Nadchodzącego lata do Rotterdamu powróci z wypożyczeń wielu piłkarzy. Jednym z nich jest Ramiz Zerrouki, choć sam pomocnik zdaje się skłaniać ku innemu rozwiązaniu. W trwającym sezonie odzyskał bardzo dobrą formę w barwach FC Twente, natomiast jego dotychczasowa przygoda z Feyenoordem nie spełniła oczekiwań. Urodzony w Amsterdamie reprezentant Algierii wyraźnie odżył po powrocie do Enschede.
W sobotni wieczór FC Twente przekonująco pokonało sc Heerenveen aż 5:0. Zerrouki otworzył wynik spotkania efektownym trafieniem, popisując się precyzyjnym uderzeniem. W całym sezonie zanotował już dwa gole i cztery asysty, co oznacza lepszy dorobek niż w trakcie wszystkich 65 występów dla Feyenoordu. Letnie wypożyczenie okazało się właściwą decyzją, między innymi dlatego, że zawodnik nie potrafił odnaleźć wspólnego języka z trenerem Robinem van Persiem.
– Szukałem miejsca do uderzenia prawą nogą, a dwaj obrońcy mocno się cofali. Wiedziałem, że przestrzeń jest w dalszym górnym rogu, więc uznałem, że to dobre rozwiązanie – powiedział Zerrouki, wspominając swoją bramkę zdobytą we Fryzji. Pomocnik świadomie pracuje nad tym, by częściej znajdować się w sytuacjach strzeleckich. – Mam dobry strzał i chcę częściej z niego korzystać, bo to może wzbogacić mój styl gry.
Sytuacja kontraktowa w Feyenoordzie
Oficjalnie Zerrouki pozostaje związany z Feyenoordem kontraktem obowiązującym do 2027 roku, jednak z jego wypowiedzi wynika, że najchętniej zostałby dłużej w FC Twente. – Oczywiście formalnie jestem tylko wypożyczony, ale czuję się tu znakomicie. Mamy fantastyczną grupę i świetną atmosferę. Bardzo dobrze oceniam także sztab szkoleniowy i mam znakomitą relację z trenerem. Darzę go ogromnym szacunkiem i doceniam to, jak każdego dnia ze mną pracuje – zresztą robi to z całym zespołem.
– Patrząc na przyszły sezon, sytuacja jest dla mnie trudna, bo obecnie powinienem wrócić – kontynuował piłkarz Feyenoordu przebywający na wypożyczeniu. – Najbliższe miesiące pokażą, jak to się potoczy. Na tę chwilę zakładam powrót, ale zobaczymy, czy będzie to rozsądne dla wszystkich stron. Mam też poczucie, że nie wszystko zależy ode mnie, dlatego skupiam się na grze i czerpię radość z regularnych występów. To, co wydarzy się ostatecznie, okaże się później.
Wyświetl ten post na Instagramie
Komentarze (0)