Na początku 2020 roku Feyenoord świadomie obrał nowy kierunek rozwoju. Po latach, w których klub zarówno sportowo, jak i finansowo tracił dystans do Ajaksu i PSV, zdecydowano się na gruntowną redefinicję polityki technicznej. Wynika to z analizy brytyjskiego konsultanta sportowego Barry’ego McNeilla, który w odpowiedzi na pytania NRC wraca do okresu swojej współpracy z rotterdamskim klubem.
Zdaniem McNeilla Feyenoord chciał wówczas wejść w kolejną fazę rozwoju, opartą na silniejszych strukturach i myśleniu długofalowym. Klub skorzystał z usług jego firmy doradczej, by wspólnie wypracować spójną wizję futbolu, systemu rozwoju talentów oraz unowocześnienia środowiska. Wszystkie te elementy miały lepiej ze sobą współgrać i w dłuższej perspektywie zapewnić stabilny sukces - coś, czego Feyenoordowi w przeszłości rzadko udawało się utrzymać przez dłuższy czas.
McNeill odegrał kluczową rolę w tym procesie, który początkowo realizowany był przez firmę Sportsology, a następnie kontynuowany już przez jego własne biuro Bloom Sports Partners. Na stronie Bloom Feyenoord do dziś figuruje jako projekt referencyjny, opisywany jako „reset” sportowej wizji klubu. W tamtym okresie Feyenoord zmagał się z wyraźnymi zaległościami w obszarach skautingu, analizy danych oraz spójnej filozofii gry. W strukturach organizacyjnych brakowało jasnej odpowiedzi na pytanie, czym właściwie ma być „futbol Feyenoordu” i w jaki sposób młodzi zawodnicy powinni być przygotowywani do gry w pierwszym zespole.
Zatrudnienie zewnętrznych konsultantów, do którego w dużej mierze doprowadził ówczesny dyrektor techniczny Frank Arnesen, oznaczało wyraźne zerwanie z dotychczasową praktyką. Klub, przez lata funkcjonujący w dość zachowawczej kulturze, świadomie postawił na modernizację. Pod kierunkiem doradców powołano interdyscyplinarną grupę roboczą, która analizowała procesy, przeprowadzała rozmowy z pracownikami i finalnie przygotowała obszerny raport z rekomendacjami.
Zalecenia te miały daleko idące konsekwencje. Feyenoord wprowadził jedną, klubową filozofię gry - obowiązującą od drużyn młodzieżowych aż po pierwszy zespół - opartą na ofensywnym, dominującym futbolu. W dokumentach szczegółowo opisano zasady wysokiego pressingu, szybkiego przejścia do ataku oraz konkretne wymagania dla poszczególnych pozycji. Równolegle przebudowano dział skautingu, stawiając na młodszych obserwatorów oraz większe wykorzystanie danych i analizy wideo. Opiekę medyczną i fizyczną połączono w jedną strukturę, by usprawnić współpracę i zwiększyć efektywność działań.
W tę koncepcję idealnie wpisywało się także zatrudnienie Arne Slota w 2021 roku. Arnesen poszukiwał trenera, który potrafiłby rozwijać zawodników i jednocześnie generować wartość sportową oraz rynkową. Slot spełniał te kryteria i po szeroko zakrojonych analizach oraz rozmowach trafił do Rotterdamu. Z nim jako twarzą nowej strategii Feyenoord osiągnął sukcesy szybciej, niż zakładano - finał europejskich rozgrywek w 2022 roku oraz mistrzostwo kraju w 2023.
Po odejściu Slota w 2024 roku oraz wcześniejszym rozstaniu z Arnesenem odpowiedzialność spoczęła na barkach dyrektora generalnego Dennisa te Kloese. Choć w oficjalnych prezentacjach podkreślano, że klubowa wizja nadal ma charakter nadrzędny, praktyka zaczęła od niej odbiegać. Zatrudnienie Briana Priske oznaczało wybór szkoleniowca preferującego wyraźnie odmienny styl gry, co wewnątrz klubu wywołało dezorientację. Kadra oraz akademia były bowiem budowane pod klasyczny model Feyenoordu, a nie pod system stosowany przez Priske. Jego pobyt w Rotterdamie zakończył się po zaledwie siedmiu miesiącach.
Również nominacja Robina van Persiego na następcę wzbudziła wątpliwości. Osoby związane z klubem przypominały, że wcześniej, pracując w akademii, nie zawsze trzymał się ustalonych ram organizacyjnych. Mimo to - częściowo pod wpływem emocji i jego statusu klubowej ikony - powierzono mu funkcję pierwszego trenera. W międzyczasie problemy sportowe zaczęły się nawarstwiać, a krytyka ponownie przybrała na sile.
W ostatnich latach z klubu odeszło wielu kluczowych pracowników, w tym specjalistów sprowadzonych właśnie na potrzeby modernizacji. Współpraca z Bloom Sports Partners również dobiegła końca. Jednocześnie strategia oparta na rozwoju i sprzedaży młodych, perspektywicznych zawodników znalazła się pod znakiem zapytania. Świadczy o tym wzrost średniego wieku zespołu - z 21,8 do 24,8 - oraz transfery piłkarzy takich jak Mats Deijl czy Jeremiah St. Juste.
Mimo to władze Feyenoordu konsekwentnie podkreślają, że nie doszło do zmiany kursu. Przewodniczący rady nadzorczej Toon van Bodegom pozostaje w tej kwestii stanowczy. – Czasem robisz rzeczy w innej konfiguracji – powiedział w rozmowie z NRC. – Strategia wciąż pozostaje taka sama.
Komentarze (0)