FC Dordrecht

Towarzyski
GN Bouw Stadion

Sob

04.07

14:30

---

---
---

---

---

---

Mistrzostwo 1999

about

Jerzy Dudek miał ogromny wkład w mistrzostwo z 1999 roku. Polak przybył do Rotterdamu w 1996 roku, a latem 1997 stanął przed wyzwaniem zastąpienia Eda de Goeya, legendarnego bohatera najwyższej klasy. Dudek świetnie poradził sobie na de Kuip i później zapisał się w historii, odgrywając kluczową rolę w finale Ligi Mistrzów między AC Milan a jego Liverpoolem.

Serce drużyny stanowił duet środkowych obrońców: Bert Konterman i Kees van Wonderen. Oboje dzielili podobne doświadczenia: nie byli urodzonymi talentami, którzy osiągnęli sukces w młodym wieku, lecz stopniowo i konsekwentnie wspinali się po szczeblach kariery. Zanim Van Wonderen dołączył do Feyenoordu, rozegrał ponad 150 meczów w profesjonalnej piłce nożnej w klubach NEC i NAC.

W pierwszym zespole NEC zadebiutował w wieku 22 lat, a swoje pierwsze trzy lata profesjonalnej gry w piłkę nożną spędził w Eerste Divisie. "Keessie Wonderboy", jak nazywali go fani, był idealnym dopasowaniem do Feyenoordu: wiedział, na co go stać, a czego unikać, nie podejmował szalonych działań, był wybitnym profesjonalistą i doskonale się bronił.

Konterman, który grał u jego boku, przeszedł podobną ścieżkę kariery. W 1989 roku zadebiutował w FC Zwolle i spędził w tym klubie cztery sezony, po czym przez Cambuur trafił do Willem II. W latach 1996-1998 występował w Tilburgu i spisywał się na tyle dobrze, że Feyenoord wyłożył za niego sześć milionów guldenów. Dziewięć lat po debiucie, Konterman po raz pierwszy trafił do czołowego klubu. Po zdobyciu mistrzostwa pozostał w Rotterdamie-Południe jeszcze przez rok, a następnie odszedł do Glasgow Rangers. Konterman rozegrał dwanaście meczów w reprezentacji narodowej, a jego kolega Van Wonderen pięć.

Van Wonderen, Konterman oraz dwaj pomocnicy, Jean-Paul van Gastel i Paul Bosvelt, byli trzonem mistrzowskiej drużyny z roku 1999. Van Gastel, pełniący rolę kapitana, odgrywał kluczową rolę: nie tylko był motorem napędowym i liderem zespołu, ale również wykazywał się skutecznością strzelecką. Zdobył dziesięć bramek w lidze w sezonie 1998/1999 - lepszy wynik osiągnęło tylko dwóch jego kolegów z drużyny.

Dołączył do czołowego klubu stosunkowo późno - po sześciu sezonach w Willem II trafił do Feyenoordu w 1996 roku, mając 24 lata. Van Gastel szybko stał się jednym z najlepszych pomocników w Holandii. Niestety, po roku mistrzowskim jego forma zaczęła spadać: problemy z kontuzjami, nieudana gra za granicą i ostatecznie zakończenie kariery w De Graafschap.

Van Gastel był liderem, a Bosvelt pełnił rolę figuranta. Po pięciu sezonach w Go Ahead Eagles i trzech w FC Twente, zawodnik z Doetinchem dołączył do Feyenoordu w 1997 roku, co okazało się być trafieniem w dziesiątkę. Zastąpił Van Gastela na stanowisku kapitana, zdobył Puchar UEFA w 2002 roku i spędził sześć fantastycznych lat na De Kuip. Następnie grał w Manchesterze City, a karierę zakończył w Heerenveen.

Feyenoord często występował w formacji 4-2-1-3, gdzie Van Gastel i Bosvelt tworzyli dwójkę środkowych pomocników, a łącznikiem między nimi a atakiem był Jon Dahl Tomasson. Duńczyk, który dołączył z Newcastle United w 1998 roku, wcześniej występując w sc Heerenveen, był cenny dzięki swoim bramkom. Podobnie jak Bosvelt, zdobył Puchar UEFA z Feyenoordem trzy lata po wywalczeniu mistrzostwa kraju. Jego imponująca kariera poniosła go do AC Milan, VfB Stuttgart i Villarreal, a także z powrotem do Rotterdamu.

Nie można nie wspomnieć o Julio Ricardo Cruz. Argentyński napastnik, znany w swojej ojczyźnie jako "El Jardinero" (ogrodnik), zawitał na De Kuip w 1997 roku za sumę 12 milionów guldenów. W tamtych czasach była to znacząca kwota i mimo że Cruz sprawiał wrażenie nieco lakonicznego, jako napastnik okazał się być wart tej ceny: strzelał średnio co dwa mecze i został najlepszym strzelcem klubu w sezonie mistrzowskim. Po przejściu przez Bolognę, trafił do Interu, z którym czterokrotnie zdobył mistrzostwo Serie A. Wystąpił także w 21 meczach reprezentacji Argentyny, w tym podczas mistrzostw świata w 2006 roku.

Dudek, Konterman, Van Wonderen, Bosvelt, Van Gastel, Tomasson i Cruz mieli zapewnione miejsca w zespole, podobnie jak Patrick Paauwe i Peter van Vossen. Paauwe, który dołączył z Fortuny Sittard, często pełnił rolę kozła ofiarnego w drużynie, grając zarówno na pozycji lewego obrońcy, jak i pomocnika. Z kolei doświadczony Van Vossen stanowił oś napędową ataku. Tininho z Brazylii, podobnie jak Paauwe, spędził wiele minut na lewej stronie boiska, natomiast na prawej obronie regularnie występował legendarny Ulrich van Gobbel. Talent Bonaventure Kalou wzmocnił linię ataku - piłkarz z Wybrzeża Kości Słoniowej nie zawsze był w pierwszym składzie, ale wystąpił w 28 z 34 ligowych meczów.

Każdy z dwunastu wyżej wymienionych piłkarzy rozegrał w udanym sezonie przynajmniej 27 meczów ligowych. Ponadto, w drużynie regularnie występowali rezerwowi: napastnik Henk Vos, prawy obrońca i kultowy bohater Christian Gyan, środkowy obrońca Ferry de Haan oraz rosyjski wirtuoz Igor Korneev. Gdy trener Leo Beenhakker potrzebował skrzydłowego, zazwyczaj powoływał Ellery'ego Cairo.

W skrócie
Trener: Leo Beenhakker
Asystenci trenera: John Metgod i Geert Meijer
Punkty w Eredivisie: 80
Różnica bramek: 76- 38 (+ 38)
Zwycięstwa: 25
Liczba remisów: 5
Liczba porażek: 4
Najskuteczniejszy zawodnik: Cruz (15 goli)
Najwięcej rozegranych minut: Dudek (2999)
Najwięcej żółtych kartek Van Gastel (6)

Skład w pierwszym meczu ligowym przeciwko Fortunie: (1-2): Dudek; Van Gobbel, De Haan, Van Wonderen, Tininho; Bosvelt, Van Gastel, Tomasson; Kalou, Korneev (80' Paauwe), Van Vossen (65' Vos)

Skład w meczu o mistrzostwo z NAC Breda: (2-2): Dudek; Van Gobbel, Konterman, Van Wonderen, Paauwe; Bosvelt, Van Gastel, Tomasson; Kalou (78' Korneev), Cruz, Van Vossen (72' Vos)

[OPRACOWALI: Damian i Norbi] [FOTO: Feyenoord.nl]

Gospodarz

Gość

Zdjęcie Tygodnia

24-31 maja

Robert Eenhoorn zostanie nowym dyrektorem generalnym Feyenoordu.

Video

TOP 10 goli w 2025-2026

ESPN przygotowało kompilację dziesięciu najładniejszych bramek zdobytych przez rotterdamski klub w minionych rozgrywkach.

Live chat

DamianM

Trzeba osób, jak osoba odpwoiadająca za akademię (efekty już sa), jak nowi dyrektorzy klubu, z zewnątrz. Koniec z sentymentami. Dośc. Nowe, świeże pomysły trzeba. ESPN pisze, ze decyzja zapadla juz kilka dni temu, dyrektorów nie przekonala gra, konflikty i to, ze wielu zawodnikow stracilo na wartosci, zamiast zyskac

DamianM

Nieeeee, mi już starczy, szacun dla Tomassona, legenda, Buijs też charakterniak, ale nie nie. Starczy

Gość

Tomasson się jeszcze przewija na fr12. Trudno powiedzieć czy warto znowu ryzykować.

Gość

Glasner nie przyjdzie ale byłbym za. Nie wierze. Postecoglu nie.

DamianM

de telegraaf wspomina jedno naziwsko: Oliver Grasner

DamianM

teraz mi na myśl wpadło jedno naziwsko - Postecoglou. Co myślicie?

DamianM

Taki romano myślicie, że nie jest opłacany? To rak tych czasów, pisze o jakiś no nameczasami, by tylko szum zrobić, albo po prostu o piłkarzach codziennie, by ruszyć rynek

DamianM

Czekamy zatem teraz na oficjalkę, jeszcze brakuje, że na koniec powie, że jest zaskoczony :)

DamianM

wiem wiem, wiem po sobie, pamiętam był czas w początkach strony, gdzie jak cośbyło, to tłumaczyłem z oficjalnej, bo plotek nie było, nic. Jeszcze nawet przed stroną, to samo, nie było tego prawie w ogóle, czasami coś wyciekło, ale tak? Dopiero jak pojawiło się na oficjalnej, to latało póxniej gdzie indziej

Gość

Damian - w każdym klubie tak jest ;-) że nowy trener po zwolnieniu starego, tabun spekulacji i karuzela z piłkarzami, teraz to znak czasu, żeby agenci mogli zarobić. Zauważcie, że jeszcze z 15-20 lat temu kluby robiły po 3-5 transferów, żeby uzupełnić/wzmocnić kadrę. Teraz po 10-15 to norma, często więcej.

Gość

To pewnie zaraz ten Shaaquel odejdzie.
Van Persie Jr

Gość

Huuuuurrrrrraaaaaaa!!!!!

Gość

Gry za van Persiego nie dało się oglądać. od nowego roku już było tylko czołganie się do końcowej linii zresztą on sam o tym mówił. W takim klubie jak Feyenoord nie przystoi ciułać punkty - jak masz na stadionie około 50 tys ludzi to trzeba ich czymś zainteresować. van Persie nie miał czym - on poprostu nie potrafił stworzyć dobrej drużyny ani ich przygotować.

DamianM

no niestety, pogrzebała go ta pewność siebie. Sam sobie zaprzeczał, inne mecze oglądał, sterling, potem advocaat, te konflikty, zamieszanie z kapitanem, decyzje kadrowe nie trzymające sie kupy. No ie było nic, co by było na jego korzysc, p otym, że jest ex naszym zawodnikiem.

Gość

Dobrze się stało, ale żal mi Persiego że tak sobie dziwnie poukładał w głowie że jego słowo jest święte , a on nietykalny

Gość

Dobrze się stało, ale żal mi Persiego że tak sobie dziwnie poukładał w głowie że jego słowo jest święte , a on nietykalny

DamianM

oczywiście, dlatego napisałem: szacun i jestem pod wrażeniem dyrektorów, że podjęli taką decyzję, nie patrząc kogo to jest, a kierowali się TYLKO INTERESEM KLUBU.

Gość

Pamiętaj Damian że wiara czyni cuda, tak samo nie wierzyliśmy że wypierdolą Persiego

DamianM

Slot z automatu będzie sie pojawiał, to naturalne, ale nie wierzę

DamianM

Paul Simonis, Ivan Leko, Arne Slot. Lata sporo tych nazwisk u wielu

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.