Po tym, jak niedzielne przybycie kibiców Feyenoordu do Utrechtu przebiegało już w napiętej atmosferze, w sieci pojawiły się kolejne, budzące duże emocje nagrania — tym razem z momentu ich wyjazdu. W chwili dotarcia na miejsce wszyscy sympatycy rotterdamskiego klubu byli wyprowadzani z autobusów pojedynczo, a następnie poddawani szczegółowym kontrolom osobistym w dwóch różnych punktach.
Stowarzyszenie kibiców niemal natychmiast określiło sytuację jako niedopuszczalną i zastraszającą, zwracając uwagę na bardzo liczną obecność służb porządkowych. Oprócz standardowych jednostek policji na miejscu pojawiła się także Mobiele Eenheid (oddziały prewencji) oraz specjalny zespół zatrzymań. Po zakończeniu meczu napięcie ponownie wzrosło, a do opinii publicznej zaczęły docierać wstrząsające nagrania z zajścia.
Choć z udostępnionych materiałów nie wynika jednoznacznie, co dokładnie poprzedziło interwencję, wyraźnie widać użycie przez policję znacznej siły. Na kilku filmach zarejestrowano momenty, w których kibice próbujący wejść do autobusów są brutalnie uderzani, a niektórzy są psikani gazem pieprzowym.
Stowarzyszenie zabiera głos
– Podczas wyjazdowego meczu Feyenoordu z FC Utrecht nasi kibice zostali przywitani przez liczne siły policyjne, w tym oddziały prewencji, a nawet specjalny zespół zatrzymań – przekazano w komunikacie opublikowanym w serwisie X. – Następnie każdy z kibiców musiał pojedynczo opuścić autobus i został indywidualnie przeszukany, na podstawie niejasnych „sygnałów”, jakoby mogło dojść do wniesienia materiałów pirotechnicznych.
– Uważamy taki sposób działania za nieproporcjonalny, zastraszający i niedopuszczalny. Nasi kibice podróżowali zorganizowanymi autokarami, aby w pozytywny sposób wspierać swój klub, Feyenoord. Nikomu nie służy sytuacja, w której całe grupy sympatyków są z góry traktowane jak podejrzani – podkreślono.
Największe zastrzeżenia stowarzyszenia budzi zastosowanie zbiorowej odpowiedzialności opartej na „niesprecyzowanych” sygnałach.
– Podważa to zaufanie i zwiększa dystans między kibicami a władzami. Bezpieczeństwo na stadionie i wokół niego jest oczywiście niezwykle ważne i w pełni to popieramy. Jednak środki muszą być proporcjonalne, starannie uzasadnione i właściwie wdrażane. To, co wydarzyło się tutaj, w naszej ocenie nie spełnia tych kryteriów – zaznaczono.
De Feijenoorder zaapelował jednocześnie do odpowiednich instytucji o przedstawienie szczegółowych wyjaśnień dotyczących zastosowanych w Utrechcie działań. Celem ma być wypracowanie w przyszłości takiego podejścia, które uwzględni fakt, że zdecydowana większość kibiców przyjeżdża na mecze wyłącznie po to, by wspierać drużynę. – Kibice zasługują na szacunek. Nie na traktowanie ich jak podejrzanych z góry – podsumowano.
Wyświetl ten post na Instagramie
Jl week stond links Nederland in brand omdat een agent een vervelende vrouw in hiab een schop gaf.
— Plakplaat (@Plakplaat63) February 8, 2026
Eens kijken wat we van dit gedrag, van de politie vinden tegenover voetbalsupporters?
Kijk eens hoe stoer ze zichzelf vinden. En wat gebeurd er nou eigenlijk?#Utrecht #UtrFey pic.twitter.com/zd2lp9M7YJ
Dit slaat echt helemaal nergens op, een vrouw van 10cm volspuiten met pepperspray terwijl zij gewoon de bus in wilt. @DeFeijenoorder pic.twitter.com/FrIkRohydA
— Partybus010 (@PartybusP) February 8, 2026
Beste Utrechters, met deze inzet zou jullie stad nu zo veilig zijn als een dorp.
— Martijn Copier (@copier_martijn) February 8, 2026
Sterkte. pic.twitter.com/1nST9N95SF
Komentarze (0)