AZ Alkmaar

Eredivisie
De Kuip

Nie

10.05

16:45

Fortuna Sittard

Eredivisie
Fortuna Sittard Stadion

Nie

03.05

14:30

1:2

Tomasz Iwan

Tomasz Iwan Feyenoord

Tomasz Iwan trafił do Feyenoordu latem 1995 roku jako jeden z najciekawszych polskich pomocników młodego pokolenia. Po udanym okresie w Rodzie JC Kerkrade, gdzie dał się poznać jako dynamiczny, dobrze wyszkolony technicznie zawodnik, wzbudził zainteresowanie większych klubów Eredivisie. Transfer do Rotterdamu nie był jednak zwykłą zmianą barw – towarzyszyły mu ogromne emocje, kontrowersje i wydarzenia, które na długo zapadły w pamięci holenderskich działaczy.

W momencie podpisania umowy Iwan nie był jeszcze nawet reprezentantem Polski, a mimo to Feyenoord zdecydował się na bardzo odważny ruch. Już wtedy mówiło się o nim jako o jednym z największych talentów w lidze, a klub z De Kuip widział w nim inwestycję w przyszłość. Cała operacja szybko przerodziła się jednak w prawdziwą transferową burzę.

Sprawa jego przejścia z Rody Kerkrade wywołała ogromne zamieszanie. Iwan podpisał kontrakt z Feyenoordem w sposób, który został zakwestionowany przez jego dotychczasowy klub. Do akcji musiała wkroczyć komisja arbitrażowa KNVB, a atmosfera wokół całej sytuacji była wyjątkowo napięta. Prezes Rody, Theo Pickee, nie gryzł się w język i publicznie porównywał działania Feyenoordu do metod mafijnych, co tylko podgrzewało konflikt.

W pewnym momencie sytuacja przybrała wręcz absurdalny obrót. Iwan zgłosił chorobę i na pewien czas całkowicie zniknął z radarów swojego klubu. W Rodzie podejrzewano, że ukrywa się u swojego agenta, Jana de Zeeuwa, a cała sprawa zaczęła przypominać bardziej scenariusz filmu niż standardowy transfer piłkarski. Ostatecznie Feyenoord, chcąc doprowadzić sprawę do końca, musiał sięgnąć głęboko do kieszeni.

Finalnie klub z Rotterdamu zapłacił za Polaka około 3,35 miliona dolarów, co w tamtym czasie było ogromną kwotą. Iwan stał się nie tylko najdroższym piłkarzem w historii Feyenoordu, ale również najdroższym polskim zawodnikiem, bijąc wieloletni rekord Zbigniewa Bońka. Oczekiwania wobec niego były więc ogromne.

Początki w Rotterdamie nie należały jednak do najłatwiejszych. Iwan trafił do zespołu o dużej konkurencji w środku pola, a także do ligi, która stawiała wysokie wymagania pod względem taktycznym i fizycznym. Mimo to stopniowo wywalczył sobie miejsce w rotacji i regularnie pojawiał się na boisku. W barwach Feyenoordu rozegrał łącznie 55 spotkań, zdobywając 3 bramki.

Jego styl gry opierał się na dobrej technice, mobilności i umiejętności rozegrania piłki. Nie był zawodnikiem pierwszoplanowym, ale stanowił solidne uzupełnienie składu. W wielu meczach pełnił rolę łącznika między defensywą a ofensywą, co było szczególnie istotne w systemie gry Feyenoordu w połowie lat 90. Trenerzy cenili go za pracowitość i zdyscyplinowanie taktyczne, choć brakowało mu momentami większej przebojowości, by na stałe wywalczyć miejsce w wyjściowej jedenastce.

Okres spędzony w Feyenoordzie przypadł na czas, gdy klub próbował wrócić na szczyt holenderskiej piłki. Rywalizacja w Eredivisie była bardzo wymagająca, a Feyenoord musiał mierzyć się z silnym PSV oraz Ajaksem, który w tamtym okresie święcił sukcesy także na arenie międzynarodowej. W takiej rzeczywistości Iwan zbierał cenne doświadczenie, które później zaprocentowało w dalszej karierze.

Choć jego pobyt w Rotterdamie nie był spektakularny pod względem liczb czy indywidualnych osiągnięć, odegrał ważną rolę w budowaniu swojej pozycji na rynku europejskim. To właśnie dzięki występom w Feyenoordzie zyskał rozpoznawalność, która otworzyła mu drogę do kolejnego kroku w karierze – transferu do PSV Eindhoven.

Statystyki Tomasza Iwana w Feyenoordzie

  • Lata: 1995–1997
  • Mecze: 55
  • Bramki: 3
  • Asysty: 2
  • Sukcesy: brak

Wyniki 33. kolejka

Gospodarz

Gość

Ajax Amsterdam

? - ?

FC Utrecht

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Volendam

FC Groningen

? - ?

NEC Nijmegen

FC Twente

? - ?

Sparta Rotterdam

Feyenoord Rotterdam

? - ?

AZ Alkmaar

Fortuna Sittard

? - ?

PEC Zwolle

Go Ahead Eagles

? - ?

PSV Eindhoven

NAC Breda

? - ?

SC Heerenveen

SC Telstar

? - ?

Heracles Almelo

Zdjęcie Tygodnia

3-10 maja

Fortuna Sittard była o krok od sprawienia dużej niespodzianki, ale na koniec zwycięsko wyszedł Feyenoord.

Video

Fortuna 1-2 Feyenoord

Nic na to się nie zapowiadało, ale jednak. Feyenoord wygrał w Sittard.

Live chat

Gość

Upadną nisko, bo będzie trzeba spłacać zobowiązania.
PSG to kolos na glinianych nogach. To tak jak rodzina Glazer zniszczyła United - wzięli kredyt żeby kupić klub, pod zastaw m. in. Old Trafford... Wałki ogromne

Gość

Ciekawe co się stanie z PSG jak katarczykom się znudzi.

DamianM

Taa, żenada trochę. Zapewne do Wisły pójdzie. Ale ogólnie no, głupota straszna.

Gość

Tak to się kończy. Pobawił się zrobił dzieciaka i ucieka :D

DamianM

widzieliście, że ten bogaty typ chce zostawić wieczystą i po tym może być papa klubu?

DamianM

Zarazzapewne ktoś tutaj trafi z jakimś naziwksiem. Dużo mediów chyba jednak nie wie, że u nas nie ma kto robić transferów na dziś. Dlatego te plotki to tak na luzie trzeba brać, chociaż nie wiem jak to działa. Skauci chyba ciągle pracują mysle

Gość

kontrakt ma do lata 2027

Gość

Z chorwacji z rijeki to by się przydał fen Fruk.

DamianM

ja swojego zdania nie zmienie: ktos, kto raz tak narobil w klubie jakims, powinien siedziec. Ze jeszcze paragfaru na to nie ma to hit. Ktos odejdzie i czesc.

Gość

Tak ale takie united czy liverpool to są kluby które generują miliardowe przychody. Dla nich miliard długu to nie tak dużo - oni potrafią kupić jednego gracza za 100 mln.

Gość

A długi Boavisty znacząco wzrosły w ostatnich latach, jak ta menda Lopez przejął klub... To chyba ten sam "biznesman", co zepchnął w przepaść Bordeaux...
Kanalia jedna

Gość

Długi ma większość klubów w wielu krajach, tylko się o tym nie mówi - United, czy Liverpool miały jeszcze parę lat temu po ponad miliard euro zadłużenia, ale federacje przymykają oko, bo na takich klubach się zarabia, robią kasę...

Gość

Oni mieli te długi za ten stadion gdy jeszcze go nie otworzyli w 2004 :D

Gość

I zawsze były to derby Porto

Gość

Stadion Boavisty trafił na licytację za długi... :-(
31 milionów € za stadion i 7 za przyległy kompleks
Klub ma aż 150 milionów €
Szkoda, aż przykro patrzeć, fajny, waleczny klub a upada...

Gość

A uj z Brugią ;-)

Oby jeszcze tytuł uwalili na rzecz Royale ;-P

Gość

Brugia zapewne nie będzie zadowolona że ważny człowiek odejdzie z klubu.

DamianM

plus jestem zdania, że w klubie z tych przecieków raczej nie są zadowoleni

DamianM

Strzelam, że po weekendzie lawina ruszy, jak zapewnimy (chyba) sobie na pewno 2 miejsce.

Gość

Tak ale mówie o tych co mają przyjść - nie ma oficjali. Po sezonie się dowiemy.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.