Red Bull Salzburg

Towarzyski
Anif

Sob

09.07

14:30

FC Kopenhaga

Towarzyski
Varkenoord

Sob

02.07

14:00

0:7

O klubie

about

INFORMACJE:
Data powstania: 19 lipca 1908 pod nazwą Feijenoord. Pisownia została zreformowana na Feyenoord w 1971
Barwy: Czerwono-biało-czarne
Przydomek: Portowcy, De club van Zuid (Klub z Południa), De club aan de Maas (Klub znad Mozy)
Stadion: Stadion Feijenoord, zwany także De Kuip (51 177 widzów)
Adres: Van Zandvlietplein 33077 AA Rotterdam
Telefon: +31-102926888
Fax: +31-104824843
Email: klantenservice@feyenoord.nl
Oficjalna strona: www.feyenoord.nl/
Social media: Facebook, Twitter, Instagram, YouTube

 

RADA NADZORCZA:   
Toon van Bodegom Przewodniczący Rady Nadzorczej 
Gérard Moussault Komisarz
Sjaak Troost Komisarz
Ronald Brus Komisarz 
Peter van der Laan Komisarz 
Richard Bruens Doradca Rady Nadzorczej
ZARZĄD:   
Dennis te Kloese Dyrektor generalny
Frank Arnesen Dyrektor techniczny
Pieter Smorenburg Dyrektor finansowy
Joris van Dijk Dyrektor handlowy
Jan van Merwijk Dyrektor stadonu
POZOSTALI:
Raymond Salomon Menedżer mediów i komunikacji
Hans Huyzer Kontroler finansowy
Joris van Benthem Radca prawny
Bernard Gerritsma Kierownik ds. Bezpieczeństwa i ochrony
Michèl van Ooijen Menedżer ds. Marketingu i PR
Alex van Mook Menedżer ds. Sprzedaży
Gido Vader Relacje międzynarodowe
Ton Strooband Manager ds. Społecznych
Dennis van Keulen Kierownik sprzedaży
Bas Raemakers Menadżer ds. Sponsoringu

Feyenoord Rotterdam to klub o bogatej historii. Historia, która zaczyna się 19 lipca 1908 roku. Tego dnia czterech entuzjastycznych młodych mężczyzn założyło w kawiarni De Vereeniging klub piłkarski Wilhelmina. Nazwa i strój klubu zmieniają się kilka razy w kolejnych latach, ale 15 lipca 1912 roku klub otrzymuje swoją ostateczną nazwę: Rotterdamsche Voetbal Vereeniging Feijenoord. Klub zagra teraz w klasycznym stroju: czerwono-białej koszulce z czarnymi spodenkami i czarnymi skarpetkami z czerwono-białym paskiem.

Chociaż Feyenoord zmienił dwukrotnie miejsca gry, południe miasta zawsze był podstawą klubu. Obszar na południe od Mozy staje się wylęgarnią sukcesu. Awanse następują jeden po drugim, w krótkich odstępach czasu, a dwa tygodnie przed świętem 12 rocznicy, Feyenoord stawa ostatni krok, czyli awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Holandii. Klub robotniczy nagle znalazł się wśród tak zwanych „klubów dżentelmeńskich”, które dominują w piłce nożnej w tamtych latach. Ale ta dominacja szybko się kończy: w 1924 roku szesnaście lat po założeniu i trzecim sezonie na najwyższym poziomie - Feyenoord po raz pierwszy w historii zdobył tytuł mistrzowski. Przełom w klubie robotniczym z Rotterdamskiego Południa jest faktem.

Dzięki sukcesom Feyenoordu cały Rotterdam jest dumny. Mentalność robotnicza miasta handlowego, z wieloma mieszkańcami pracującymi w porcie, jest zaszczepiona w DNA klubu. Feyenoord to klub walki, nie słów, ale czynów. Duma Południa, nadal jeden z przydomków Feyenoordu, będzie Dumą Rotterdamu. Wraz z sukcesami i atrakcyjną piłką nożną, która jest grana, rośnie zainteresowanie spoza granic miasta. Feyenoord staje się popularnym klubem w kraju; głęboko zakorzeniony w Rotterdamie, ale z fanami rozsianymi po całym kraju. Feyenoord staje się klubem ludzi, którzy spotykają się od 1937 roku na kultowym stadionie De Kuip. Wraz z dużą, lojalną i fanatyczną grupą fanów, klub osiąga narodowy status.

Po tym, jak Feyenoord świętował trzy mistrzostwa narodowe w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych, wzrastał głód międzynarodowego sukcesu. Preludium do tego sukcesu można zobaczyć już w 1963 roku, kiedy Feyenoord spotyka się z Benficą w półfinale Pucharu Europy. Około czterech tysięcy fanów Rotterdamu wierzy w wyczyn i podąża za zespołem do Lizbony. 1500 kibiców robi to z dwoma dużymi statkami pasażerskimi: Grote Beer i Waterman, którzy machają na pożegnanie z nabrzeży między Rotterdamem a Hoek van Holland. Pomimo dużej rzeszy fanów, wielki mistrz Eusebio i Benfica w stolicy Portugalii jest zbyt silny: piękna przygoda w Pucharze Europy kończy się porażką 3-1.

Namacalny sukces nadchodzi kilka lat później. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych zbudowano bardzo silną drużynę, która pod kierownictwem austriackiego trenera Ernsta Happela odpłaciła się kibicom. W zespole takie legendy, jak Willem van Hanegem, Rinus Israel, Wim Jansen i Coen Moulijn (487 pojedynków, Feyenoorder z największą liczbą meczów w historii) czy szwedzki napastnik Ove Kindvall. Jest 6 maja 1970 roku, 25 tysięcy kibiców Feyenoordu. San Siro w Mediolanie i finał turnieju o Puchar Europy dla przeciwko Celticowi. Feyenoord po dogrywce triumfuje 2-1. Feyenoord staje się pierwszym holenderskim klubem, który wygrał Puchar Europy. Dzień później setki tysięcy kibiców stoją na wypełnionym Coolsingel, by uhonorować bohaterów. Rotterdam jest pełen dumy i radości!

Cztery miesiące później znowu jest imprezą w mieście. Po dwóch meczach w trudnych warunkach przeciwko silnemu Estudiantes de la Plata z Argentyny, Feyenoord wygrywa także Puchar Interkontynentalny i może nazwać się najlepszym na świecie. Po remisie 2:2 w meczu wyjazdowym, Joop van Daele na De Kuip jest człowiekiem wieczoru. Daje on Feyenoordowi zwycięstwo 1-0. Zaraz potem młody Van Daele jest w centrum zamieszania, gdy argentyński duet Malbernat/Pachame zdejmuje okulary z twarzy i depcze po nich. Oprócz Pucharu Europy i Pucharu Interkontynentalnego, legendarne „Van Daele glasses” są nadal jednymi z najczęściej oglądanych zabytków w Muzeum Feyenoordu.

Cztery sezony później Feyenoord, obecnie pod przewodnictwem trenera Wiel Coervera, wyrobił sobie markę w Europie, będąc pierwszym holenderskim klubem, który wygrał Puchar UEFA. Tottenham Hotspur jest przeciwnikiem w finale. W Londynie pada remis 2-2, po czym praca zostaje zakończona w Rotterdamie. Wim Rijsbergen i Peter Ressel zdobywają gole, które dają Feyenoordowi trofeum. I ten puchar był pierwszym zdobytym przez klub z Holandii.

Po zwycięstwie w Pucharze UEFA fani muszą długo czekać na następny sukces. Z wyjątkiem Pucharu Holandii w 1980 roku, dopiero w 1984 roku De Kuip naprawdę ma powody do świętowania. Człowiekiem, który ma duży udział w tym sukcesie, jest największy holenderski piłkarz wszechczasów: Johan Cruijff. Latem 1983 roku Rotterdam pożegnał się z legendą Feyenoordu, Willemem van Hanegemem, a po tym doszło do najbardziej uderzającego transferu w holenderskiej piłce nożnej. Ikona Ajaksu Johan Cruijff podpisuje kontrakt z Feyenoordem! Z Thijsem Libregtem jako trenerem i Cruijffem jako mózgiem, niedoświadczony zespół wygrywa podwójną, szóstą w historii, koronę. Ta jednak była wyjątkiem w chudych dla klubu latach osiemdziesiątych.

Coraz słabsze mecze, wielu trenerów nie wytrzymuje presji ze strony trenerów. Feyenoordowi brakuje również finansów na zakupy, które naprawdę wzmocniłyby zespół. A na samym stadionie, w skutek wszystkich wydarzeń, melduje się po kilka tysięcy ludzi. W drugiej połowie lat 80 klub stawał się coraz bardziej niespokojny na poziomie administracyjnym, co także dobrze nie wpłynęło na korzyści sportowe.

- W taki dzień, jak ten, zdajesz sobie sprawę, jak wielki jest Feyenoord - mówi kapitan Jean-Paul van Gastel, kiedy wraca do Burgerzaal z platformy ratusza w Rotterdamie w niedzielę 25 kwietnia 1999 roku. Zaciska skalę mistrzowską pod pachą, którą przed chwilą pokazał szalonemu tłumowi na Coolsingel - który po sześciu latach znów jest pełny. Van Gastel nie jest jedynym kapitanem Feyenoordu, któremu było dane pokazać trofeum na balkonie ratusza w latach dziewięćdziesiątych. Z wygraną w Pucharze w 1991 roku, prowadzony przez ikonę klubu Wima Jansena, Feyenoord zostawia za sobą czarne lata i rozpoczyna się polowanie na nowe krajowe sukcesy.

Prowadzi do kolejnych trzech Pucharów Holandii (1992, 1994 i 1995) oraz tytułu krajowego w 1993 roku, który jest realizowany pod kierownictwem ikony klubu Willema van Hanegema. Bramkarz Ed de Goey, silni obrońcy De Wolf, Fräser, Ruud Heus i Ullrich van Gobbel, twardzi pomocnicy Peter Bosz, Rob Witschge i Arnold Scholten oraz niebezpieczni napastnicy, tacy jak Regi Blinker, Gaston Taument i Joszef Kiprich. To nie był najbardziej utalentowany zespół w Holandii, ale wszyscy stworzyli silną całość, w której były więź, chęć do pracy i pasja powiązane z pomysłowością techniczną. Leo Beenhakker robi to samo w 1999 roku. Jego „maszyna bojowa” - nie tylko Van Gastel, ale także bramkarz Jerzy Dudek, Paul Bosvelt, Kees van Wonderen, Bert Konterman, Peter van Vossen, Jon Dahl Tomasson i argentyński super strzelec Julio Ricardo Cruz - daje Feyenoordowi czternasty tytuł narodowy w historii.

Duża część tego zespołu doświadcza również jednego z największych sukcesów w historii klubu trzy lata później. W sezonie 2001-2002 Feyenoord stworzył imponującą serię w turnieju Pucharu UEFA, prowadzony przez trenera Berta van Marwijka. SC Freiburg, Glasgow Rangers, PSV i Inter Mediolan zostają pokonani w drodze do finału we własnym Kuip. W ostatecznej bitwie, w której Borussia Dortmund jest przeciwnikiem, Pierre van Hooijdonk jest - podobnie jak w poprzednich rundach - kluczowy z dwoma trafieniami, jednym z rzutu karnego i jednym ze swojego znaku firmowego: rzutem wolnym. Trzeci gol był autorstwa Tomassona, który daje wygraną 3-2 i trofeum. Zatem Feyenoord był nie tylko pierwszym, ale nadal jest i ostatnim holenderskim klubem, który wygrał europejskie rozgrywki.

Taka radość, a co najmniej porównywalna, wróciła do Rotterdamu dopiero piętnaście lat później. To dzień, w którym Feyenoord może ponownie nazywać się mistrzem kraju po osiemnastu latach. Zespół jest na szczycie od pierwszego do ostatniego dnia sezonu. W kończącym rozgrywki meczu kapitan Dirk Kuyt jest absolutnym bohaterem przeciwko Heraklesowi Almelo (3-1). Legendarny kapitan zdobył hattricka i dał spragnionemu Legionowi tytuł. To prowadzi do szalonych scen, radości, płaczu i imprezy, na której zjawiło się później grubo ponad 100 tysięcy ludzi.

Oprócz Pucharu UEFA w 2002 roku i narodowego tytułu w 1999, kibice mogli świętować zwycięstwo w Pucharze Holandii w 2008 i 2016 roku. W międzyczasie muszą patrzeć z przerażeniem na to, jak Feyenoord, prędzej czy później, mniej lub bardziej mija się z tytułami mistrzowskimi. Po wygranej Pucharu Holandii w 2008 roku, nad klubem zbierają się czarne chmury. Klub znajduje się w kryzysie finansowym i sportowym, a porażka 10-0 z PSV w październiku 2010 roku jest wszystkiego podsumowaniem. Rotterdam jest w szoku. Pojawia się przerażenie i pytania: co dalej? Ale Kibice byli sobą i trzy dni później, w środku tygodnia, zapełnili De Kuip przeciwko VVV-Venlo (wygrana 3-0).

Od sezonu 2011-2012 klub powoli, ale pewnie wychodzi z dołu. Trener Ronald Koeman prowadzi swój zespół na drugie, trzecie i drugie miejsce z rzędu, potwierdzając, że Feyenoord zaczyna ponownie liczyć w kategoriach krajowych. Kolejnym dowodem jest to, że Feyenoord reprezentowało najwięcej zawodników w kadrze Holandii podczas mistrzostw świata (pięciu), co ponadto stawia na międzynarodowej mapie efektywną Akademię Feyenoordu.

Upragnione sukcesy przychodzą pod wodzą ikony klubu, który pod wodzą Koemana był w stanie nauczyć się sztuczek związanych z zawodem: Giovanni'ego van Bronckhorsta. Wychowanek jest mianowany na pierwszego trenera latem 2015 roku i natychmiast jego piłkarze dopisują do historii Puchar Holandii. Rok później, kilka minut po tym, jak zdobył tytuł mistrzowski, płakał ze szczęścia, dumny, ponieważ chłopiec z Varkenoordu jest dumny z sukcesu, jaki osiągnął dzięki swojemu klubowi. Ostatecznie Van Bronckhorst zostaje najbardziej utytułowanym trenerem w historii klubu, wygrywając w sumie aż pięć trofeów (mistrzostwo, 2x Puchar Holandii i 2x Superpuchar Holandii). Dalsza historia się pisze...

Stichting Continuïteit Feyenoord STICO  

Stichting Continuïteit Feyenoord STICO jest jednym z najwyższych organów w klubie. Fundacja zarządza m.in. tzw. złotą akcją, sprawuje szczególną kontrolę i stoi na straży dziedzictwa kulturowego klubu. Na przykład klub piłkarski może podejmować decyzje w następujących sprawach wyłącznie za zgodą Stichting Continuïteit Feyenoord STICO. A do tego zaliczają się: Nazwa klubu; Podstawowa działalność klubu; Logo lub barwy klubowe; Znacząca zmiana w strukturze akademii młodzieżowej; Wszystkie decyzje, które mają bezpośredni wpływ na członkostwo w KNVB i/lub na (posiadanie) licencji; Miejsce, w którym pierwsza drużyna rozgrywa swoje mecze domowe.

STICO ma prawa jako udziałowiec większościowy, takie jak prawo do mianowania dyrektorów zarządzających i nadzorujących klubu piłkarskiego oraz do przyjmowania rocznych sprawozdań finansowych. W skład Fundacji Continuity wchodzą obecnie: Ivo Opstelten (przewodniczący), Pim Blokland, Michiel Gilsing, Hans Vervat i Dick van Well. Blokland i Vervat znaleźli się w STICO z rekomendacji VvF, Gilsing z rekomendacji Het Legioen, a Opstelten i Van Well z rekomendacji Feyenoordu.

Vrienden van Feyenoord

Klub niemal w połowie należy do VvF. VvF to grupa kibiców, którzy w czasie wielkiej potrzeby finansowej zapewnili Feyenoordowi znaczny zastrzyk kapitału, aby zagwarantować przetrwanie klubu, którego są kibicami. W sezonie 2009-2010 Feyenoord borykał się z poważnymi problemami finansowymi. Klub był poważnie zadłużony, posiadał duży ujemny kapitał własny, a jego ciągłość była poważnie zagrożona. W tym czasie grupa zamożnych kibiców Feyenoordu, pod przewodnictwem Pima Bloklanda i pod nazwą Przyjaciele Feyenoordu (VvF), postanowiła pomóc klubowi. VvF rozpoczęli rozmowy z Feyenoordem i ostatecznie osiągnął porozumienie w sprawie utworzenia VvF i wniesienia kapitału własnego (obarczonego ryzykiem) w wysokości 32,6 mln EUR (z czego 2,6 mln EUR stanowi nadwyżka wartości akcji powyżej ich wartości nominalnej), wniesionego przez około 30 zainteresowanych stron. VvF otrzymał 49% udziałów w Feyenoordzie, ponieważ w żadnym wypadku nie chciał posiadać większości udziałów w Feyenoordzie. Pozostałe 51% udziałów należy do Stichting Continuïteit Feyenoord STICO. 

Wówczas uzgodniono, że VvF ma prawo do maksymalnej rocznej dywidendy pieniężnej w wysokości 4%, z wyjątkiem lat, w których Feyenoord zakwalifikował się do fazy grupowej Ligi Mistrzów UEFA. W tych latach maksymalna wysokość dywidendy wynosiła 6%. Dywidenda zostałaby wypłacona tylko wtedy, gdyby pozwalały na to wyniki i sytuacja finansowa Feyenoordu. W pierwszych trzech sezonach (2010-2011, 2011-2012, 2012-2013) nie wypłacano dywidendy, następnie w pięciu sezonach wypłacano dywidendę, ale w sezonie 2018-2019 ponownie nie wypłacono dywidendy. W ciągu ostatnich 10 lat VvF otrzymywał średnio około 2% dywidendy na sezon. Ponadto za każdy zainwestowany 1 mln EUR VvF otrzymało cztery miejsca biznesowe i inne korzyści. Ponadto VvF uzyskali prawo do nominowania dwóch osób do organu nadzorczego Feyenoordu, Rady Nadzorczej i większościowego udziałowca STICO, który m.in. monitoruje ciągłość, tożsamość i dziedzictwo kulturowe Feyenoordu. 

VvF i Feyenoord dokonali oceny celów i umów w czerwcu 2018 roku. Doprowadziło to wówczas do wniosku, że cel VvF, jakim było uzdrowienie finansowe Feyenoordu, został w znacznym stopniu osiągnięty, zwłaszcza dzięki ścisłemu zarządzaniu finansami, dobrym wynikom sportowym i wynikom transferowym. Dlatego też VvF uznało, że nadszedł czas, aby przedyskutować kwestię jego wycofania. Z tego powodu Feyenoord i VvF uzgodniły, że celem na najbliższe lata jest stopniowe wykupienie VvF, które będzie rozsądne dla Feyenoordu. Jednak tylko wtedy, gdy Feyenoord będzie miał taką możliwość finansową.

Osiągnięto również porozumienie w sprawie zmiany warunków umowy. Zlikwidowano rzadko wykorzystywane prawa do doświadczenia, a roczną dywidendę zmniejszono z maksimum 4% do maksimum 2%, przy czym dywidenda ta będzie przyznawana tylko wtedy, gdy pozwolą na to wyniki finansowe i sytuacja finansowa Feyenoordu. Z tego powodu w 2019 r. nie wypłacono dywidendy na rzecz VvF. Zgodnie ze zmienionymi umowami, jeśli w danym roku nie zostanie wypłacona dywidenda, w następnym roku zostanie ona zwiększona do 3%, ale tylko wtedy, gdy pozwoli na to sytuacja płynnościowa Feyenoordu.

Ponadto Feyenoord i VvF uzgodniły warunki, na jakich Feyenoord może wykupić VvF. Istotą umowy jest to, że Feyenoord może odkupić akcje VvF po takiej samej cenie, po jakiej zostały one sprzedane w 2010 roku. W ten sposób VvF rezygnuje z ewentualnego wzrostu wartości swoich akcji, jeśli wartość Feyenoordu wzrosła na przestrzeni lat. Feyenoord może odkupić akcje w dowolnym momencie, ale ze względu na szereg szczegółowych umów odkupu najlepiej dokonywać co roku. Wielkość rocznego skupu akcji własnych zależy od ustalonego odsetka (15%) zrealizowanego dochodu netto z europejskiej piłki nożnej i wyników transferowych netto (20%) i wynosi ten odsetek. Feyenoord jest również zobowiązany do odkupienia akcji, jeśli przez dwa kolejne lata nie zostanie wypłacona dywidenda na rzecz VvF. Feyenoord może jednak w każdej chwili zrezygnować z wykupu, jeśli sytuacja płynnościowa klubu na to nie pozwala. Do tej pory w 2018 i 2019 roku odkupiono od VvF akcje i nadwyżkę z ich sprzedaży nad wartością nominalną w wysokości około 4,6 mln EUR. W rezultacie udział VvF w Feyenoordzie wynosi obecnie około 46%.

W miarę zmniejszania się udziałów VvF, proporcjonalnie zmniejszać się będzie również liczba miejsc biznesowych, a prawo do mianowania komisarzy i członków zarządu STICO zostanie w pewnym momencie ograniczone do jednego, jeśli nie całkowicie zredukowane. Uzgodniono z VvF, że odkupione akcje nie mogą być przekazane innemu potencjalnemu inwestorowi bez jego zgody przez okres 1,5 roku. VvF składa się z około 30 osób i firm.

Wyniki 1. kolejka

Gospodarz

Gość

SC Heerenveen

? - ?

Sparta Rotterdam

Fortuna Sittard

? - ?

Ajax Amsterdam

SC Cambuur

? - ?

Excelsior Rotterdam

PSV Eindhoven

? - ?

FC Emmen

RKC Waalwijk

? - ?

FC Utrecht

FC Groningen

? - ?

FC Volendam

Vitesse Arnhem

? - ?

Feyenoord Rotterdam

NEC Nijmegen

? - ?

FC Twente

AZ Alkmaar

? - ?

Go Ahead Eagles

Zdjęcie Tygodnia

26-3 lipca

Feyenoord Rotterdam poinformował o zakontraktowaniu Matsa Wieffera.

Video

Pierwszy trening

Wróciliśmy! Skład Feyenoordu, który nie jest jeszcze w pełni kompletny, przystąpił do pierwszego treningu w nowym sezonie.

Live chat

GAV

To dopiero poczatek lipca ale jak narazie to wyglada to wszystko conajmniej dziwnie

DamianM

I ktoś dobrze zauważył, nie ma Arnesena i już takich pewniaków nie ma. Te Kloese chyba embargo nałożył i ktoś pogadanke miał.

DamianM

Jeśli patrzeć na jego wpis jeden, chyba sobie da spokój i będzie pisał już po fakcie XD. Ale dymy.

DamianM

na profil FTM i powiązany z nim 1908 jest taka nagonka, że zaraz chyba zawinie mandżur z internetu

Gość

Bez jednego z nich ofensywa się posypie - bez dwóch runie.

Gość

Mam nadzieje że już nikogo nie sprzedamy chociaż. Przynajmniej nie kokcu i sinisterre.

DamianM

No ja o tym piszę na co dzień, więc muszę pozostać pozytywnie nastawiony. Inaczej też dupa by była. Poczekam do rozpoczęcia ligi. Nie będę już panikował i osądzał. Mają czas jakby nie patrzeć. Ale mamy chociaż o czym dyskutować i nuda nam tutaj doskwierać nie będzie.

Gość

Narazie wygląda to katastrofalnie. Nie pozyskaliśmy w zasadzie żadnego zawodnika. Mamy trzech pół zawodników. Ten danilo też byłem za początkowo a potem zobaczyłem ile tych goli było z karnych to zwątpiłem czy to jest napastnik na Feyenoord. Raczej nie.

DamianM

Jestem bardzo ciekaw, jak to się potoczy dalej, bo może profil i fajny, ale to co się zaczyna dziać, to nie pomaga. I co w klubie myślą o tym. Albo jakiś skaut, albo nie wiem, jak to możliwe.

DamianM

O Hilgerze z Twente też napisał, że oferowali ileś tam i ci nagle wyskoczyli z 6 bańkami. Zaczyna to za dużo motać w internecie takie przecieki.

Gość

Ktoś puścił pewnie pare z gęby - do dymisji!

DamianM

Albo wnioski wobec kogoś, bo nie wierzę, że ten profil siedzi w klubie. VI i AD nie podawali sum, ale dodali, że dogadani. Ten podał wszystko i nagle dupa. Niezła nagonka jest na niego. Od bohatera do zera zaraz będzie

Gość

Tak samo nas PSV wycackało z Veermanem.

Gość

Należy siedzieć cicho jak się pracuje nad transferem - miejmy nadzieje że Feyenoord wyciągnie wnioski.

DamianM

Ja staram się zachować spokój. Ocenię po tym wszystkim. Zgodzę się, że jest niezły burdel. Arnesena nie ma, profil na Twitterze wali info i wykoleja transfery, bo to juz nie pierwsze, jak Arnesen się wkur...na niego, potem to i tamto. U nas nie ma nudy.

Gość

Można było się spodziewać że Til nie przyjdzie - PSV dale lepsze perspektywy i sportowe i finansowe. Żadne zaskoczenie. Gnonto też nie przyjdzie.

Gość

niezaciekawy dzień holenderów przeciw zagranicznym klubom

utrecht-qpr 2-4
psv-cercle 2-2
paderborn-ajax 5-2
feye-kopenhaga 0-7
roda-anderlecht 0-6

Gość

0-7 u siebie to chyba 2 najwyższaporażka w historii - 1-9 z haarlem w pucharze chyba najwyzsza.

Gość

psv z cercle brugge

Gość

az widze gra z zwolle 1 mecz

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.