Atalanta

Towarzyski
De Kuip

Nie

02.08

15:00

Rayo Vallecano

Towarzyski
De Kuip

Nie

26.07

14:00

2:1

Willem van Hanegem - drugi po bogu

27.07.2013 19:37; Jakub, 0 komentarzy, Foto @ b/d / Źródło: własne

W latach 70-tych holenderski futbol zrodził dwa fenomeny: Johana Cruijffa i Willema van Hanegema. Ten drugi – wysoki, powolny i pokraczny – z pozoru zaprzeczenie modelowego piłkarskiego herosa, stał się dla wielu Holendrów - zwłaszcza tych wywodzących się z klasy robotniczej - idolem większym, niż sam „boski Johan.”

 

Van Hanegem urodził w 1944 roku w małym miasteczku Breskens. Jego ojciec poławiacz krewetek zginął, wraz z synem i córką, w omyłkowym nalocie wojsk brytyjskich siedem miesięcy po narodzinach piłkarza. Rok po zakończeniu wojny młody Willem przeprowadził się z matką do Utrechtu, w którym spędził swoje dzieciństwo. Van Hanegem był częstym widzem treningów lokalnego klubu Velox. W czasie jednego z nich, niecelny strzał piłkarza Veloksu został odkopany przez Van Hanegema. Spostrzegł to trener, który zaproponował mu dołączenie zespołu, po pół roku Willem był już podstawowym graczem Veloksu.

 

„Nie mogę powiedzieć, żeby Niemcy byli moimi najlepszymi przyjaciółmi.”*

 

Po czterech sezonach w barwach klubu z Utrechtu, Van Hanegem został dostrzeżony przez włodarzy amatorskiego Xerksesa. Po dwóch latach spędzonych w klubie z Rotterdamu, w 1968 roku, podpisał kontrakt z Feyenoordem. Z miejsca stał się ulubieńcem trybun i jednym z filarów zespołu, który w 1970 roku wywalczył Puchar Europy i Puchar Interkontynentalny.

 

W tym samym czasie Van Hanegem, wraz z Cruijffem, stanowił o sile reprezentacji, która w 1974 roku dotarła do finału Mistrzostw Świata. „De Kromme” wziął również udział w Mistrzostwach Europy w 1976 roku, a także został powołany na Mundial w 1978 roku, ze względu na plany trenera, który nie widział go w podstawowym składzie, zrezygnował z udziału w imprezie.

 

 

Van Hanegem pozostał w Feyenoordzie do 1976 roku, po jego opuszczeniu został zawodnikiem AZ’67, ze względu na wielką popularność, jego decyzja była wielkim rozczarowaniem dla kibiców klubu z De Kuip. Po czterech latach spędzonych w Alkmaar, na rok przeniósł się do amerykańskiego Chicago Sting, po czym powrócił do Holandii i związał z FC Utrecht, po trzech sezonach rozegranych w jego barwach, powrócił w końcu do ukochanego Feyenoordu, w którym w 1983 roku zakończył profesjonalną karierę. W swoim ostatnim meczu otrzymał czerwoną kartkę i przy owacji kibiców został zaniesiony przez kolegów z zespołu do szatni.

 

„De Kuip to prawdziwy piłkarski stadion, Arena jest dziwnym szkaradzieństwem.”

 

„Cruijff i Van Hanegem byli najlepszymi piłkarzami w historii holenderskiego futbolu. Ten wyjątkowy duet zaznaczył naszą obecność na mapach świata. Oczywiście byli gracze tacy jak: Abe Lenstra, czy Faas Wilkes…oni też byli wielcy. Jednak w ich czasach Oranje mieli problem z pokonaniem Luksemburga. Byli oczywiście też i bohaterowie lat 80-tych: Guulit, Rijkaard i Van Basten, tyle, że oni pozostali w cieniu swoich poprzedników. Cruijff jest największy, nie ma co do tego wątpliwości. Umniejszanie wielkości Van Hanegema jest jednak dla niego krzywdzące. Willem miał charyzmę, siłę. Dlatego też jest wciąż tak popularny wśród klasy pracującej.” – tak o Van Hanegemie pisał Johan Derksen, redaktor naczelny Voetbal International. Według dziennikarza, piłkarz dzięki kreatywnemu wykorzystaniu swoich warunków fizycznych był w stanie zneutralizować braki wynikające z nieobecności „numeru 14” na boisku. „Doskonały w powietrzu, świetny w grze głową. Willem miał moc, charakter, mentalność, której Cruijffowi brakowało. Nie tylko był niezwykle uzdolnionym graczem, ale także i niezwykle silnym.”

 

„Czy coś wyniosłem z kursu trenerskiego? Tak, kilka papierosów.”

 

Tuż po zakończeniu kariery zawodniczej, Van Hanegem został asystentem Thijsa Libregtsa – trenera Feyenoordu w sezonie 1983/1984. „Portowcom”, których w tamtych rozgrywkach reprezentowali Johan Cruijff i Ruud Gullit, udało się wywalczyć mistrzostwo i krajowy puchar. Po opuszczeniu Feyenoordu, Van Hanegem sprawował funkcję asystentem trenera Utrechtu, a także szkoleniowca pierwszego zespołu FC Wageningen i USV Holland. W 1992 roku powrócił do Feyenoordu, już jako pierwszy trener klubu z Rotterdamu. W latach 1992-1995 wywalczył mistrzostwo (1993) i dwa krajowe puchary (1994, 1995). Mimo tego został zwolniony po zakończeniu sezonu 1994/1995 ze względu rozczarowujące wyniki osiągane przez zespół.

 

 

W 1995 roku „De Kromme” rozpoczął pracę w arabskim Al Hilal. Po sezonie, w którym wywalczył mistrzostwo i Arabski Puchar Zdobywców Pucharów, Van Hanegem wrócił do Holandii i trenował, przez dwa sezony, kolejno: AZ i Spartę Rotterdam. W latach 2002-2004 był asystentem selekcjonera reprezentacji Holandii – Dicka Advocaata. Po okresie pracy w reprezentacji, podjął decyzję o zakończeniu kariery trenerskiej. Od tego momentu Van Hanegem zajmował się pracą eksperta piłkarskiego w telewizji i felietonisty w krajowych gazetach.

 

W lipcu 2007 roku, po propozycji ze strony Utrechtu, Van Hanegem zmienił decyzję i powrócił do pracy w charakterze trenera. Pierwszy sezon, pod jego wodzą, był udany dla zespołu z Galgenwaard, niestety drugi okazał się już kompletną porażką, władze klubu zdymisjonowały wszystkich czterech asystentów szkoleniowca, dodatkowo pogorszeniu uległ stan zdrowia Holendra, w tym czasie zastępował go jego nowy asystent Ton du Chatinier. W grudniu 2008 roku zwolniony został sam Van Hanegem, według klubu spowodowane było to brakiem woli współpracy z obu stron. Decyzja ta spotkała się jednak z ostrymi komentarzami w mediach ze strony samego szkoleniowca, dla którego praca w Utrechcie była ostatnią w jego trenerskiej karierze.

 

„Ten sędzia miał kondycję policjanta.”

 

Być może Van Hanegem nigdy nie zdobył by takiej sympatii, gdyby nie jego charakter i prostolinijność. Były piłkarz nigdy nie uczęszczał do szkoły, a w jego wypowiedziach i zachowaniu widać było kim pozostał – zwykłym chłopakiem z Utrechtu. Johan Derksen tak mówił o Van Hanegemie: „Nigdy nie spotkałem osoby z tak silną i zrównoważoną osobowością. Willema się kocha, po prostu. Może cię irytować, ale nigdy nie da się długo na niego gniewać.”

 

 

Rob Jacobs – napastnik występujący w Xerksesie w latach 60-tych wspominał pewną sytuację z udziałem swojego byłego kolegi z zespołu. „W pierwszej połowie pewnego meczu z MVV, miałem problem z występującym tam Toenaerem, który nie dawał mi spokoju ciągłymi faulami. Willem obiecał mi rozwiązać tą sprawę. Dwie minuty później Toenaer leżał na noszach.”

 

Życie Van Hanegema jest serią serią wzlotów i upadków. W jednej chwili był milionerem, by w następnej wszystko stracić, odchodził z klubów w niesławie, a później wracał jako bohater. Przeżywał głośny rozwód, aby związać się z odnoszącą sukcesy artystką. Od 2008 roku jest ekspertem telewizyjnym i stałym felietonistą Algemeen Dagblad.

 

 

* Śródtytuły to wybrane wypowiedzi Van Hanegema.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

19-2 sierpnia

Feyenoord pokonał Rayo Vallecano 2:1 w kolejnym meczu kontrolnym podczas przygotowań do sezonu.

Video

Feyenoord 2-1 Rayo

Feyenoord Rotterdam w kolejnym już sparingu ograł finalistę Ligi Konferencji 2-1.

Live chat

Gość

W poniedziałek losowanie IV rund eliminacji europejskich pucharów. Może być tak, że jak Lech przejdzie Klaksvik, a Duńczycy przegrają z Sabah, to Lech może trafić znowu na Aarhus XDDD

Gość

Julian Brandt w Ajaxsie oj Ajax wróci chyba do gry w tym roku

Gość

Brugia przegrała superpuchar.

Gość

Twente też napewno mąci przy tym - zgłasza się i podburza tego ojca. To są kurwy to twente. Nie wiem dlaczego my im tak tanio sprzedajemy graczy - to oburzające.

DamianM

ale ojca poniosło. Ja rozumiem, ojciec, wiadomo. On to poza tyym dogadał z te Kloese, a te kloese zostawił następcą prawie 50 zawodników, co mieli zabrać 20 młodych i razem 70 na obóz? O to poszło plus te kloese obiecał mu drugiego syna. Poniosło go mocno. I tak młody już awansował, ludzie.

Gość

Twente zawsze nam rzucało kłody pod nogi gdy chcieliśmy ich piłkarza a teraz przychodzą po graczy z akademii - bezczelne skur****y. Traktowac ich jak najgorzej bez względu na to co powie ojciec Schaken.

Gość

dundee rangers gra

DamianM

nie wierzę w wykup, zapewne wypozyczenie, wątpie by dali 20, nie ma szans

Gość

Feye chce wypożyczyć Geertruide czy kupić- bo wykupować go za 20 to nie warto.

DamianM

Spokojnie, rozpędzają się :)

Gość

widzew 2 mecz bez wygranej :D

DamianM

Ale boli tych Holendrów, że nie mają dojść i że nie mają na smyczy nikogo. PATO. PATO. PATO. Mam nadzieję, że Rigaux ma po prostu wyjebane w to towarzystwo i patrzy tylko na dobro klubu a nie zdanie innych.

DamianM

Teraz Schaken senior zaatakował Rigaux, że za pierwszą ofertę nie póścił syna i że woli negocjowac, lub go zatrzymać, bo młody i tak szybciej awansował wyżej niż zakładano i ojciec jużwali w belga. a Telgraaf też, tym razem, że nie Eenhoorn ma go powstrzymać przed takimi negocjacjami długomi w sprawie transferów. Japierdole, ale ta Holandia przesiąkła Kloesami, maskara. Ciekawe, ile Rigaux wytrzyma u nas. w tym patologicznym związku.

Gość

ŁKS-Polonia Bytom - szalone3 minuty - w które padły 3 gole
wpierw 0-1 44 minuta
1-1 w 45
2-1 w 45+1

Gość

Lech obstawił, że odpadnie, przegrał wygrany dwumecz i zarobił więcej jak za awans do LM i baty co mecz XDDD a jeszcze mogą wejść do pucharów przecież XD

Gość

Hahahaha. Trener Lecha stwierdził dzisiaj, że rozegrali rewanż z Aarhus tak jak zaplanowali XDDDDD
Czyli planowali odpaść?! Trzeba sprawdzić, czy z Poznania nie poszły jakieś lewe kupony u buków XDDD

Gość

Jest tysiąc innych klubów. On dobrze wie o tym. Oby to były tylko ploty, żeby sobie pismaki zasięgi podbijali.

DamianM

Łudzę się że to medialny shit. Jeśli jednej, chłopak z Zuid, urodzony przy de Kuip, swój, osoba z kręgów ultras Feyenoordu pójdzie ten, to amen. Ręce mi opadną. Rozumiem praca to jedt, ale ludzie....ludze się że to plotki. Jeśli Feyenoord faktycznie gra temat, a on jeszcze tam pójdzie, to amen. Coś na styl Berghuisa to będzie, a zaważy właśnie to chłopak z zuid który tak się utożsamiał z klubem.

Gość

Otóż to - u mnie na pewno będzie spalony.

Gość

Geertruida jak pójdzie do PSV to jest spalony. Są jakieś granice, i ci piłkarze powinni o tym wiedzieć

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.