FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Wypowiedzi: Jordan Bos i Luciano Valente

02.08.2025 22:10; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Feyenoord zakończył przygotowania do nowego sezonu w imponującym stylu, odnosząc w sobotę przekonujące zwycięstwo w meczu towarzyskim. Dla Luciano Valente, jednego z letnich wzmocnień zespołu, było to spotkanie szczególne - włosko-holenderski pomocnik nie tylko po raz pierwszy zagrał w koszulce Feyenoordu w Rotterdamie, ale również od razu wpisał się na listę strzelców. Jego debiut na De Kuip był pełen emocji, a uśmiech z twarzy zawodnika nie schodził przez cały wieczór.

- To niesamowite uczucie. Jako drużyna zagraliśmy bardzo solidne spotkanie, co daje nam dużo pewności siebie przed nadchodzącym meczem, który ma dla nas ogromne znaczenie. To była idealna kulminacja całego okresu przygotowawczego - rozpoczął Valente rozmowę z klubową telewizją Feyenoord ONE.

Pomocnik przyznał, że już od rana czekał na swój pierwszy występ w legendarnej rotterdamskiej świątyni futbolu. - To było naprawdę wyjątkowe przeżycie. Nawet te najmniejsze momenty, jak wejście do szatni, wszystko było dla mnie nowe i ekscytujące. Najpiękniejsze jednak było to, że mogliśmy dać kibicom naprawdę dobry mecz. A strzelenie gola już w debiucie... to coś, czego się nie zapomina.

Valente zdradził również, że swój pierwszy mecz w barwach Feyenoordu wielokrotnie sobie wyobrażał. - Często wizualizowałem sobie ten moment. Nie tyle samą bramkę, co ogólnie granie w koszulce Feyenoordu, atmosferę stadionu, mecze, które przyjdzie mi tu rozegrać. Myślałem też o tym, kiedy przyjdzie pierwszy gol. I dziś się to spełniło. Sama akcja też była bardzo ładna - rozpocząłem ją sam, podałem na skrzydło i potem dostałem idealne podanie zwrotne. W takim momencie nie ma co myśleć, trzeba po prostu uderzyć. I weszło świetnie.

Przenosiny do Rotterdamu wiążą się także z wejściem na wyższy poziom sportowy - coś, z czego Valente doskonale zdaje sobie sprawę. - Tempo gry i jakość zawodników w tej drużynie są naprawdę na wysokim poziomie. To zupełnie inna intensywność niż ta, do której byłem przyzwyczajony. Codziennie podczas treningów stawia się przede mną wysokie wymagania. Ale właśnie dlatego tu przyszedłem - żeby się rozwijać i rzucić sobie nowe wyzwania. Jak na razie wszystko mi się bardzo podoba.

W najbliższą środę Feyenoord zmierzy się z Fenerbahçe w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. 21-latek nie ukrywa, że z niecierpliwością czeka na to spotkanie i chce znów wnieść coś od siebie w ofensywie.

- Oczywiście, że tak. Lubię mieć swobodę na boisku, grać swoje. Myślę, że jako zespół byliśmy dzisiaj bardzo dobrze zorganizowani, zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie. Dzięki temu można było grać kombinacyjnie, płynnie budować akcje. Pokazaliśmy to jako drużyna i to jest budujące.

Nie brakuje też sportowej adrenaliny przed pierwszym europejskim starciem. - Czuję zdrową ekscytację. To dla mnie zupełnie nowe otoczenie, więc wiele rzeczy jest jeszcze świeżych i trzeba się do nich przyzwyczaić. W porównaniu do czasów w Groningen czuję się na boisku trochę inaczej, wszystko ma większy ciężar. Dlatego dobrze było wejść z tak pozytywnym akcentem. Teraz czas na środę, mój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów. Wiem, jak wyglądają europejskie wieczory na De Kuip - to istne szaleństwo.

Bos po debiucie: To oczywiście dużo większy klub, niż ten, do którego byłem przyzwyczajony

Jordan Bos zaprezentował się z bardzo dobrej strony podczas swojego pierwszego występu w barwach Feyenoordu. Australijski lewy obrońca, który dopiero w minionym tygodniu dołączył do treningów z zespołem, również zadebiutował nieoficjalnie w sobotnim meczu towarzyskim.

- To było niesamowite uczucie. Po raz pierwszy mogłem wejść na boisko na De Kuip. Wcześniej byłem tu tylko raz na krótkim oprowadzeniu po stadionie, ale nigdy nie miałem okazji naprawdę poczuć tej atmosfery. A teraz stałem na murawie, otoczony przez tysiące kibiców. To było coś wyjątkowego. Wciąż to do mnie nie do końca dociera - tak bardzo poruszyło mnie to doświadczenie. To spełnienie marzenia. Moja rodzina jest całkowicie zakochana w Feyenoordzie, a teraz ja sam mogłem po raz pierwszy założyć tę koszulkę -  powiedział Bos na konferencji prasowej w rozmowie z RTV Rijnmond.

Bos podkreśla, że od samego początku poczuł się dobrze w nowym środowisku.

- Feyenoord to bez wątpienia dużo większy klub, niż ten, do którego byłem dotychczas przyzwyczajony. Poznałem już wszystkich i cały proces aklimatyzacji przebiega bardzo płynnie. Wiadomo, że reszta drużyny trenuje razem od dłuższego czasu, ale mimo to zostałem bardzo dobrze przyjęty i czuję się tu komfortowo. Cieszę się, że mogę być częścią tej grupy.

W związku z kontuzją podstawowego lewego obrońcy, wszystko wskazuje na to, że Bos rozpocznie środowy mecz eliminacyjny Ligi Mistrzów przeciwko Fenerbahçe w wyjściowym składzie.

- Czasami wszystko dzieje się bardzo szybko w piłce nożnej. Kiedy dostajesz szansę, musisz ją po prostu wykorzystać. Czuję się gotowy. Jeśli trener zdecyduje się na mnie postawić, dam z siebie wszystko.

Komentarze (0)

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

SC Telstar

Go Ahead Eagles

? - ?

Willem II Tilburg

PSV Eindhoven

? - ?

Fortuna Sittard

AZ Alkmaar

? - ?

ADO Den Haag

Sparta Rotterdam

? - ?

Feyenoord Rotterdam

FC Groningen

? - ?

FC Utrecht

PEC Zwolle

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Heerenveen

? - ?

FC Twente

Zdjęcie Tygodnia

15-21 czerwieca

Oficjalnie Giovanni van Bronckhorst został nowym trenerem Feyenoordu.

Video

Konferencja nowego trenera

Giovanni van Bronckhorst spotkał się z mediami, ponownie jako trener Feyenoordu Rotterdam.

Live chat

Gość

Malaga w la lidze ponownie. Fajne beniaminki w końcu - santander, la coruna, malaga. Zawsze jakieś szrociaki wchodziły typu elche, eibar, las palmas. fe

DamianM

Niech zabiera do Meksyku połowę

Gość

Wpierw sprzedajmy z 15-20 pasażerów na gapę co biorą pensje i nic nie dają klubowi.

Gość

Można ale najpierw zarób potem sprzedaj bo znowu długi się narobią i znowu syf jak był kiedyś co nas na dekade 2000-2010 wywaliło z walki o tytuły.

DamianM

Chociaż powiem wam, że przewija się sporo komentarzy, że Feyenoord powinien atakować rekordy dalej i wydawać dużo więcej. Ja bym jednak nie ryzykował. Wiadomo, Rigaux ma kredyt zaufania, ale oby więcej newsów tylko o młodych i czasem o nieco starszych jak Marmol i Vanhoutte. Taki Ferri naprawdę ma potencjał na przykład i ma więcej sendu niż Tengstedt czy Borges jak kupowali ich

Gość

Malaga prowadzi w 2 meczu finałowym o la ligę 1-0 z almerią.

DamianM

No pewnie, ale taki Feyenoord to absolutnie nie. A jeszcze gorsza patola to ci bogaci ludzie. Oby nikt Feyenoordem nigdy się nie zainteresował.

Gość

Jak masz za sponsora szejka to se możesz robić takie transfery ale jak ma limitowany budżet to lepiej kupować mądrze - jak Lyon kupił z rezerw sportingu skrzydłowego za 2 mln - sprzedał za 29.5 do niemiec. To samo wieffer u nas pół miliona chyba kosztował poszedł za 30 - taką strategie lubie a nie niepotrzebne ryzyka jak z tym borgesem.

DamianM

Plus nieco starszy Hiszpan ala Marmol i jest ok. Ten jeden co pisałeś to chyba w Polsce grał

DamianM

Ja to samo, identycznie. Czasami można sobie pozwolić, ale ja podziękuję, żeby potem to się ciągnęło. Wolę to co robi Rigaux, takiego Ferriego czy coś

Gość

Sporting 60 mln już wydał - 30 mln na zalazara z bragi - 20 mln na doumbie z venezii. Szaleją. Porównajmy to ile Feye ma rekord wydatków na 1 gracza :D No ale wole tanich graczy i młodych niż walić grube hajsy i i tak nie wiadomo czy odpali.

Gość

liverpool już wydał 103 mln :D

DamianM

no, ale jednak po holandii nie spodziewałem się 5 goli też

Gość

Zmietli ich - przeceniłem Szwecję.

DamianM

3-0, no jestem zaskoczony

Gość

to wytypowałem :-)

DamianM

No no już 2

Gość

holandia 1-0

DamianM

ja remis

Gość

typuje że szwecja ogra holandie 3-2

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.