NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Nie

12.04

14:30

FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

0:0

Watanabe: Feyenoord to wielki klub i wiedziałem, że najpierw muszę udowodnić swoją wartość

01.10.2025 19:00; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Tsuyoshi Watanabe w imponującym tempie zadomowił się w Feyenoordzie. Japoński obrońca od początku sezonu wystąpił we wszystkich meczach ligowych i od razu zwrócił na siebie uwagę solidną i pewną grą. W rozmowie z Feyenoord ONE opowiedział o swojej adaptacji w Rotterdamie, współpracy z rodakiem Ayase Uedą, doświadczeniach z życia w Holandii oraz o nadchodzących wyzwaniach w Europie.

- Od momentu, gdy dołączyłem do zespołu, rozegraliśmy siedem ligowych spotkań i w żadnym nie przegraliśmy – rozpoczął Watanabe. – Zagrałem do tej pory we wszystkich meczach. Oczywiście nie udało nam się awansować do fazy ligowej Ligi Mistrzów, co było rozczarowaniem, ale teraz rywalizujemy w Lidze Europy i chcemy zajść jak najdalej. Czuję się w dobrej formie fizycznej, choć aktualnie przechodzę jeszcze leczenie drobnego urazu. Robię jednak wszystko, aby być w pełni gotowym na pojedynek z Aston Villą i móc dać z siebie sto procent.

Dla Japończyka wyjazdowe zwycięstwo nad FC Groningen (0:1) miało szczególne znaczenie. - Takie mecze pokazują siłę drużyny. Gra w takiej atmosferze była ogromnym wyzwaniem, a utrzymanie jednobramkowego prowadzenia wymagało ogromnej determinacji. Walczyliśmy do ostatniej minuty i udało się sięgnąć po bardzo ważny rezultat. Jeśli będziemy tak grać dalej, wierzę, że możemy wygrać wszystko.

Watanabe podkreśla, że największą bronią Feyenoordu jest w tym sezonie drużynowa jedność. - Zdarza się, że w końcówkach meczów jesteśmy mocno naciskani przez rywali, ale mimo to potrafimy zachować czyste konto. Każdy wykonuje swoje zadania, wspieramy się nawzajem i walczymy razem. Atakujemy całym zespołem i bronimy całym zespołem – to nasza największa siła. Dzięki temu defensywa jest stabilna i trudna do przełamania.

Ogromnym wsparciem dla Watanabe okazał się jego rodak, Ayase Ueda. - Łatwiej było mi się zaaklimatyzować, bo Ayase był tu już wcześniej. Poza boiskiem spędzamy ze sobą sporo czasu – mamy świetną komunikację i dobrze się dogadujemy. Widząc, jak on gra z pasją i pewnością siebie, sam czuję dodatkową motywację. Ayase na boisku wygląda swobodnie, ale poza nim pracuje bardzo ciężko. Dla mnie to inspiracja.

Silna więź między Japończykami widoczna jest także poza murawą. - Wczoraj mieliśmy wolny dzień, ale musiałem przyjść do klubu na zabiegi. Ayase towarzyszył mi przez cały czas, a potem spędziliśmy razem resztę dnia – poszliśmy na lunch i wieczorem jeszcze razem zjedliśmy kolację.

Życie w Holandii i porównanie z Belgią

Doświadczenie z wcześniejszego pobytu w Belgii pomogło Watanabe przy przeprowadzce do Holandii. - W Belgii mieszkało się bezpiecznie i spokojnie, ale Rotterdam jest bardziej dynamiczny, tętni życiem. Tutaj też czuję się bezpiecznie i mogę bez problemu znaleźć japońskie jedzenie, co daje mi duży komfort. Belgijska liga była bardzo fizyczna i szybka, tam dużo akcji koncentrowało się na napastniku. W Holandii natomiast bardziej liczy się gra zespołowa, taktyka i technika. To dla mnie świetne doświadczenie.

- Feyenoord to wielki klub i wiedziałem, że najpierw muszę udowodnić swoją wartość, żeby zdobyć zaufanie drużyny i kibiców. Od początku spotkałem się z ogromnym wsparciem. Kibice przyjęli mnie bardzo ciepło, co dało mi pewność siebie i pomogło szybko odnaleźć się w nowym otoczeniu. Dzięki nim czuję się już naprawdę częścią Feyenoordu.

Watanabe nie szczędził też pochwał dla swojego partnera ze środka obrony, Anela Ahmedhodžicia. - Anel to piłkarz kompletny – świetnie broni, ale też potrafi płynnie rozpocząć atak. Dobrze się komunikujemy, jesteśmy ciągle w ruchu i coraz lepiej rozumiemy się na boisku. Dzięki temu jako duet spisujemy się solidnie i trudno nas zaskoczyć.

Oczekiwanie na mecz z Aston Villą

Przed czwartkowym starciem w Lidze Europy z Aston Villą Japończyk nie kryje ekscytacji. - Gra przeciwko drużynie z Premier League to dla mnie zaszczyt i ogromne wyzwanie. To nie są mecze, które zdarzają się codziennie, dlatego czekam na to spotkanie z niecierpliwością. Wiem, że rywale są szybcy i silni, a ich największą bronią jest szybka gra z kontry. Musimy być skoncentrowani w defensywie i gotowi na momenty, gdy znajdziemy się pod presją.

Choć w eliminacjach Ligi Mistrzów Watanabe zdobył dwa gole, podchodzi do tego z dystansem. - Oczywiście fajnie było to przeżyć, ale co z tego, skoro nie wygraliśmy? Dla mnie liczy się wynik drużyny, a nie indywidualne statystyki. Gdy tracimy bramki, nie potrafię się cieszyć nawet ze swoich goli. Jestem wobec siebie wymagający i zawsze szukam tego, co można poprawić.

Mimo to patrzy na przyszłość z optymizmem. - Na De Kuip jesteśmy niepokonani i chcemy utrzymać tę passę. Niezależnie od rywala musimy zawsze walczyć o zwycięstwo. Skoro nie udało się wygrać w meczu z Bragą, tym bardziej musimy pokonać Aston Villę. Damy z siebie wszystko, żeby ten cel zrealizować.

Komentarze (0)

Wyniki 30. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Twente

2 - 1

FC Volendam

FC Utrecht

4 - 1

SC Telstar

Sparta Rotterdam

0 - 2

PSV Eindhoven

FC Groningen

0 - 0

Go Ahead Eagles

Heracles Almelo

0 - 3

Ajax Amsterdam

Fortuna Sittard

? - ?

NAC Breda

NEC Nijmegen

? - ?

Feyenoord Rotterdam

PEC Zwolle

? - ?

Excelsior Rotterdam

AZ Alkmaar

? - ?

SC Heerenveen

Zdjęcie Tygodnia

5-12 kwietnia

Niemoc Feyenoordu trwa. Drużyna z Rotterdamu po raz kolejny zaprezentowała się bardzo słabo, nie potrafiąc wywieźć kompletu punktów z terenu piętnastej ekipy Eredivisie.

Video

FC Volendam 0-0 Feyenoord

Krytyka pod adresem Feyenoordu oraz trenera Robina van Persiego narasta już od dłuższego czasu, a remis z FC Volendam tylko ją spotęgował.

Live chat

Gość

Hearts 66 lat czeka na mistrza.

DamianM

a pamiętacie w jakiej dupie byli? i patrzcie, dzisiaj wygrają i zaś blizutko do pierwszego miejsca

Gość

Rangers będzie mistrzem - mój typ.

DamianM

co nie zmienia faktu, że sezon i tak historyczny, że aż tyle się utrzymują nad nimi

DamianM

no, ale i tak szkoda, że ich przewaga tak stopniała, żeby chociaż mieli tak ze 4 punkty jeszcze zapasu, super byłoby zobaczyć, a tak pewnie w ostatniej chwili znowu rangers/celtic

Gość

Hearts przed grupą mistrzowską utrzymał się na pozycji lidera - dawno nie był nikt poza rangers i celtikiem po rundzie zasadniczej na 1 miejscu - to pewnie jeszcze zanim powstał ten nowy system z podziałami na grupy. Ja nie pamiętam takiego sezonu.

DamianM

wy juz mu nic nie podsyłajcie :D ja po tym roku jego pomysłów mam dosc hahah

Gość

Trzeba podesłać Robinowi, jako pomysł na mecz hehehe
https://www.facebook.com/share/r/1CnXmnz9mH/

Gość

kukułcze jajo od sportingu.

Gość

St. Juste przyszedł za darmo. Sporting chciał się go pozbyć z kadry, i tak był tam do rezerw przesunięty.
A jeśli ma taką umowę to skandal. Samo wzięcie takiego słabeusza to już skandal.

Gość

st.juste na 1 miejscu 37 tys tygodniowo, przed 2 ahmedhodziciem z 30 tys.

Gość

Przegrał też Salzburg znów. Oni takim byli hegemonem, a kolejny raz mogą tytuł stracić.
W poprzednim sezonie, żeby nie wtopa Austrii Wiedeń w ostatniej kolejce, to by nawet wicemistrza nie mieli

Gość

Zakup st.juste to był majstersztyk - chciałbym poznać nazwisko pomysłodawcy i realizatora tego genialnego planu. I jeszcze on najwięcej zarabia w zespole. Podsumowanie zarządzania za te klozeta.

Gość

NEC traci 1,5 gola na mecz, ale strzela prawie 2,5

Gość

No ale Viking im jako jedyny tam rzucił rękawicę - w zeszłym sezonie Bodo przecież tytuł odebrali.

DamianM

Wszystko niestety możliwe, chociaż nie ma Bosa, dla mnie najlepszego zawodnika z tej całej zbieraniny

DamianM

W ryj dostaniemy, ale to legendarne That's Football. Zobaczcie takie Bodo. Każdy się zachwyca kogo nie ograli, a Viking im wali 5

Gość

No tak pomyliłem :D 58

Gość

Fiora widze odkoczyła na 5 pkt od miejsc spadku.

Gość

Gość - jak ty te bramki policzyłeś?
47 + 1 w 29 meczach i wyszło Ci średnio dwa na mecz?
XD

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.