Timon Wellenreuther udzielił wywiadu po spotkaniu z FC Twente. Kapitan Feyenoordu nie szukał wymówek i otwarcie przyznał, że w niedzielne popołudnie to gospodarze prezentowali się lepiej. Jednocześnie podkreślił, że ostatnie występy rotterdamskiego zespołu dawały powody do optymizmu i właśnie z nich drużyna powinna czerpać wiarę przed kolejnymi spotkaniami.
– Zawsze trudno gra się na tym stadionie – ocenił niemiecki bramkarz w rozmowie z ESPN. – Twente było dziś lepsze. Próbowaliśmy różnych rozwiązań, ale ciężko było nam stworzyć klarowne sytuacje. Musimy grać lepiej, ale trzeba też pamiętać, że w ostatnich meczach zdobywaliśmy punkty. Powinniśmy koncentrować się na pozytywnych aspektach.
– Nasze długie podania niemal za każdym razem trafiały do piłkarzy Twente. Nieco dostosowaliśmy nasz styl gry, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że przeciwnik zagrał bardzo dobrze. Trudno to zaakceptować, jednak byli dziś lepsi. Przy pierwszym golu popełniłem błąd. Wydawało mi się, że piłka zmierza w lewo, a w ostatniej chwili odbiła w prawo. W takiej sytuacji oczywiście powinienem ją obronić – przyznał kapitan.
Bramkarz Feyenoordu podkreślił również problemy zespołu w defensywie. – Widać było, że wielu zawodników Twente pozostawało niekrytych w okolicach naszego pola karnego. Mieli czas na oddanie strzału, a to nie powinno się zdarzać. Musimy wrócić myślami do naszych dobrych występów z poprzednich spotkań, które kończyły się zwycięstwami – zakończył.
Komentarze (0)