Po porażce w Sewilli Timon Wellenreuther nie ukrywał rozczarowania. Kapitan Feyenoordu po końcowym gwizdku mówił o poczuciu niewykorzystanej szansy w spotkaniu, które – jego zdaniem – mogło zakończyć się zupełnie inaczej. Wskazywał również na problemy po stratach piłki w środku pola oraz trudności wynikające z gry w mocno improwizowanej linii defensywnej.
– To bardzo bolesne. Uważam, że mogliśmy ten mecz wygrać. Może zabrzmi to dziwnie, ale zagraliśmy dobrze – przyznał Wellenreuther w rozmowie z ESPN. – Kilka razy straciliśmy piłkę w środku pola i rywale natychmiast to wykorzystywali. Nie mogliśmy sobie pozwolić na takie straty, bo wtedy bardzo łatwo przedostawali się przez naszą defensywę.
Niemiecki bramkarz podkreślał, że szczególnie frustrujące było niewykorzystanie stworzonych okazji. Dla golkipera dodatkowym wyzwaniem była gra z zupełnie zmienioną formacją obronną.
– W takiej sytuacji trzeba dużo mówić i próbować pomagać zespołowi. Oczywiście nie wszyscy są ustawieni idealnie, ale musimy to zaakceptować, skoro każdy gra na nieco innej pozycji. Staram się dużo podpowiadać i kierować grą. Daliśmy z siebie wszystko – zaznaczył.
– Niestety dziś to nie wystarczyło – kontynuował Wellenreuther. – Mieliśmy jednak dobre momenty i to musimy zabrać ze sobą na mecz z PSV. Mam nadzieję, że kilku zawodników wróci do składu, bo potrzebujemy większej jakości. Zobaczymy, jak to się potoczy, ale naszym celem jest zwycięstwo z PSV.
Komentarze (0)