Hans Kraay Jr. nie wierzy już, że Feyenoord może jeszcze stracić drugie miejsce w Eredivisie. Ekspert przypomniał, że Rotterdamczycy w ubiegłym tygodniu wymknęli się spod topora w meczu z Fortuną Sittard, ale jednocześnie podkreślił, że gra zespołu Robina van Persiego wciąż pozostawia sporo do życzenia. W studiu ESPN pojawił się także Stije Resink, który w ciepłych słowach wypowiedział się o swoim dobrym przyjacielu Luciano Valente.
– Feyenoord już tego nie wypuści – powiedział stanowczo Kraay Jr. w programie Goedemorgen Eredivisie. – To niewiarygodne, że po wszystkich problemach, jakie ich spotkały, na dwie kolejki przed końcem sezonu praktycznie nie mogą już stracić drugiego miejsca. Dick Advocaat naprawdę pomógł Van Persiemu przejść od chaosu do względnego spokoju. Natomiast mecz z Fortuną był w wykonaniu Feyenoordu po prostu fatalny.
Kraay Jr. przyznał jednak, że w miniony weekend szczęście zdecydowanie sprzyjało Feyenoordowi.
– Gdyby nie ten czerwona kartka, byliby teraz w naprawdę trudnej sytuacji. Pojawiła się praktycznie znikąd i nagle wszystko zaczęło układać się po ich myśli. Gol Reada nie wpadłby, nawet gdyby próbował jeszcze 88 razy. W ciągu dziesięciu minut Feyenoord nagle stał się głównym kandydatem do zdobycia miejsca w Lidze Mistrzów. Na tym właśnie polega futbol.
– Patrząc na ich radość, można było odnieść wrażenie, jakby rozegrali fenomenalne spotkanie – dodał, wracając do obrazków z Sittard. – Oczywiście bardzo im tego życzę. W ostatnich tygodniach wszyscy wokół gubią punkty, ale te dziesięć minut może zaprowadzić Feyenoord bardzo daleko. To również jest część sportu na najwyższym poziomie, choć wyglądało to tak, jakby już wygrali Ligę Mistrzów.
Resink o Valente
W niedzielny poranek w programie pojawił się również Resink, który opowiedział o swoim byłym koledze z drużyny, Luciano Valente.
– Już w drugiej części poprzedniego sezonu było widać, że jest gotowy na kolejny krok. Potwierdzał to regularnie w meczach, ale także na treningach wszystko przychodziło mu z ogromną łatwością. Jako jego przyjaciel bardzo się cieszę, że tak dobrze radzi sobie teraz w Feyenoordzie. Jest niezwykle kreatywny, potrafi minąć rywala z niczego albo zagrać prostopadłą piłkę. Ma naprawdę świetną technikę.
Resink zauważył również, że w drugiej części sezonu Valente zaczął spotykać się z większą krytyką ze strony otoczenia.
– W pierwszej części sezonu wszystko wyglądało znakomicie i wszyscy, całkowicie słusznie, go wychwalali. Później Feyenoordowi zaczęło iść trochę trudniej. Valente bardzo szybko wyrósł na jednego z najlepszych zawodników, więc kiedy forma zespołu spada, on od razu znajduje się pod lupą. To zdarza się bardzo często. On jednak zawsze idzie dalej, nawet jeśli odczuwa drobne urazy.
Komentarze (0)