Dzisiaj oficjalnie zakończono ligowy sezon 2019-2020 w Holandii. Decyzja ta wywołała ogromną burzę, o czym pisaliśmy TUTAJ, TUTAJ oraz TUTAJ. Z racji tak wyjątkowego i historycznego momentu, rozpoczynamy relację na żywo z tego, co teraz dzieje się w Holandii. Złość, pozwy, tłumaczenia, oskarżenia. O tym wszystkim od dzisiaj na naszej stronie!
KONIEC
30 KWIETNIA:
SC Cambuur i De Graafschap rozpoczęli pilną procedurę egzekwowania awansu do Eredivisie. Ich prawnik Dolf Segaar wysłał wezwanie do sądu, informują media. Dokładny termin rozprawy poznamy w ciągu dwóch tygodni. - Chcemy przejść przez drogę sądową, która wprowadzi Cambuur i De Graafschap do Eredivisie - powiedział prawnik w rozmowie z agencją prasową.
29 KWIETNIA:
Po oficjalnym zakończeniu ligi holenderskiej, kluby z Eredivisie pracują nad tym, co to oznacza dla posiadaczy karnetów i kibiców, którzy już kupili bilety. Kluby podejmą wspólną decyzję nie później niż 12 maja, o czym można przeczytać na stronie internetowej rozgrywek. - Zakończenie ligi było jednym ze scenariuszy branych pod uwagę przez zawodową piłkę nożną. Eredivisie i kluby omawiały już wspólne podejście do tego tematu. Do 12 maja będzie wiadomo więcej - dodano w komunikacie.
-
RKC Waalwijk jest jednym z klubów, które decyzja KNVB uratowała. Drużyna z Waalwijk szorowała dół tabeli, ale nie spadnie z ligi. - Oczywiste jest, że dostaniemy drugą szansę. Musimy pokazać, co naprawdę możemy zrobić w Eredivisie w przyszłym roku - mówi przedstawiciel klubu, Melle Meulensteen. - Dziwna sytuacja, bo kończymy sezon na ostatnim miejscu, nagle tabela jest jakby wywracana i nie spadamy z ligi - dodaje działacz.
-
SC Cambuur ogłosił we wtorek wieczorem legalną bitwę z KNVB. Niewiele wiadomo o planie klubu, ale wszystko jest już w realizacji. - W tej chwili pracujemy gorączkowo, aby zobaczyć, jak będziemy działać krok po kroku. Ale to, że zrobimy coś, jest jasne. Musimy walczyć o Cambuur - powiedział dyrektor Ard de Graaf. - Oczywiście chcemy w tym procesie utrzymać kontrolowaną prędkość. Ale nie spieszymy się, na razie nie będziemy grać w piłkę nożną, z pewnością nie do 1 września. Ale będziemy walczyć o swoje - dodaje. Cambuur idzie na wojnę z De Graafschap. - Tam, gdzie możemy się wzmocnić, zrobimy to. Mamy tego samego prawnika, te same interesy. Relacje z De Graafschap są doskonałe i jesteśmy na tej samej łodzi - dodał na koniec wojowniczy dyrektor klubu.
28 KWIETNIA:
Wszyscy w FC Utrecht są nadal wkurzeni stanem rzeczy w związku z zakończeniem Eredivisie. Klub podobno znalazł już prawnika, który wytoczy działa w KNVB i według wieści, mają to być potężne działa. W De Telegraaf czytamy: Frans de Weger pomoże FC Utrecht w legalnej walce z KNVB. W zeszłym tygodniu prawnik ogłosił, że pójdzie do sądu w imieniu ADO Den Haag, jeśli klub ten zostanie wyznaczony jako spadkowicz - pisze medium. - Utrecht nie dostał biletu do europejskich pucharów, był też w finale. Właściciel Frans van Seumeren jest wściekły z tego powodu. W lidze byli szóści, ale mieli mecz mniej rozegrany do Willem II i lepszy bilans bramkowy, ale to Trójkolorowi zagrają w eliminacjach - uzupełnia gazeta. - Dlatego klub idzie do sądu: Po studiach De Weger pracował jako asystent prawny w KNVB. Obecnie jest także arbitrem w CAS, sądzie arbitrażowym ds. Sportu.
-
Jan van Halst jest bardzo zaniepokojony przyszłością Eredivisie. W każdym razie piłka nie będzie się toczyć przed 1 września, ale istnieje również znaczna szansa, że fani nie zostaną wpuszczeni na stadiony przez kolejne miesiące. - Moim zdaniem upadnie z jedenaście klubów. Ajax, PSV, Feyenoord i AZ mogą przetrwać, mają bufor finansowy - wylicza ekspert. - Vitesse, FC Twente i FC Utrecht, mają własnych inwestorów. A reszta polegnie. A mówię tylko o Eredivisie - dodał.
27 KWIETNIA:
De Graafschap podejmuje kroki prawne przeciwko KNVB. Klub z De Vijverberg jest wściekły z powodu braku awansu i chce dochodzić swoich praw przed sądem. O wszystkim poinformowali oni w poniedziałek wieczorem. De Graafschap wynajęło prawnika i chce połączyć siły z SC Cambuur w swojej bitwie. Działacze z Leeuwarden, podobnie jak Super Farmerzy, czują się bardzo pokrzywdzeni przez związek piłkarski. De Graafschap zwróciło się już do KNVB o wyjaśnienia w ostatni weekend. Doetinchemmers wymagają pełnego ujawnienia procesu. Klub jest pełen pytań, w tym dotyczących samego głosowania. Oprócz kroków prawnych De Graafschap rozważa przeniesienie się na walne zgromadzenie członków (ALV). Klub bada również możliwości zrzucenia decyzji KNVB ze stołu. Do zorganizowania ALV wymagane są co najmniej cztery kluby. Cambuur i FC Utrecht złożyły już apelację.
-
UEFA zaplanowała kolejne spotkanie z europejskimi federacjami, które przez koronawirus poniosły ogromne starty. Jak czytamy w De Telegraaf, każda federacja otrzyma od UEFA 4,3 miliona euro i ona sama zdecyduje, jak te pieniądze spożytkuje. - Nasz sport stoi przed niespotykanym dotąd wyzwaniem spowodowanym koronawirusem - powiedział prezes UEFA Alexander Ceferin. - Dlatego wypłacamy 4,3 miliona euro na wszystkie 55 związków. Wkrótce piłka nożna znó będzie dla wszystkich bardzo ważna. Wszyscy musimy być na to przygotowani - dodał.
-
Chociaż Foppe de Haan nie pracuje już w klubie, Fryzyjczyk nadal uważnie śledzi rozwój holenderskiego futbolu. Były trener Heerenveen i Jong Oranje z zaskoczeniem zobaczył, że KNVB postanowił w piątek utrzymać ADO Den Haag i RKC Waalwijk w Eredivisie. - Nie sądzę, aby była to właściwa decyzja. Istniała bardzo duża szansa, że Cambuur i De Graafschap awansują, a RKC i ADO spadną. Myślę, że lepiej byłoby zastosować awans/spadek - mówi 76-letni trener. - Dlaczego klub gdzieś w środku drugiej ligi lub na szczycie Eredivisie decyduje, co robić na dole Eredivisie? - zastanawia się dalej. - Wiesz z góry, że nigdy nie podejmiesz właściwej decyzji. KNVB powinien był sam podjąć decyzję, ponieważ po to jest ich zarząd. Nawet wtedy mieliby gówno, ale wtedy nie mieliby dodatkowego zamieszania jakie powstało po tym, co zrobili - dodał de Haan.
-
Nie milkną echa decyzji KNVB. - KNVB zrobiło z tego kompletny bałagan. Jedynym sposobem, aby to zrobić poprawnie, była bardzo dobra komunikacja ze wszystkimi. W ten sposób Eric Gudde tylko pogorszył sytuację - ocenia Jeroen Elshoff na stronie internetowej NOS. - Potrzebujemy teraz kogoś, kto wstanie i uratuje holenderski futbol - dodaje inny z ekspertów, Jan Roelfs. - Mam na myśli Louisa van Gaala lub Guusa Hiddinka, autorytetu, który bierze KNVB za rękę. Kogoś, kto rozwiąże te problemy w krótkim czasie i zapewni rozpoczęcie ligi we wrześniu.
26 KWIETNIA:
De Graafschap chce wyjaśnienia na temat ankiety KNVB dotyczącej awansu/spadku. Po piątku wciąż mają wiele pytań w Doetinchem. - Przejrzystość jest najważniejsze. KNVB zawsze mówi to samo. Jest zbyt wiele pytań, aby tak to się zakończyło - informuje obóz De Graafschap. - Cały proces musi zostać zbadany. Pytanie brzmi, czy było wystarczająco jasne (głosowanie, red.), również dla samego KNVB. Szczegółowa rekonstrukcja byłaby odpowiednia, aby prawda wyszła na jaw - domaga się dyrektor generalny klubu, Hans Martijn Ostendorp.
25 KWIETNIA:
SC Cambuur najprawdopodobniej pójdzie do sądu, aby podważyć decyzję KNVB. Kancelarie ustawiają się w kolejce, aby wesprzeć klub w procesie sądowym. Według Leeuwarder Courant, Cambuur odwiedził już dwanaście kancelarii prawnych. Wydaje się, że widzą wystarczająco dużo okazji, aby wygrać sprawę przeciwko związkowi piłkarskiemu. Według lokalnej gazety to, czy Cambuur rzeczywiście podejmie kroki, będzie jasne po weekendzie. Fani chętnie wspierają finansowo klub w procesie zbiórki pieniędzy. Możliwe, że Cambuur do sprawy przystąpi wspólnie z De Graafschap, które też zostało z niczym.
-
Kluby Keuken Kampioen Divisie nie są zadowolone z decyzji KNVB dotyczącej zakończenia sezonu. Marc Boele, dyrektor Coöperatie Eerste Divisie (CED) uważa, że Związek Piłki Nożnej nie traktuje ligi poważnie. - Wydaje się, że nie jesteśmy traktowani bardzo poważnie - mówi Boele, cytowany przez FOX Sports. - Wychodzi na to, że jesteśmy jakąś zdewaluowaną ligą. Marnie to wygląda - dodaje. KNVB najpierw zbadał opinię wszystkich profesjonalnych klubów, zanim w końcu sam zdecydował. - To było coś w rodzaju referendum doradczego - kontynuuje Boele. - Ale 16 drużyn głosowało za awansem i spadkiem. Dziewięć przeciw i dziewięć klubów wstrzymało się od głosu. A potem KNVB mówi, że nie było większości. To zależy tylko od tego, jak na to patrzysz. 16 może nie być większością z 34 klubów. KNVB mógł sam zdecydować, ale bądź szczery i powiedz, że decyzja została podjęta z wyprzedzeniem. - Kroki prawne na pierwszy rzut oka nie mają sensu, ponieważ KNVB ma prawo decydować. Było mi też przykro, że okazano tak mało empatii. Trochę współczucia. Mogę mieć tylko nadzieję, że okażemy solidarność w nadchodzących miesiącach. Bez planu awaryjnego, wsparcia ze strony rządu lub pieniędzy od uczestników europejskich pucharów, niektóre kluby będą miały bardzo trudny czas. Nie wiem, czy za rok na zawodowym szczeblu będą 34 kluby - podsumował Boele.
-
FC Utrecht jest największym przegranym piątkowych decyzji. Klub jest zatem wściekły i oddeleguje wszystkich możliwych prawników, którzy są w stanie złożyć pozew przeciwko KNVB. Właściciel Frans van Seumeren nie odpuści i dodaje, że klub chce rozegrać finał Puchar Holandii przeciwko Feyenoordowi po 1 września. - Będziemy walczyć o słuszne decyzje, ponieważ naszym zdaniem nie stało się to w sposób przejrzysty i obiektywny. Czujemy się zobowiązani dołożyć wszelkich starań, aby nasi kibice i gracze nie mieli poczucia niesprawiedliwości. Dołożymy wszelkich starań, aby uzyskać sprawiedliwe rozwiązanie - zakomunikował dyrektor techniczny Jordy Zuidam.
-
Chociaż w piątek wszystkie profesjonalne kluby głosowały za awansem i spadkiem, decyzja została podjęta już w czwartek, według Algemeen Dagblad. Według gazety głosowanie wykorzystano jako „ankietę”. zawodowy dyrektor futbolu Eric Gudde nazwał to konsultacją. Według KNVB jest to narzędzie obrony KNVB przed wszelkimi procesami, które niezadowolone kluby złożą, podaje gazeta. Ostatecznie szesnaście klubów opowiedziało się za awansem SC Cambuur i De Graafschap oraz spadkiem ADO Den Haag i RKC Waalwijk. KNVB powiedział, że dziewięć klubów było przeciwnych planom, a dziewięć klubów wstrzymało się od głosu.
-
Adrián Dalmau jest kolejną osobą z FC Utrecht, która uderza w KNVB. Szóste miejsce w lidze, mecz zaległy i finał krajowego pucharu, to wszystko wydawało się być na korzyść ekipy z Galgenwaard, ale Hiszpan jest zdumiony, że jednak nic z tych rzeczy. - Jestem wściekły. Nie wiem, co powiedzieć. Coś haniebnego, szalonego, zwariowanego. Ta decyzja została podjęta bez żadnego uzasadnienia - powiedział hiszpańskiej Marce. Dalmau wie, że właściciel Utrechtu, Frans van Seumeren, ogłosił już postępowanie prawne. - Będzie dużo inwestował w prawników. To niesprawiedliwe. Nie pozwolą nam nawet rozegrać finału pucharu we wrześniu za zamkniętymi drzwiami i nie zastanawiali się nad innymi opcjami.
24 KWIETNIA:
Dusan Tadić jest niezadowolony, że jego klub nie otrzymał tytułu mistrza. - Pierwszy zespół zasługuje na trofeum. Chcesz być mistrzem każdego roku, a Ajax jest teraz na szczycie. Nawet w tych okolicznościach musisz zostać mistrzem. Myślę, że to dobrze, że liga się zakończyła, ale numer jeden jest numerem jeden.
-
Dyrektor PSV Toon Gerbrands jest rozczarowany sposobem, w jaki KNVB poradził sobie z tą sytuacją. PSV wstrzymało się od głosu w sprawie awansu / spadku, ale KNVB postanowił wziąć to pod uwagę. - Nie głosowaliśmy neutralnie, my wcale nie głosowaliśmy. Wyraźnie o tym mówiliśmy. Nie wiedzieliśmy również, że brak głosowania będzie miał znaczenie przy ustalaniu większości za lub przeciw. Nigdy nam nie powiedziano o tym. Nie podobało nam się to. Podjęliśmy świadomą decyzję, aby nie angażować się w dyskusję, podobnie jak niektóre inne kluby. Mówimy przecież o przyszłości innych klubów. Taka decyzja może oznaczać, że klub może napotkać niewiarygodne trudności finansowe.
-
Dyrektor generalny ADO Den Haag Mohammed Hamdi powiedział na stronie klubu: Oczywiście ten wynik zapewnia klarowność i ulgę. To wyjątkowy koniec trudnego sezonu. Ponieważ wszyscy wiedzą, że był trudny. Niemniej jednak chcielibyśmy zapewnić sobie to w pozostałych ośmiu meczach. W odniesieniu do zdrowia narodowego jest całkowicie zrozumiałe, że nie będzie piłki nożnej do 1 września i że liga została zakończona. Teraz można skupić się na konkretnych obszarach.
-
Kibice Willem II Tilburg już teraz świętują awans do europejskich pucharów. Trójkolorowi po wielu latach wracają na europejską scenę.
Mocht ik ooit nog fans van @WillemII horen klagen over een Turkse bruiloft... dank je, is blije tûuter! pic.twitter.com/n6RJ11SDzV
— Nout Sterk. (@Nout___) April 24, 2020
Fotos aus Tilburg, wo Willem-II-Fans den "Einzug" in die Europa League feiern.
— oranjefussball (@oranjefussball) April 24, 2020
Bilder, die irgendwie verrückt wirken.
PS: Glaubt noch jemand, die Bundesliga könne Geisterspiele ausrichten und die Fans bleiben einfach zuhause?
(Bilder: @ADSportwereld) pic.twitter.com/nJqDEuTpOd
Komentarze (0)