FC Volendam

Eredivisie
Kras Stadion

Nie

05.04

14:30

Ajax Amsterdam

Eredivisie
De Kuip

Nie

22.03

14:30

1:1

Wypowiedzi: Jordan Bos i Luciano Valente

02.08.2025 22:10; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Feyenoord zakończył przygotowania do nowego sezonu w imponującym stylu, odnosząc w sobotę przekonujące zwycięstwo w meczu towarzyskim. Dla Luciano Valente, jednego z letnich wzmocnień zespołu, było to spotkanie szczególne - włosko-holenderski pomocnik nie tylko po raz pierwszy zagrał w koszulce Feyenoordu w Rotterdamie, ale również od razu wpisał się na listę strzelców. Jego debiut na De Kuip był pełen emocji, a uśmiech z twarzy zawodnika nie schodził przez cały wieczór.

- To niesamowite uczucie. Jako drużyna zagraliśmy bardzo solidne spotkanie, co daje nam dużo pewności siebie przed nadchodzącym meczem, który ma dla nas ogromne znaczenie. To była idealna kulminacja całego okresu przygotowawczego - rozpoczął Valente rozmowę z klubową telewizją Feyenoord ONE.

Pomocnik przyznał, że już od rana czekał na swój pierwszy występ w legendarnej rotterdamskiej świątyni futbolu. - To było naprawdę wyjątkowe przeżycie. Nawet te najmniejsze momenty, jak wejście do szatni, wszystko było dla mnie nowe i ekscytujące. Najpiękniejsze jednak było to, że mogliśmy dać kibicom naprawdę dobry mecz. A strzelenie gola już w debiucie... to coś, czego się nie zapomina.

Valente zdradził również, że swój pierwszy mecz w barwach Feyenoordu wielokrotnie sobie wyobrażał. - Często wizualizowałem sobie ten moment. Nie tyle samą bramkę, co ogólnie granie w koszulce Feyenoordu, atmosferę stadionu, mecze, które przyjdzie mi tu rozegrać. Myślałem też o tym, kiedy przyjdzie pierwszy gol. I dziś się to spełniło. Sama akcja też była bardzo ładna - rozpocząłem ją sam, podałem na skrzydło i potem dostałem idealne podanie zwrotne. W takim momencie nie ma co myśleć, trzeba po prostu uderzyć. I weszło świetnie.

Przenosiny do Rotterdamu wiążą się także z wejściem na wyższy poziom sportowy - coś, z czego Valente doskonale zdaje sobie sprawę. - Tempo gry i jakość zawodników w tej drużynie są naprawdę na wysokim poziomie. To zupełnie inna intensywność niż ta, do której byłem przyzwyczajony. Codziennie podczas treningów stawia się przede mną wysokie wymagania. Ale właśnie dlatego tu przyszedłem - żeby się rozwijać i rzucić sobie nowe wyzwania. Jak na razie wszystko mi się bardzo podoba.

W najbliższą środę Feyenoord zmierzy się z Fenerbahçe w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. 21-latek nie ukrywa, że z niecierpliwością czeka na to spotkanie i chce znów wnieść coś od siebie w ofensywie.

- Oczywiście, że tak. Lubię mieć swobodę na boisku, grać swoje. Myślę, że jako zespół byliśmy dzisiaj bardzo dobrze zorganizowani, zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie. Dzięki temu można było grać kombinacyjnie, płynnie budować akcje. Pokazaliśmy to jako drużyna i to jest budujące.

Nie brakuje też sportowej adrenaliny przed pierwszym europejskim starciem. - Czuję zdrową ekscytację. To dla mnie zupełnie nowe otoczenie, więc wiele rzeczy jest jeszcze świeżych i trzeba się do nich przyzwyczaić. W porównaniu do czasów w Groningen czuję się na boisku trochę inaczej, wszystko ma większy ciężar. Dlatego dobrze było wejść z tak pozytywnym akcentem. Teraz czas na środę, mój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów. Wiem, jak wyglądają europejskie wieczory na De Kuip - to istne szaleństwo.

Bos po debiucie: To oczywiście dużo większy klub, niż ten, do którego byłem przyzwyczajony

Jordan Bos zaprezentował się z bardzo dobrej strony podczas swojego pierwszego występu w barwach Feyenoordu. Australijski lewy obrońca, który dopiero w minionym tygodniu dołączył do treningów z zespołem, również zadebiutował nieoficjalnie w sobotnim meczu towarzyskim.

- To było niesamowite uczucie. Po raz pierwszy mogłem wejść na boisko na De Kuip. Wcześniej byłem tu tylko raz na krótkim oprowadzeniu po stadionie, ale nigdy nie miałem okazji naprawdę poczuć tej atmosfery. A teraz stałem na murawie, otoczony przez tysiące kibiców. To było coś wyjątkowego. Wciąż to do mnie nie do końca dociera - tak bardzo poruszyło mnie to doświadczenie. To spełnienie marzenia. Moja rodzina jest całkowicie zakochana w Feyenoordzie, a teraz ja sam mogłem po raz pierwszy założyć tę koszulkę -  powiedział Bos na konferencji prasowej w rozmowie z RTV Rijnmond.

Bos podkreśla, że od samego początku poczuł się dobrze w nowym środowisku.

- Feyenoord to bez wątpienia dużo większy klub, niż ten, do którego byłem dotychczas przyzwyczajony. Poznałem już wszystkich i cały proces aklimatyzacji przebiega bardzo płynnie. Wiadomo, że reszta drużyny trenuje razem od dłuższego czasu, ale mimo to zostałem bardzo dobrze przyjęty i czuję się tu komfortowo. Cieszę się, że mogę być częścią tej grupy.

W związku z kontuzją podstawowego lewego obrońcy, wszystko wskazuje na to, że Bos rozpocznie środowy mecz eliminacyjny Ligi Mistrzów przeciwko Fenerbahçe w wyjściowym składzie.

- Czasami wszystko dzieje się bardzo szybko w piłce nożnej. Kiedy dostajesz szansę, musisz ją po prostu wykorzystać. Czuję się gotowy. Jeśli trener zdecyduje się na mnie postawić, dam z siebie wszystko.

Komentarze (0)

Wyniki 29. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

Fortuna Sittard

SC Telstar

? - ?

FC Groningen

Ajax Amsterdam

? - ?

FC Twente

Excelsior Rotterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Go Ahead Eagles

? - ?

PEC Zwolle

FC Volendam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

SC Heerenveen

? - ?

Heracles Almelo

NAC Breda

? - ?

Sparta Rotterdam

Zdjęcie Tygodnia

22-5 kwietnia

Klasyk 28. kolejki Eredivisie z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii tych prestiżowych starć.

Video

Feyenoord 1-1 Ajax

Klasyk nie zachwycił, a na dodatek zakończył się remisem.

Live chat

DamianM

ale charakterów, bo takich piłkarzy jak Kazim to nie, niezły ananas to był, aferović tak zwany

Gość

No, charakter i serce na boisku zawsze mile widziane

DamianM

Charakterów ala Immers teraz bym powitał z 20 na miejsce obecnych.

Gość

Immers to był walczak, nadrabiał sercem, nogi nie odstawiał. Coś jak Kuyt, tylko Kuyt jeszcze z 10 razy bardziej dziki i nieobliczalny ;-)
No i diablo skuteczny

Gość

Słaby piłkarz. Piłkarz na jakiego było nas wtedy stać po prostu. Jak Immers. Choć Valente może pomarzyć o liczbach Immersa a uchodzi za większy talent.

DamianM

dobry wariat był, tyle klubów w CV

Gość

No pamiętam.

DamianM

kto pamięta Kazima Richardsa, albo po prostu Kazima Kazima? Tak minał czas, że zaczyna prace trenerską, Crawley Town.

DamianM

zabieram sie właśnie pomału za news :)

Gość

Cambuur z awansem.

Gość

Muy Manero - piłkarze : Read, Zerrouki, Meijer (ten z bruggii co miał przyjść a przyszedł Bos), Hendrix, Rommens (z tego klubu co Bos)
To i tak nieźli zawodnicy. Teraz co szrot przychodzi to głowa mała.

DamianM

był już temat, niejaki Muy Moreno, agent, zobaczcie. Z nim jest te Kloese i był czas gdzie byli zawodnicy od niego i mnóstwo zainteresowań zawodnikami z tej stajni.

Gość

szuje zobaczyły ile milionów napływa do kasy i zaczęły kręcić ewidentnie. Te transfery to podobne jak to co mislintat robił w ajaksie. Jeszcze zaraz wyjdzie na jaw że agenci tych leszczy tu kumple te klose.

DamianM

Tak zwany beton. Typowe

Gość

Tylko, że tu w Rotterdamie każdy wgryzł się w stołek i nie chcą puścić...

Doją klub na kasę równo...

Gość

Zwolnili gościa od skautingu ale czy skauting ściągał sterlinga czy st.juste? to ciekawe kto ich oglądał jak oni w piłkę nie grali... coś tu śmierdzi. Skauting działał aż w końcu zaczeli ściągać gości 27lat+ w dodatku niczym się nie wyróżniających - jak nasi stoperzy co jeden spadł z ligi a drugi dostawał 5 goli co kolejke na poprzednią wiosnę. Czy to efekt "skautingu"? czy raczej koneksji menadżerskich - mi to śmierdzi legią i sprowadzaniem bo inny menago polecił swojego klienta. PAmiętamy jaka beka była że Feyenoord ściąga szrot portugalski z benfiki, sportingu i porto. Wydaliśmy 16 mln na 3 szrociaków, których mogliby zastąpić gówniarze z akademii - nawet syn van persiego więcej pokazał niż tengstedt - a czy taki sauer czy slory pokazują mniej niż borges? absolutnie nie. To jest strategiczne samobójstwo te transfery i trzeba z imienia i nazwiska wskazać kto jest odpowiedzialny za sprowadzenie kogo. Jeżeli wszystkich sprowadził Ruijl to zasłużenie został pognany - jeżeli nie i np. te klose sprowadził ten szrot to powinien wylecieć on.

Van den Graaf

Takiego sezonu z takim bałaganem i decyzjami nie mającymi nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem nie pamiętam... Nawet jak kasy nie było to takie rzeczy nie wychodziły...

DamianM

Nie wiem, dla mnie to jest reanimowanie trupa. Po trupach po celu by tylko nie wyszło, że nie wypali. A jeszcze doliczcie Sterlinga. Do kwadratu jaja. Niczym się nie broni. Kompletnie a zaraz koniec sezonu. Jaki czas? Skoro tyle płacisz oczekujesz efektów już. Wczoraj. Dziś. On nie zostanie na 5 lat że ma czas.

Van den Graaf

Zeszły sezon to jeszcze ok. Przejął rozwalony zespół coś tam przynajmniej zaczęli punktować... Ale do tego sam przygotował... I grają gorzej niż w zeszłym roku. A punkt w 5 meczach to zasługa Dicka? a nie Robina? Bo bez niego przegrywał wszystko...

DamianM

Najgorsze jest to, że trener to jedno, a drugie to zarząd z te Kloese na czele będzie odpowiadał za transfery dalej i trenera.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.