FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

Ajax Amsterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

22.03

14:30

1:1

Watanabe: Feyenoord to wielki klub i wiedziałem, że najpierw muszę udowodnić swoją wartość

01.10.2025 19:00; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Tsuyoshi Watanabe w imponującym tempie zadomowił się w Feyenoordzie. Japoński obrońca od początku sezonu wystąpił we wszystkich meczach ligowych i od razu zwrócił na siebie uwagę solidną i pewną grą. W rozmowie z Feyenoord ONE opowiedział o swojej adaptacji w Rotterdamie, współpracy z rodakiem Ayase Uedą, doświadczeniach z życia w Holandii oraz o nadchodzących wyzwaniach w Europie.

- Od momentu, gdy dołączyłem do zespołu, rozegraliśmy siedem ligowych spotkań i w żadnym nie przegraliśmy – rozpoczął Watanabe. – Zagrałem do tej pory we wszystkich meczach. Oczywiście nie udało nam się awansować do fazy ligowej Ligi Mistrzów, co było rozczarowaniem, ale teraz rywalizujemy w Lidze Europy i chcemy zajść jak najdalej. Czuję się w dobrej formie fizycznej, choć aktualnie przechodzę jeszcze leczenie drobnego urazu. Robię jednak wszystko, aby być w pełni gotowym na pojedynek z Aston Villą i móc dać z siebie sto procent.

Dla Japończyka wyjazdowe zwycięstwo nad FC Groningen (0:1) miało szczególne znaczenie. - Takie mecze pokazują siłę drużyny. Gra w takiej atmosferze była ogromnym wyzwaniem, a utrzymanie jednobramkowego prowadzenia wymagało ogromnej determinacji. Walczyliśmy do ostatniej minuty i udało się sięgnąć po bardzo ważny rezultat. Jeśli będziemy tak grać dalej, wierzę, że możemy wygrać wszystko.

Watanabe podkreśla, że największą bronią Feyenoordu jest w tym sezonie drużynowa jedność. - Zdarza się, że w końcówkach meczów jesteśmy mocno naciskani przez rywali, ale mimo to potrafimy zachować czyste konto. Każdy wykonuje swoje zadania, wspieramy się nawzajem i walczymy razem. Atakujemy całym zespołem i bronimy całym zespołem – to nasza największa siła. Dzięki temu defensywa jest stabilna i trudna do przełamania.

Ogromnym wsparciem dla Watanabe okazał się jego rodak, Ayase Ueda. - Łatwiej było mi się zaaklimatyzować, bo Ayase był tu już wcześniej. Poza boiskiem spędzamy ze sobą sporo czasu – mamy świetną komunikację i dobrze się dogadujemy. Widząc, jak on gra z pasją i pewnością siebie, sam czuję dodatkową motywację. Ayase na boisku wygląda swobodnie, ale poza nim pracuje bardzo ciężko. Dla mnie to inspiracja.

Silna więź między Japończykami widoczna jest także poza murawą. - Wczoraj mieliśmy wolny dzień, ale musiałem przyjść do klubu na zabiegi. Ayase towarzyszył mi przez cały czas, a potem spędziliśmy razem resztę dnia – poszliśmy na lunch i wieczorem jeszcze razem zjedliśmy kolację.

Życie w Holandii i porównanie z Belgią

Doświadczenie z wcześniejszego pobytu w Belgii pomogło Watanabe przy przeprowadzce do Holandii. - W Belgii mieszkało się bezpiecznie i spokojnie, ale Rotterdam jest bardziej dynamiczny, tętni życiem. Tutaj też czuję się bezpiecznie i mogę bez problemu znaleźć japońskie jedzenie, co daje mi duży komfort. Belgijska liga była bardzo fizyczna i szybka, tam dużo akcji koncentrowało się na napastniku. W Holandii natomiast bardziej liczy się gra zespołowa, taktyka i technika. To dla mnie świetne doświadczenie.

- Feyenoord to wielki klub i wiedziałem, że najpierw muszę udowodnić swoją wartość, żeby zdobyć zaufanie drużyny i kibiców. Od początku spotkałem się z ogromnym wsparciem. Kibice przyjęli mnie bardzo ciepło, co dało mi pewność siebie i pomogło szybko odnaleźć się w nowym otoczeniu. Dzięki nim czuję się już naprawdę częścią Feyenoordu.

Watanabe nie szczędził też pochwał dla swojego partnera ze środka obrony, Anela Ahmedhodžicia. - Anel to piłkarz kompletny – świetnie broni, ale też potrafi płynnie rozpocząć atak. Dobrze się komunikujemy, jesteśmy ciągle w ruchu i coraz lepiej rozumiemy się na boisku. Dzięki temu jako duet spisujemy się solidnie i trudno nas zaskoczyć.

Oczekiwanie na mecz z Aston Villą

Przed czwartkowym starciem w Lidze Europy z Aston Villą Japończyk nie kryje ekscytacji. - Gra przeciwko drużynie z Premier League to dla mnie zaszczyt i ogromne wyzwanie. To nie są mecze, które zdarzają się codziennie, dlatego czekam na to spotkanie z niecierpliwością. Wiem, że rywale są szybcy i silni, a ich największą bronią jest szybka gra z kontry. Musimy być skoncentrowani w defensywie i gotowi na momenty, gdy znajdziemy się pod presją.

Choć w eliminacjach Ligi Mistrzów Watanabe zdobył dwa gole, podchodzi do tego z dystansem. - Oczywiście fajnie było to przeżyć, ale co z tego, skoro nie wygraliśmy? Dla mnie liczy się wynik drużyny, a nie indywidualne statystyki. Gdy tracimy bramki, nie potrafię się cieszyć nawet ze swoich goli. Jestem wobec siebie wymagający i zawsze szukam tego, co można poprawić.

Mimo to patrzy na przyszłość z optymizmem. - Na De Kuip jesteśmy niepokonani i chcemy utrzymać tę passę. Niezależnie od rywala musimy zawsze walczyć o zwycięstwo. Skoro nie udało się wygrać w meczu z Bragą, tym bardziej musimy pokonać Aston Villę. Damy z siebie wszystko, żeby ten cel zrealizować.

Komentarze (0)

Wyniki 29. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

Fortuna Sittard

SC Telstar

? - ?

FC Groningen

Ajax Amsterdam

? - ?

FC Twente

Excelsior Rotterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Go Ahead Eagles

? - ?

PEC Zwolle

FC Volendam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

SC Heerenveen

? - ?

Heracles Almelo

NAC Breda

? - ?

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

22-5 kwietnia

Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć.

Video

Feyenoord 1-1 Ajax

Klasyk nie zachwycił, a na dodatek zakończył się remisem.

Live chat

Gość

Słaby piłkarz. Piłkarz na jakiego było nas wtedy stać po prostu. Jak Immers. Choć Valente może pomarzyć o liczbach Immersa a uchodzi za większy talent.

DamianM

dobry wariat był, tyle klubów w CV

Gość

No pamiętam.

DamianM

kto pamięta Kazima Richardsa, albo po prostu Kazima Kazima? Tak minał czas, że zaczyna prace trenerską, Crawley Town.

DamianM

zabieram sie właśnie pomału za news :)

Gość

Cambuur z awansem.

Gość

Muy Manero - piłkarze : Read, Zerrouki, Meijer (ten z bruggii co miał przyjść a przyszedł Bos), Hendrix, Rommens (z tego klubu co Bos)
To i tak nieźli zawodnicy. Teraz co szrot przychodzi to głowa mała.

DamianM

był już temat, niejaki Muy Moreno, agent, zobaczcie. Z nim jest te Kloese i był czas gdzie byli zawodnicy od niego i mnóstwo zainteresowań zawodnikami z tej stajni.

Gość

szuje zobaczyły ile milionów napływa do kasy i zaczęły kręcić ewidentnie. Te transfery to podobne jak to co mislintat robił w ajaksie. Jeszcze zaraz wyjdzie na jaw że agenci tych leszczy tu kumple te klose.

DamianM

Tak zwany beton. Typowe

Gość

Tylko, że tu w Rotterdamie każdy wgryzł się w stołek i nie chcą puścić...

Doją klub na kasę równo...

Gość

Zwolnili gościa od skautingu ale czy skauting ściągał sterlinga czy st.juste? to ciekawe kto ich oglądał jak oni w piłkę nie grali... coś tu śmierdzi. Skauting działał aż w końcu zaczeli ściągać gości 27lat+ w dodatku niczym się nie wyróżniających - jak nasi stoperzy co jeden spadł z ligi a drugi dostawał 5 goli co kolejke na poprzednią wiosnę. Czy to efekt "skautingu"? czy raczej koneksji menadżerskich - mi to śmierdzi legią i sprowadzaniem bo inny menago polecił swojego klienta. PAmiętamy jaka beka była że Feyenoord ściąga szrot portugalski z benfiki, sportingu i porto. Wydaliśmy 16 mln na 3 szrociaków, których mogliby zastąpić gówniarze z akademii - nawet syn van persiego więcej pokazał niż tengstedt - a czy taki sauer czy slory pokazują mniej niż borges? absolutnie nie. To jest strategiczne samobójstwo te transfery i trzeba z imienia i nazwiska wskazać kto jest odpowiedzialny za sprowadzenie kogo. Jeżeli wszystkich sprowadził Ruijl to zasłużenie został pognany - jeżeli nie i np. te klose sprowadził ten szrot to powinien wylecieć on.

Van den Graaf

Takiego sezonu z takim bałaganem i decyzjami nie mającymi nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem nie pamiętam... Nawet jak kasy nie było to takie rzeczy nie wychodziły...

DamianM

Nie wiem, dla mnie to jest reanimowanie trupa. Po trupach po celu by tylko nie wyszło, że nie wypali. A jeszcze doliczcie Sterlinga. Do kwadratu jaja. Niczym się nie broni. Kompletnie a zaraz koniec sezonu. Jaki czas? Skoro tyle płacisz oczekujesz efektów już. Wczoraj. Dziś. On nie zostanie na 5 lat że ma czas.

Van den Graaf

Zeszły sezon to jeszcze ok. Przejął rozwalony zespół coś tam przynajmniej zaczęli punktować... Ale do tego sam przygotował... I grają gorzej niż w zeszłym roku. A punkt w 5 meczach to zasługa Dicka? a nie Robina? Bo bez niego przegrywał wszystko...

DamianM

Najgorsze jest to, że trener to jedno, a drugie to zarząd z te Kloese na czele będzie odpowiadał za transfery dalej i trenera.

Gość

Najgorsze jest to że to było do przewidzenia - od wiosny 2025 to nie klikało - a punkty robili świetni skrzydłowi niemalże w pojedynkę - wygrywaliśmy ale to nie były wygrane które by napawały optymizmem. Gra była fatalna i nadal jest. Miało być przygotowanie fizyczne pod ten wysoki pressing tymczasem pressingu jest jeszcze mniej niż za priske i jeżeli jż est on robiony to jest robiony bardzo źle że obrona nie doskakuje, pomoc nie doskakuje i są potężne kratery między formacjami - obrona lubi zostawać na własnej połowie. Tak to właśnie wygląda - jak zbieranina bez mózgu, brak trenera czyli mózgu który by to poukładał. van Persie jednak nie jest w stanie nic zrobić co wielokrotnie widzieliśmy w tym sezonie. Zdarzają się dobre momenty (bo muszą u każdego nawet najsłabszych) ale to jest tak rzadkie jak obecność sępa płowego w Polsce. Frustracja niesamowita bo jestem pewien że przy lepszym trenerze dałoby się chociaż tą grę bez piłki skorygować, lepiej zorganizować - to jest do zrobienia. Z van Persim nie da się poprostu- on jest zapatrzony w siebie i w "swoją wizję", która do niczego nie prowadzi - na 5 meczów z psv i ajaxem ugrał 1 remis po karnym - brawo.

DamianM

Dobre pytanie

Van den Graaf

A co daje trzymanie go... Przegrał wszystko już w zeszłym roku... Zespół gra fatalnie... Ale mamy drugie miejsce bo nasi konkurenci grają jeszcze gorzej...

DamianM

Na całym świecie zwalnia się trenerów a w jedynym Feyenoordzie uznano, że to nic nie daje i nie warto. To o czym my mówimy.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.