodziły typu elche, eibar, las palmas. fe

DamianM

Niech zabiera do Meksyku połowę

Gość

Wpierw sprzedajmy z 15-20 pasażerów na gapę co biorą pensje i nic nie dają klubowi.

Gość

Można ale najpierw zarób potem sprzedaj bo znowu długi się narobią i znowu syf jak był kiedyś co nas na dekade 2000-2010 wywaliło z walki o tytuły.

DamianM

Chociaż powiem wam, że przewija się sporo komentarzy, że Feyenoord powinien atakować rekordy dalej i wydawać dużo więcej. Ja bym jednak nie ryzykował. Wiadomo, Rigaux ma kredyt zaufania, ale oby więcej newsów tylko o młodych i czasem o nieco starszych jak Marmol i Vanhoutte. Taki Ferri naprawdę ma potencjał na przykład i ma więcej sendu niż Tengstedt czy Borges jak kupowali ich

Gość

Malaga prowadzi w 2 meczu finałowym o la ligę 1-0 z almerią.

DamianM

No pewnie, ale taki Feyenoord to absolutnie nie. A jeszcze gorsza patola to ci bogaci ludzie. Oby nikt Feyenoordem nigdy się nie zainteresował.

Gość

Jak masz za sponsora szejka to se możesz robić takie transfery ale jak ma limitowany budżet to lepiej kupować mądrze - jak Lyon kupił z rezerw sportingu skrzydłowego za 2 mln - sprzedał za 29.5 do niemiec. To samo wieffer u nas pół miliona chyba kosztował poszedł za 30 - taką strategie lubie a nie niepotrzebne ryzyka jak z tym borgesem.

DamianM

Plus nieco starszy Hiszpan ala Marmol i jest ok. Ten jeden co pisałeś to chyba w Polsce grał

DamianM

Ja to samo, identycznie. Czasami można sobie pozwolić, ale ja podziękuję, żeby potem to się ciągnęło. Wolę to co robi Rigaux, takiego Ferriego czy coś

Gość

Sporting 60 mln już wydał - 30 mln na zalazara z bragi - 20 mln na doumbie z venezii. Szaleją. Porównajmy to ile Feye ma rekord wydatków na 1 gracza :D No ale wole tanich graczy i młodych niż walić grube hajsy i i tak nie wiadomo czy odpali.

Gość

liverpool już wydał 103 mln :D

DamianM

no, ale jednak po holandii nie spodziewałem się 5 goli też

Gość

Zmietli ich - przeceniłem Szwecję.

DamianM

3-0, no jestem zaskoczony

Gość

to wytypowałem :-)

DamianM

No no już 2

Gość

holandia 1-0

DamianM

ja remis

Gość

typuje że szwecja ogra holandie 3-2

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.