FC Barcelona

Liga Mistrzów

Śro

09.09

18:45

NEC Nijmegen

Eredivisie
Goffertstadion

Sob

05.09

16:30

1:3

Historia Feyenoordu: lata 1960 – 1969 i 1970 – 1979

about

28 maja 1961 roku w końcu nadszedł czas na świętowanie na De Kuip. Po 21 długich latach bez mistrzostwa, Feyenoord odzyskał tytuł ligowy dzięki zwycięstwu 2-1 nad Rapidem i po raz kolejny zapewnił sobie mistrzostwo kraju. Rotterdam wyszedł, aby uhonorować mistrzów, i nie bez powodu: drużyna pod wodzą czeskiego trenera George'a Sobotki grała piękny futbol i strzelała mnóstwo bramek. Było ich aż sto, z Cor van der Gijpem (29 bramek), Henkiem Schoutenem (19 bramek) i Coenem Moulijnem (16 bramek) jako najlepszymi strzelcami.

Szósty tytuł w historii klubu jest wyjątkowy, ponieważ udało się zwyciężyć znakomitymi statystykami, a także dlatego, że arcyrywal i obrońca tytułu mistrza kraju, Ajax, został pokonany dwukrotnie. Szczególnie pamiętne jest zwycięstwo 9-5 nad Amsterdamczykami na własnym boisku w tamtym sezonie, które przejdzie do historii. W najbardziej zaciętym Klasyku w historii, Henk Schouten został bohaterem Het Legioen, zdobywając cztery gole.

To mistrzostwo jest zapowiedzią wielu innych triumfów w nadchodzących latach. Feyenoord był najlepszym klubem w kraju również w latach 1961-1962, 1964-1965 i 1968-1969. W 1965 roku, do krajowego tytułu dołączył Puchar Holandii, co pozwoliło klubowi po raz pierwszy w historii zdobyć 'dublet'. Cztery lata później historia się powtórzyła, kiedy to po zwycięstwie 1-0 nad FC Twente w meczu o mistrzostwo, Feyenoord pokonał PSV w finale Pucharu wynikiem 1-1 i 2-0 w meczu rewanżowym.

We wrześniu 1961 roku, klub rozpoczął sezon jako mistrz kraju i po raz pierwszy wziął udział w turnieju o Puchar Europy I, który zainaugurowano w 1955 roku, obecnie znany jako Liga Mistrzów. 6 września przeciwnikiem będzie szwedzki IFK Göteborg. Francuz Bouwmeester, który dołączył do drużyny rok wcześniej z NAC Breda jako następca Keesa Rijversa, strzelił dla Feyenoordu pierwszą "europejską" bramkę w łatwym zwycięstwie 3-0. Podróż powrotna do Rotterdamu okazała się problematyczna.

Problemy z silnikiem spowodowały międzylądowanie w Aalborgu, Dania. Następnie Cor Veldhoen, Coen Moulijn, Frans Bouwmeester i trener Franz Fuchs nie mogli kontynuować podróży samolotem i musieli przesiąść się do pociągu. W meczu u siebie przeciwko Szwedom Feyenoord wygrał 8-2, co zakończyło ich pierwszą europejską kampanię, gdyż następnym przeciwnikiem był londyński Tottenham Hotspur. Półprofesjonalna drużyna z Rotterdamu nie dorównywała doświadczonym angielskim profesjonalistom, przegrywając u siebie 1-3 i remisując w Londynie 1-1.

Rok później, zespół niespodziewanie dotarł do ostatniej czwórki dzisiejszej Ligi Mistrzów. Wtedy zaimponował na arenie międzynarodowej, pokonując Servette (wygrana 3-1 na wyjeździe, porażka 1-3 u siebie, zwycięstwo 3-1 w decydującym meczu), Vasas Budapeszt (remis 1-1 u siebie, remis 2-2 na wyjeździe, wygrana 1-0 w decydującym meczu) oraz Stade Reims (porażka 0-1 na wyjeździe, remis 1-1 u siebie), eliminując drużynę francuskiej ikony Raymonda Kopy.

W pierwszym meczu półfinałowym z silną Benficą, która rok wcześniej zdobyła Puchar Europy dla Mistrzów Krajowych, pokonując pięciokrotnego posiadacza tytułu Real Madryt 5-3, padł wynik 0-0 na De Kuip. Około czterech tysięcy fanów z Rotterdamu wierzy w sukces i podróżuje za drużyną do Lizbony. 1500 kibiców robi to na dwóch dużych statkach pasażerskich, Great Bear i Waterman, które przy ogromnym zainteresowaniu wypływają z nabrzeży między Rotterdamem a Hook of Holland. Pomimo dużego tłumu kibiców, Benfica z wielkim mistrzem Eusebio w stolicy Portugalii okazuje się zbyt silna: półfinał Pucharu Europy kończy się porażką 3-1.

W 1965 roku Feyenoord już w pierwszej rundzie turnieju Pucharu Europy zmierzył się z wielkim Realem Madryt. ‘Jeśli masz zostać przejechany, lepiej być przejechanym przez Rolls Royce'a niż przez wóz rolniczy’ - zawsze szczery prezes Kieboom. Na Kuip nie ma mowy o byciu przejechany. Dzięki bramkom Hansa Vennekera i Hansa Kraaija, Rotterdamczycy pokonali Real Puskasa i Gento 2-1. W końcowej fazie meczu doszło do przepychanek między zawodnikami, kiedy hiszpański prawy obrońca Miera brutalnie sfaulował ulubieńca publiczności Moulijna. Pieta Kruivera tak rozwścieczyło, że… Hiszpan jest ścigany i dotkliwie pobity. W meczu rewanżowym Feyenoord jest beznadziejny, przegrywa 5-0 a Real wygrywa ostatecznie rozgrywki.

 1970 – 1979

Były kapitan Gerard Kerkum i menedżer Guus Brox, którzy wspólnie odpowiadali za transfery w pierwszej drużynie, poświęcili drugą połowę lat sześćdziesiątych na zbudowanie silnego Feyenoordu. Pozyskali między innymi obrońców Rinusa Israela (z DWS) i Theo Laseromsa (z USA), szwedzkiego napastnika Ove Kindvalla (z IFK Norrköping), prawoskrzydłowego Henka Wery'ego (z DOS), pomocnika Franza Hasila (z Schalke 04), obrońcę Theo van Duivenbode'a (z Ajaxu), pomocnika Willem van Hanegema oraz bramkarza Eddy'ego Treijtela (obaj z Xerxes/DHC) do De Kuip. Do drużyny dołączyli także Eddy Pieters Graafland, Piet Romeijn, Cor Veldhoen i Wim Jansen, który zadebiutował w 1964 roku. Latem 1969 roku drużyna musiała zmierzyć się z nowym wyzwaniem pod wodzą nowego trenera, Austriaka Ernsta Happela, który przyszedł z ADO.

Szczególnie taktyczny i psychologicznie niezłomny, mistrzowski trener przyniósł Feyenoordowi to, czego dotąd brakowało. Rotterdamski zespół mógł grać jak najlepsi, ale to Happel dodał odwagi, polotu i pewności siebie. Przed oczami 25 000 widzów, 6 maja 1970 roku w Mediolanie, Kindvall zapewnił klubowi to, co do dziś pozostaje najwspanialszym dniem w jego historii. Zręcznie uderzoną piłką w dogrywce, zadecydował o zwycięstwie w finale Pucharu Europy przeciwko Celtikowi na stadionie San Siro w Mediolanie. Feyenoord jako pierwszy holenderski klub wygrał Puchar Europy! Po imponującym marszu, pokonując m.in. obrońcę tytułu AC Milan (porażka 1-0 na wyjeździe i 2-0 u siebie), Feyenoord stoi na progu chwały. Następnego dnia, na przepełnionym Coolsingel, aby uczcić bohaterów, Rotterdam świeci się z zachwytu.

Cztery miesiące później, w mieście znów zapanował czas imprez. Po dwóch meczach z Estudiantes de la Plata z Argentyny, klub odniósł zwycięstwo w Pucharze Świata i Feyenoord mógł nazwać się najlepszym klubem na świecie. Po remisie 2-2 w meczu wyjazdowym (bramki Kindvalla i Van Hanegema, po odrobieniu straty 2-0), Joop van Daele stał się bohaterem meczu na De Kuip. Jego mocny wślizg zapewnił Feyenoordowi zwycięstwo 1-0. Zaraz potem młody Van Daele, który niedawno przeszedł z półprofesjonalnego życia jako kasjer w PTT na pełnoetatowy profesjonalny kontrakt, znalazł się w centrum kontrowersji, gdy argentyński duet Malbernat/Pachame zerwał z jego twarzy okulary i je zdeptał. Oprócz trofeów wspomnianych wyżej "legendarne okulary Van Daele'a" są do dziś jednym z najczęściej oglądanych eksponatów w Muzeum Feyenoordu.

Kilka miesięcy później Feyenoord rozpoczął obronę Pucharu Europy, ale już w pierwszej rundzie turnieju doznał żenującej eliminacji przez słabiutki UT Arad z Rumunii (1-1 u siebie, 0-0 na wyjeździe). Niemniej jednak, klub świętował swój dziesiąty krajowy tytuł, w tym wyjazdowe zwycięstwo 3-1 nad Ajaksem w przedostatnim meczu sezonu. Po czterech sezonach magia Happela wygasła. Jego następcą został Wiel Coerver. Nowy trener postawił na młodych zawodników, takich jak Peter Ressel, Lex Schoenmaker, Theo de Jong i Jörgen Kristensen. Już w swoim pierwszym sezonie odniósł sukcesy. Feyenoord zdobył mistrzostwo kraju po raz jedenasty w roku 1974 oraz wygrał Puchar UEFA. W dwumeczu przeciwko Tottenhamowi Hotspur, w Londynie zremisowali 2-2, a u siebie wygrali 2-0 dzięki bramkom Wima Rijsbergena i Petera Ressela, w meczu który został naznaczony poważnymi zamieszkami na trybunach z angielskimi kibicami.

Po zdobyciu Pucharu UEFA następują trudne lata. Coerver musi odejść po zaledwie dwóch sezonach, a jego polski następca, Antoni Brzeżańczyk, wytrzymuje tylko kilka miesięcy na stanowisku. W roku 1976 jugosłowiański Vujadin Boskov zostaje trenerem, przychodząc z ADO, podobnie jak niegdyś Happel. Jego przybycie pociąga za sobą odejście ikony klubu, Willema van Hanegema, do AZ'67, co czyni Wima Jansena ostatnim zawodnikiem z wspaniałej drużyny, która sześć lat wcześniej zdobyła Puchar Europy. Okres Boskova również nie był udany; w swoim pierwszym roku zajmuje czwarte miejsce, a w kolejnym sezonie spada na dziesiątą pozycję. Sympatyczny Czech Vaclav Jezek został mianowany nowym opiekunem w 1978 roku, aby zbudować odmłodzony i bardziej "rotterdamski" Feyenoord. Zawodnicy z klubowej akademii, tacy jak Ben Wijnstekers, André Stafleu, Michel van de Korput, Stanley Brard i Wim van Til, przyczynili się do zajęcia przez Feyenoord drugiego miejsca w roku 1979.

Wyniki 5. kolejka

Gospodarz

Gość

Sparta Rotterdam

2 - 2

PEC Zwolle

NEC Nijmegen

1 - 3

Feyenoord Rotterdam

FC Utrecht

? - ?

Go Ahead Eagles

Ajax Amsterdam

1 - 3

PSV Eindhoven

Willem II Tilburg

0 - 3

Excelsior Rotterdam

FC Groningen

2 - 2

FC Twente

SC Heerenveen

2 - 3

AZ Alkmaar

SC Telstar

2 - 2

SC Cambuur

ADO Den Haag

2 - 3

Fortuna Sittard

Zdjęcie Tygodnia

5-12 września

Feyenoord zdobył trzy punkty w wyjazdowym meczu z N.E.C. Nijmegen.

Video

NEC 1-3 Feyenoord

Jerayno Schaken w sobotę po południu zadebiutował w pierwszym zespole Feyenoordu i od razu zapisał się w historii Eredivisie.

Live chat

DamianM

Dzisiaj meczycha też

Gość

i sociedad 3-2 wciska

Gość

sociedad epicko wykoleił mecz
0-2 do przerwy
gol na 0-3 nieuznany
czerwona sociedad
elche 2 gole i 2-2
15 minut do końca i elche ma szanse wygrać.

Gość

JP morgan - ten od banków

DamianM

JP a był coś kojarzę Jo chyba kiedyś

Gość

Mocne nazwisko https://www.transfermarkt.pl/jptm/profil/spieler/1083970

DamianM

no tak, ja rozumiem że klub = miasto, ale zobaczcie taki Śląsk, lepszego przykładu nie ma. PA TO LO GIA

Gość

https://www.ae-architecten.nl/projecten/de-nieuwe-goffert-nijmegen

Gość

Gdyby nie pomoc miasta to mało który klub miałby stadion. A w holandii NEC np. sobie teraz zarobiło na grajkach i sobie powiększą stadion za to.

DamianM

nie no to akurat racja, ja uwazam, że takie coś to jest rak. Bo nie wyobrażam sobie, że z własnego portfela wykłądam ma wszystko, a ktoś obok dostaje kilkadziesiąt baniek tak o z podatków. Dla mnie to jest nieuczciwa rywalziacja. To samo stadiony. Nie masz? sorry, nara, a nie grają po jakiś sosnowcach

Gość

Ja mam w dupie wszystkie kluby które żerują na miejskiej kasie - mogą upaść wszystkie skoro nie potrafią się same zarządzać i utrzymać bez okradania podatnika.

Gość

Rajovic asysta w debiucie, a grał tylko kwadrans XD

Legia będzie za nim płakać zaraz XDDD

Gość

Najgorsze jest to, że taki pers przyjdzie, przejmie klub i może go zupełnie zrujnować. Bo ma interes klubu w d.upie, liczy się tylko jego interes dla niego

Gość

W Pogoni gra w pomocy jakiś 17 latem - Natan Ława,

DamianM

czyli za tydzień dwa gole :))

Gość

Rajović asyste zaliczył przy golu na 2-2 :D

Gość

szkoda słów, arabski penis

DamianM

rozwaliła mnie ta hipokryzja, to co dzisiaj się odwaliło na tej linii pogoń-wisła to hipokryzja level naprawdę TOP. Hipokryci i on ma czelność krytykować :D

Gość

i najbardziej toksyczna zarazem.

Gość

Ten pers to najbardziej antypatyczna osoba chyba w tej lidze.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.