AZ Alkmaar

Eredivisie
De Kuip

Sob

10.10

18:45

FC Utrecht

Eredivisie
De Kuip

Nie

20.09

12:15

5:0

Droga do Tirany: Sześć punktów z Niemcami

20.05.2022 21:31; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ Feyenoord.nl / Źródło: FR12.nl

Sezon w Eredivisie dobiegł końca. Feyenoord zakończył rozgrywki na trzecim miejscu i ma zapewnione miejsce w ostatniej eliminacyjnej do Ligi Europy (co najmniej). Rotterdamczycy i Het Legioen chcą jednak czegoś więcej: zwycięstwa nad AS Roma w Tiranie. Zostało osiem dni.

W sekcji Droga do Tirany spoglądamy wstecz na europejski sezon, w którym Feyenoord kilkakrotnie zapisał się na kartach historii. Od bliskiej eliminacji z FC Drita, po dotarcie do finału po "piekle Marsylii".

Drugie zwycięstwo z rzędu

W trzecim spotkaniu fazy grupowej drużyna Arne Slota podejmuje u siebie Union Berlin. Niemcy jadą na De Kuip z trzema punktami w kieszeni po przegranej w pierwszym meczu ze Slavią Praga i wygranej w drugim z Maccabi Hajfa. Slot z góry wie, że będzie to trudny mecz. - Każdy trener, który grał przeciwko Union Berlin, mówi po meczu, że był to najgorszy mecz jego drużyny w tym sezonie. To wiele o nich mówi. 

Trener gości z kolei mówił przede wszystkim o De Kuip. Urs Fischer na konferencji mówił mediom, jak imponujący jest jego zdaniem De Kuip. Trener Unionu Berlin spodziewa się 'piekła'. 

- To stadion ze świetną atmosferą - cytuje szkoleniowca oficjalna strona klubu z Berlina. Oprócz przygotowania się do panującej atmosfery, Fischer chce również, aby jego gracze się nią cieszyli. Opiekun gości skomentował też samą grę Feyenoordu. - Są bardzo silni w odzywaniu piłki i zdobywaniu bramek z tych akcji - analizuje. 

Feyenoord złapał Union Berlin za gardło od pierwszej minuty, podobnie jak Slavia Praga, i nie odpuścił. Rotterdamczycy zaczęli naciskać, wygrywając pojedynki indywidualne i prowadząc 2-0 już po pół godzinie gry. Union Berlin, jak powiedział Slot, stworzył niewiele szans i nie miał szczęścia na De Kuip. Taiwo Awoniyi jedynie na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy zdobył bramkę honorową, ale Luis Sinisterra doprowadził do stanu 3-1 i losy pojedynku zostały wtedy już rozstrzygnięte. Zwycięstwo było bardzo mile widziane, ponieważ Feyenoord nie wygrał dwóch meczów ligowych z rzędu.

Przeciwko niemieckiemu oponentowi drużyna Arne Slota ponownie stworzyła mnóstwo szans, co tym razem zaowocowało zwycięstwem. - Ale musimy więcej wyciągać z tych okazji, jakie sobie tworzymy na przestrzeni całego meczu - zauważa Slot. 

Po pół godzinie gry, Feyenoord prowadził 2-0. Ale niedługo przed przerwą, kontaktowego gola zdobył Taiwo Awoniyi. I po raz kolejny rywal trafił z niczego i przy pierwszej okazji. Ale trener pozostawał spokojny. - Graliśmy zdyscyplinowani i skoncentrowani. Ponownie stworzyliśmy wiele możliwości, z których musimy jednak zdobywać więcej bramek. Niestety znowu straciliśmy gola po stałym fragmencie gry, ale poza tym, było dobrze. 

Z tyłu Feyenoord wystąpił bez Marcosa Senesiego, którego zastąpił Lutsharel Geertruida. Slot był potem zadowolony z młodego zawodnika. - Pozytywnie oceniam jego występ. Na początku był trochę niepewny, ale potem był silny w pojedynkach i solidny. Nie jest to łatwe w takim meczu.  Wygrana oznacza, że Feyenoord jest w dobrej sytuacji w grupie, mając siedem punktów po trzech meczach. - Wspaniale, że jesteśmy w takiej sytuacji. To nie jest coś, co dzieje się tutaj systematycznie. Chociaż jeszcze nie myślę o awansie. 

Guus Til był po zakończeniu meczu Feyenoord - Union Berlin był nie tylko zadowolony z trzech ważnych punktów, ale także ze sposobu, w jaki jego zespół to osiągnął.

- Przed nami wciąż ważne mecze, ale dzisiaj zrobiliśmy ważny krok w kierunku awansu - podsumował pomocnik w rozmowie z klubowymi mediami. - Gra mogła być lepsza, zwłaszcza w pierwszej połowie. Zbyt często byliśmy niechlujni mając piłkę, ale na szczęście poprawiliśmy to z czasem. 

- Wiedzieliśmy przed meczem, że trudno będzie stworzyć sobie okazje z tym przeciwnikiem, ale szczególnie w drugiej połowie udało nam się to. Jeśli to utrzymamy, awans na pewno będzie nasz. 

Feyenoord zagrał w składzie: Bijlow; Pedersen, Trauner, Geertruida, Malacia; Toornstra, Til, Kökcü (83’ Aursnes); Jahanbakhsh (83’ Nelson), Linssen (83’ Dessers), Sinisterra

Wspaniały dzień wyjazdowy w stolicy Niemiec

Dwa tygodnie później Union Berlin znów jest przeciwnikiem, ale tym razem w meczu wyjazdowym. Tysiące kibiców przyjechało do Berlina, aby dopingować Feyenoord. Stadion Unionu nie spełnia standardów UEFA, więc mecz zostanie rozegrany na Olympiastadion innego berlińskiego klubu, Herthy BSC. Kilka dni wcześniej Feyenoord pokonał w lidze Spartę 1-0, po golu Cyriela Dessersa w ostatniej chwili. 

Dzięki zwycięstwu nad FC Union i zwycięstwu Maccabi Hajfa nad Slavią Praga, Feyenoord będzie pewny pierwszego miejsca i biletu do fazy pucharowej po czterech meczach. Scenariusz, którego Slot mówi, że się nie spodziewał, ale którego również nie chce z góry zakładać. - Wyzwaniem będzie dla nas już wygranie meczu wyjazdowego w europejskich pucharach. To nie zdarzało się tak często w najnowszej historii Feyenoordu.

Według Slota, jego zespół może czerpać inspirację do zwycięstwa w Berlinie z ostatnich derbów w ubiegłą niedzielę na Het Kasteel. - Sparta dała nam przedsmak tego, czego możemy oczekiwać od FC Union jutro wieczorem. Dobrze przede wszystkim broniliśmy, jak w pierwszym spotkaniu z Unionem. Wyzwaniem jest, żeby nie pozwalać rywalowi na wiele w takich spotkaniach. 

Jeśli chodzi o plan walki Feyenoordu w stolicy Niemiec, Slot nadal nie chciał wiele zdradzać. - Z góry nie jest pewne, czy zaczniemy z tą samą jedenastką, co w ostatnich meczach - powiedział trener, który jest zadowolony z powrotu Marka Diemersa. - To dla niego wspaniałe, że wrócił, ciężko na to pracował. Mark jest gotowy do gry, ale oczywiste jest, że ma dużą konkurencję. 

Mecz rozpoczyna się na deszczowym Olympiastadion. Feyenoord może zrobić ogromny krok w kierunku fazy pucharowej Ligi Konferencji, jeśli wieczorem osiągnie dobry wynik. Sinisterra, który nie przestaje zdobywać bramek, daje Rotterdamczykom prowadzenie 0-1 w 15 minucie meczu. Drużyna Slota grała dobrze, ale miała problemy. To doprowadziło w końcu do kontry Christophera Trimmela, dzięki której na półmetku było 1-1.

Slot interweniował w drugiej połowie i wprowadził na boisko Dessersa, który jest pełen wiary w siebie po zwycięskiej bramce przeciwko Sparcie. Belg potrzebował zaledwie ośmiu minut, aby rozstrzygnąć losy meczu. Dessers wywarł presję na bramkarzu Andreasie Luthe, który spanikował, poślizgnął się i wyłożył piłkę napastnikowi. 'Pan 92' zachował zimną krew, wstrzelił piłkę do środka, a następnie wykonał na śliskim berlińskim boisku ślizg na brzuchu: 1-2. Union Berlin naciskał w końcowej fazie meczu, ale gospodarzom nie udało się już doprowadzić do remisu. Mecz kończą za to w dziewięcioosobowym składzie, ponieważ Trimmel i Cedric Teuchert otrzymują po czerwonej kartce w ciągu minuty.

- To był mecz walki, w którym boisko odegrało ważną rolę. Zarówno pogoda, jak i boisko sprawiły, że mecz był trudny. Zwłaszcza w szesnastce było bardzo ślisko. Ale to dobrze zadziałało, jeżeli chodzi o mojego gola. Chociaż przez chwilę myślałem, że spudłuję, bo sam trochę się poślizgnąłem - mówił Cyriel Dessers. 

Dessers nie miał miejsca w wyjściowym składzie, ale jako zmiennik zdołał odcisnąć swoje piętno na meczu. - Taki los napastnika. w jednym tygodniu jesteś bohaterem, w następnym tygodniu jesteś antybohaterem. To właśnie podoba mi się w pozycji napastnika, bo szybko możesz wyjść z kryzysu. Miałem już kilka wspaniałych chwil w Feyenoordzie - zarówno z zespołem, jak i indywidualnie - i na tym nie zamierzam poprzestać. 

- Były momenty dobrego futbolu, ale w takim meczu, w takich warunkach, przeciwko takiej drużynie, musisz walczyć i dodatkowo zmagać się z warunkami. Myślę, że zasłużyliśmy na objęcie prowadzenia, ale potem pozwoliliśmy im grać zgodnie z ich mocnymi stronami. Przerwa przyszła w dobrym dla nas momencie, bo 1-1 było tuż za rogiem, a nawet 2-1 wisiało w powietrzu - dodawał z kolei Slot. 

- Po przerwie graliśmy więcej na ich połowie i zachowaliśmy nieco więcej spokoju przy piłce, co jest warunkiem koniecznym, jeżeli chcesz wrócić na właściwe tory. 

Trener odniósł się też do sytuacji jego drużyny w grupie. Feyenoordowi brakuje punktu, żeby awansować do fazy pucharowej z pierwszego miejsca. - Mimo tego wyniku jeszcze nas tam nie ma, prawdopodobnie musimy jeszcze zdobyć punkty, aby to osiągnąć. Ale na dwa mecze przed końcem jest to dobra pozycja wyjściowa.

Skład Feyenoordu: Bijlow; Geertruida, Trauner, Senesi (83’ Hendriks), Malacia; Aursnes, Til, Kökcü; Toornstra (74’ Pedersen), Linssen (64’ Dessers), Sinisterra

 

[CZĘŚĆ PIERWSZA NASZEGO POWROTU DO PRZESZŁOŚCI (KLIK)]

[CZĘŚĆ DRUGA NASZEGO POWROTU DO PRZESZŁOŚCI (KLIK)]

[CZĘŚĆ TRZECIA NASZEGO POWROTU DO PRZESZŁOŚCI (KLIK)]

[CZĘŚĆ CZWARTA NASZEGO POWROTU DO PRZESZŁOŚCI (KLIK)]

Komentarze (0)

Wyniki 8. kolejka

Gospodarz

Gość

PSV Eindhoven

? - ?

SC Heerenveen

Feyenoord Rotterdam

? - ?

AZ Alkmaar

Go Ahead Eagles

? - ?

Sparta Rotterdam

Ajax Amsterdam

? - ?

NEC Nijmegen

Fortuna Sittard

? - ?

FC Twente

FC Utrecht

? - ?

Willem II Tilburg

PEC Zwolle

? - ?

SC Cambuur

SC Telstar

? - ?

ADO Den Haag

Excelsior Rotterdam

? - ?

FC Groningen

Zdjęcie Tygodnia

20-27 września

Feyenoord po raz kolejny urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki.

Video

Feyenoord 5-0 FC Utrecht

Po wysokim zwycięstwie nad FC Utrecht zawodnicy Feyenoordu otrzymają tydzień wolnego.

Live chat

DamianM

'Musimy szukać rzeczy pozytywnych. Sprowadzić wszystko tylko do tego, że wynik jest negatywny, wydaje mi się, że to łatwizna' i jak u nas ma być dobrze?

DamianM

dla puchacza i urbana, co idzie zrozumiec, mecz byl DOBRY. Szukajcie plusów ;))) niesamowity beton

Gość

kowalczyk usmarzył bednarka - podpisuje się ryncamy i nogamy pod tym :D

"- Bednarek jest zakałą tej kadry, jeśli chodzi o defensywę. Miał być szefem po odejściu Glika. Skompromitował się na mundialu w 2018 roku, ale w 2022 roku już nie, bo Czesław Michniewicz mu nie pozwolił - powiedział w programie Weszło.

- Nie interesuje mnie to, gdzie on teraz gra. Liga portugalska to są trzy zespoły. On nie powinien grać w tej kadrze od pięciu, sześciu lat. Kiwior też nie wiem, kiedy się nauczy grać w piłkę nożną. On z Bednarkiem to jest największa katastrofa. Ale im trzeba polizać jajka, bo są razem w Porto. No nie! Bednarka trzeba wyrzucić, to jest nieprawdopodobne, że każde dośrodkowanie to gol - dodał."

DamianM

Musimy szukać rzeczy pozytywnych. Sprowadzić wszystko tylko i wyłącznie do tego, że wynik jest negatywny, to jest po prostu łatwizna hahahahahaha, matko

Gość

TOP gdy spojrzysz od dołu :D

DamianM

Konferencja będzie też niezła

DamianM

Polska top

Gość

Olise jaki gol - pół boiska przebiegł

DamianM

Hahaha japierdole

Gość

lewuś wchodzi na 5 minut - wklepać kolejny mecz i może strzelić 90 gola - wszystko dla siebie.

Gość

znowu bez krycia - ***** sam stał przed bramkarzem - "legendy" z porto nie zauważyły

Gość

Jak patrze jak gra szymański to ciesze się nieprawdopodobnie żeśmy go po 1 sezonie nie podpisali - miernota niesamowita. Nawet pomimo tego gola jeden ze słabszych na boisku.

DamianM

Haha

Gość

teraz jak dostają w pizde to będą znowu grać...

Gość

i gol szwecja klasyk - cioty jebane

Gość

rumunia 2-4

Gość

My gramy w piłkę gdy przegrywamy - gdy jest remis to gramy na pół gwizdka. Zamiast przycisnąć znowu - zaraz stracią gola i znowu będą grać lepiej - tak samo było w barażu. Gdy trzeba wyjść na prowadzenie to oni grają o remis.

Gość

1-4 bośnia

Gość

Naszym problemem jest gra bez piłki - nie kryjemy, nie ustawiamy się blisko rywali i nie presujemy - możemy strzelić nawet 4 bramki ale stracimy tak broniąc 5.

Gość

1-1

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.