FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

PEC Zwolle

Eredivisie
MAC³PARK stadion

Nie

13.09

16:45

0:7

Zmarł Ove Kindvall

05.08.2025 11:15; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: Rijnmond.nl

Ove Kindvall, niekwestionowana legenda Feyenoordu i zdobywca zwycięskiej bramki w finale Pucharu Europy z 1970 roku, zmarł w wieku 82 lat. Były napastnik od pewnego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi. Na zawsze pozostanie jednak symbolem jednego z największych sukcesów w historii Feyenoordu Rotterdam.

Narodziny legendy

Ove Kindvall przyszedł na świat 16 maja 1943 roku w Norrköping, jednym z ważniejszych ośrodków piłkarskich w Szwecji. Swoją przygodę z futbolem rozpoczął już jako siedmiolatek, dołączając do lokalnego klubu IFK Norrköping. Klub ten wielokrotnie sięgał po mistrzostwo Szwecji, a Kindvall szybko wyrósł na jednego z jego czołowych zawodników. Dzięki znakomitym występom w pierwszej drużynie zyskał również uznanie selekcjonerów reprezentacji narodowej i wkrótce został powołany do kadry Szwecji.

Choć szwedzka liga nie była wówczas jeszcze w pełni profesjonalna, Kindvall marzył o grze w prawdziwym zawodowym futbolu. Mimo zainteresowania ze strony klubów z niemieckiej Bundesligi, ostatecznie zdecydował się na transfer do Holandii – do Feyenoordu Rotterdam.

Pierwsze kroki w Feyenoordzie

W listopadzie 1966 roku Kindvall opuścił ojczyznę, by rozpocząć nowy rozdział kariery w barwach klubu z De Kuip. W ciągu pięciu sezonów stał się jednym z najbardziej skutecznych i cenionych napastników w historii Feyenoordu. W 144 meczach ligowych zdobył aż 129 bramek, co daje imponującą średnią blisko 0,9 gola na spotkanie.

Początki nie były jednak łatwe. Potrzebował około pół roku, by odnaleźć się w nowym środowisku. – Przyjechałem sam, ale po kilku dniach dołączyła do mnie żona. Żyliśmy spokojnie, co bardzo sobie ceniłem – wspominał po latach. W pierwszym sezonie mógł liczyć na wsparcie rodaka Harry’ego Bilda, który również występował wówczas w Feyenoordzie. Ich współpraca trwała jednak zaledwie rok – po zakontraktowaniu trzeciego obcokrajowca, Jugosłowianina Paji Samardžicia, Bild musiał opuścić klub, ponieważ w tamtych czasach w jednym zespole mogło grać tylko dwóch zagranicznych piłkarzy.

Szczyt kariery – sezon 1969/1970

Mimo odejścia Bilda, Kindvall szybko odnalazł się w drużynie prowadzonej przez trenera Ernsta Happela. Austriak pozwolił mu skupić się wyłącznie na grze ofensywnej i zabronił cofać się do defensywy. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę – Szwed odpłacał się bramkami niemal w każdym spotkaniu.

Kulminacją jego kariery był bez wątpienia sezon 1969/1970, kiedy to Feyenoord sięgnął po największe klubowe trofeum w Europie – Puchar Europy (dzisiejsza Liga Mistrzów). W finałowym starciu przeciwko szkockiemu Celtikowi, rozegranym 6 maja 1970 roku, to właśnie Kindvall zdobył w dogrywce bramkę na 2:1, która przesądziła o zwycięstwie. – To najważniejszy mecz, w jakim grałem, i najważniejszy gol, jaki zdobyłem – mówił po latach w rozmowie z regionalną stacją Rijnmond.

Jak wspominał, piłka trafiła do niego w 116. minucie po zagraniu kapitana Celticu, Billy’ego McNeilla. – Dostałem piłkę na klatkę piersiową, pchnąłem ją do przodu i przelobowałem wychodzącego bramkarza Evana Williamsa. Trzeba mieć trochę szczęścia – nie spodziewałem się, że piłka wpadnie akurat przy krótkim słupku. Chciałem po prostu przelobować bramkarza i zdobyć gola. I to się udało.

Dzień później, 7 maja, Kindvall wraz z drużyną został owacyjnie powitany przez dziesiątki tysięcy kibiców na Coolsingel. – Tego nigdy nie zapomnę. Tłumy na ulicach, na lotnisku... Niesamowite uczucie. To było coś fantastycznego – wspominał.

Powrót do ojczyzny i dalsze życie

W 1971 roku, po pięciu sezonach w barwach Feyenoordu, Kindvall zdecydował się wrócić do Szwecji. Występował jeszcze w barwach IFK Norrköping i IFK Göteborg, gdzie zakończył karierę. Jednak to właśnie okres spędzony w Rotterdamie był dla niego najpiękniejszym czasem w życiu.

– Spędziłem w Feyenoordzie pięć wspaniałych lat. Miałem ogromne szczęście, że trafiłem do tak wielkiego klubu. Zawsze powtarzam, że po Szwecji to Holandia jest moją drugą ojczyzną. Rotterdamu nie da się zapomnieć – mówił po latach.

Kindvall przez długie lata uchodził za najlepszego napastnika w historii Feyenoordu. Każdy nowy snajper porównywany był do niego. Dopiero w XXI wieku pojawili się zawodnicy, którzy częściowo zdołali dorównać jego legendzie. On sam jednak pozostał do końca skromny.

– Czy jestem nieśmiertelny w oczach kibiców Feyenoordu? Tego nie wiem. Ale wiem, że kibice o tym nie zapominają. Data 6 maja na zawsze pozostanie szczególna. Strzelić gola w ostatnich minutach i dać drużynie zwycięstwo – to było coś naprawdę wyjątkowego.

Wśród sukcesów z Feyenoordem były też mistrzostwa kraju (1969, 1971) i krajowe puchary (1969). 

Komentarze (0)

Wyniki 7. kolejka

Gospodarz

Gość

FC Groningen

? - ?

PEC Zwolle

ADO Den Haag

? - ?

SC Cambuur

Sparta Rotterdam

? - ?

SC Heerenveen

Ajax Amsterdam

? - ?

Excelsior Rotterdam

Willem II Tilburg

? - ?

Fortuna Sittard

Feyenoord Rotterdam

? - ?

FC Utrecht

AZ Alkmaar

? - ?

SC Telstar

NEC Nijmegen

? - ?

Go Ahead Eagles

FC Twente

? - ?

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

13-20 września

Na MAC³PARK Stadion spotkanie zakończyło się zwycięstwem Rotterdamczyków 7:0.

Video

PEC Zwolle 0-7 Feyenoord

Feyenoord zdemolował PEC Zwolle! 0:7!

Live chat

Gość

ado wyrwał remis

Gość

2-5 inter wygra? haha w życiu. Będzie remis albo jedna ze stron wygra 1 golem.

kobiecy feye 3-0 w utrechcie.

Gość

symulki są przeważnie karane - tylko w polu karnym zazwyczaj. Ale też potem kopnął bez piłki rice gracza brighton i nie było czerwonej - a powinna.

DamianM

Nie uważacie, że takie coś powinno być karane? https://x.com/FPLPriceChanges/status/2101323464091009533 co za klaun z tego Gabriela

DamianM

Inter pewnie z 2-5 się skończy

Gość

Ostatni mistrz romy 2001 - 25 lat czekają.

Gość

Roma już 1-0

Gość

Z takich ciekawszych dziś jeszcze meczów:
Lyon-Rennes
Stuttgart-Dortmund
Trabzonspor-Galatasaray
Sevilla-Barca
i derby Salonik Aris-Iraklis może być gorąco

DamianM

Ten Arsenal ulals

Gość

młodzi pięknie grają,

Gość

roma-inter meczycho za 3 minuty

Gość

u19
feye-zwolle 5-0

DamianM

Tym bardziej jak patrzy się gdzie to Ado jest

Gość

Brighton kapitalny mecz gra - arsenal wygląda przy nich jak przestraszony beniaminek - doskokują do pressingu, kryją świetnie, świetnie zbierają zagubione piłki, fantastycznie gracze czytają grę. Mecz idealny.

DamianM

Oj strasznie, mnie nie będzie na Utrecht więc dobrze będzie, ale ten remis fakt

Gość

Do tej pory mnie boli ten remis z nimi.

Gość

ado-cambuur 0-1 - jak my nie wygraliśmy z tymi dziadami z hagi to jedynie Bóg wie... matko ale oni są nędzni.

Gość

3-0 łolala

Gość

hamburg też wreszcie strzelił - mieli 0-12 bilans bramkowy.

DamianM

Saka kontra, prawie gol, prawie 1-1, sekundy później 2-0

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.