W Feyenoordzie doszło do istotnej zmiany w hierarchii kapitańskiej. Decyzją trenera Robina van Persiego opaskę kapitana przejął Timon Wellenreuther, który zastąpił w tej roli Sema Steijna. Niemiecki bramkarz nie kryje dumy z nowego zadania i z optymizmem spogląda w przyszłość.
– To dla mnie ogromny zaszczyt nosić opaskę. Jestem bardzo dumny z tego momentu i z niecierpliwością czekam, by wypełniać tę rolę jak najlepiej. Zrobię wszystko dla drużyny – powiedział Wellenreuther w rozmowie z RTV Rijnmond. Jak podkreślił, już w czasach dorastania w Niemczech dużą wagę przykładał do postaci kapitana. – Miałem przed oczami wielkie nazwiska, które pełniły tę funkcję. Budziły ogromny respekt swoją charyzmą i sposobem bycia. Dziś sam jestem kapitanem. Trzeba jednak pamiętać, że młodsze pokolenie jest inne niż kilka lat temu – dawniej młodzi patrzeli na kapitana w nieco inny sposób.
Do rozmowy z Van Persiem doszło w niedzielę. To wtedy szkoleniowiec zaproponował Wellenreutherowi przejęcie opaski po Steijnie. – Odbyliśmy dobrą rozmowę, w której porównał tę sytuację do swojej własnej pozycji sprzed lat. W końcu zapytał mnie wprost, czy chcę zostać kapitanem. W takim momencie może paść tylko jedna odpowiedź – przyznał bramkarz.
Nowy lider zespołu zwraca uwagę, że jego wybór nie był przypadkowy. – Zawsze jestem bezpośredni, na pierwszym miejscu stawiam drużynę i chcę po prostu wygrywać mecze. Jestem typowym graczem zespołowym i myślę, że właśnie stąd wzięła się ta decyzja – wyjaśnia. Wellenreuther zapowiedział również rozmowę z Steijnem, który stracił opaskę. – Mamy dobrą relację i nie spodziewam się żadnych problemów. Każdy reaguje inaczej, a nie wiem, czy opaska nie była dla niego po prostu dodatkowym obciążeniem.
Kontrakt Wellenreuthera obowiązuje do lata 2027 roku, co naturalnie rodzi pytania o to, czy nowa rola wpłynie na ewentualne rozmowy o jego przyszłości w klubie. Sam zawodnik nie ukrywa swojego przywiązania do Feyenoordu. – Zawsze powtarzam, że czuję się tu bardzo szczęśliwy. Do dziś mam ciarki, gdy wspominam moment mojego przyjścia do klubu. Zdobyliśmy mistrzostwo i krajowy puchar, a codzienna praca w tym miejscu to dla mnie zaszczyt. Mógłbym bez problemu spędzić tu resztę kariery – zaznaczył.
Nowy kapitan podkreśla również wyjątkową atmosferę wokół drużyny. – Praca z kibicami, kolegami z zespołu i sztabem szkoleniowym sprawia ogromną radość. W piłce nożnej najważniejsze jest, by być szczęśliwym – mówi. Jednocześnie nie ukrywa rozczarowania ostatnimi wynikami. – W minionym miesiącu czułem frustrację z powodu rezultatów. W najbliższych miesiącach musi być znacznie lepiej. Chcemy odwdzięczyć się kibicom atrakcyjną grą.
Komentarze (0)