Gjivai Zechiël w obecnym sezonie prezentuje się solidnie podczas wypożyczenia do FC Utrecht. Młody pomocnik Feyenoordu, który został odesłany na ogranie do zespołu Domstad, rozwija się w dobrym tempie pod okiem trenera Rona Jansa. Choć drużyna przechodzi obecnie trudniejszy okres, a sam zawodnik wciąż poszukuje swojej najwyższej formy, z dużą wiarą i optymizmem spogląda na zbliżające się spotkanie z klubem, do którego formalnie należy.
Wcześniej w tym sezonie oba zespoły mierzyły się już na De Kuip. Feyenoord wygrał tamto starcie, jednak Zechiël wpisał się na listę strzelców w barwach Utrechtu. Po zdobytej bramce powstrzymał wtedy emocje, lecz przed nadchodzącym meczem zapowiada już inne zachowanie.
– Tym razem po prostu będę się cieszył. Wtedy zachowałem powściągliwość z szacunku, bo grałem na De Kuip. Teraz gramy na Galgenwaard, więc będę świętował – mówi 21-letni pomocnik w rozmowie z RTV Utrecht. – Tak, będę się cieszył i zrobię wszystko, żeby strzelić gola. Wierzę, że zdobędę bramkę przeciwko Feyenoordowi.
Spotkanie z klubem, z którego się wywodzi i w którym ma podpisany kontrakt, niesie dla młodego zawodnika dodatkowy ładunek emocjonalny. Jak sam podkreśla: – Oczywiście masz świadomość, że grasz przeciwko Feyenoordowi, czyli miejscu, z którego pochodzisz. To zawsze coś wyjątkowego. Chcę zaprezentować się jak najlepiej, ale tak podchodzę do każdego meczu. W każdy weekend chcę grać dobrze i z radością wychodzę na boisko. To też miłe uczucie, bo wciąż mam tam kontrakt i najprawdopodobniej w tym roku wrócę. Kiedy jednak rozlega się pierwszy gwizdek, dla mnie niewiele się zmienia.
Przyszłość w Feyenoordzie
Choć powrót na Rotterdam-Zuid wydaje się naturalnym scenariuszem, sam piłkarz zachowuje ostrożność w prognozach dotyczących tego, co wydarzy się po zakończeniu sezonu. Do tej pory nie odbyły się bowiem konkretne rozmowy na temat jego dalszej przyszłości.
– Co mam na myśli, mówiąc „najprawdopodobniej”? Oczywiście nie potrafię przewidzieć przyszłości. Nie wiem, jak wszystko się potoczy ani jakie są plany Feyenoordu, bo jeszcze z nimi nie rozmawiałem. Skupiamy się na naszym sezonie, a latem zobaczymy, co się wydarzy. Dla mnie wszystkie drzwi pozostają otwarte.
Komentarze (0)