Rozczarowanie w Feyenoordzie było ogromne po stracie punktów w samej końcówce meczu z NEC. W spotkaniu, w którym zespół z Rotterdamu przez długi czas prowadził, w decydującej fazie wszystko jednak wymknęło się spod kontroli. Kapitan Timon Wellenreuther po meczu mówił o bolesnym ciosie.
– To bardzo boli. Dziś daliśmy z siebie dużo i próbowaliśmy wszystkiego, zarówno w obronie, jak i w ataku – rozpoczął Wellenreuther w rozmowie z ESPN. – Było trudno z „nowym” zespołem i zawodnikami ustawionymi na różnych pozycjach. Możemy jedynie dawać z siebie wszystko i dziś było widać, że jesteśmy drużyną. Gdybyśmy byli w lepszym rytmie, wywieźlibyśmy stąd trzy punkty.
Kapitan został również zapytany o sytuację, w której Philippe Sandler mógł zobaczyć czerwoną kartkę. – W tej chwili wszystko układa się przeciwko nam, ale musimy dalej robić swoje. Myślę, że to jasne. Sędzia nie poprowadził dziś swojego najlepszego meczu, ale musimy to zaakceptować. Każdy jest tylko człowiekiem, więc takie rzeczy się zdarzają. Jednak w normalnych okolicznościach to jest czerwona kartka i wtedy mecz wygląda inaczej.
Dla zespołu remis jest dużym rozczarowaniem. – Przyjechaliśmy tu po zwycięstwo i nic innego się nie liczyło. Byliśmy tego bardzo blisko. Zostały nam jeszcze cztery mecze i jeśli wszystkie wygramy, osiągniemy nasz cel.
Komentarze (0)