Go Ahead Eagles

Eredivisie
De Kuip

Nie

15.02

12:15

FC Utrecht

Eredivisie
Galgenwaard

Nie

08.02

12:15

0:1

Historia Feyenoordu: lata 1990 – 1999

15.04.2024 16:21; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ feyenoord.nl / Źródło: Feyenoord.nl

Ruszamy z największą serią w historii naszej strony. Co prawda historia naszego klubu jest dostępna na Feyenoord.24.net, ale tylko w okrojonej wersji, a każdy wie, że historia jest ogromna, zatem i pisać jest o czym. Dlatego też ruszamy i chcemy wszystkim przybliżyć historię Feyenoordu Rotterdamu, dlatego podzielimy to na kilka części i konkretnie lata, a finalnie wszystko zostanie na stałe zamieszczone w dziale 'O Klubie'.

‘W takim dniu ponownie zdajesz sobie sprawę, jak wielki jest Feyenoord’ - mówi kapitan Jean-Paul van Gastel, kiedy w niedzielne popołudnie, 25 kwietnia 1999 roku, schodzi ze schodów ratusza. Pod pachą ściska trofeum mistrza, które chwilę wcześniej wręczył oszalałemu, ćwierćmilionowemu tłumowi na Coolsingel, który po sześciu latach ponownie się zapełnił.

Leo Beenhakker to ten, który poprowadził Feyenoord do tytułu. Ten Rotterdamczyk, z krwi i kości, który dorastał rzut kamieniem od De Kuip, stworzył mega drużynę. W składzie, oprócz Van Gastela, znaleźli się także bramkarz Jerzy Dudek, Paul Bosvelt, Kees van Wonderen, Bert Konterman, Peter van Vossen, Jon Dahl Tomasson oraz genialny argentyński napastnik Julio Ricardo Cruz. Siłą była drużyna, monolit, zwarta maszyna do walki. Feyenoord w tamtym sezonie nie zawsze grał olśniewająco, ale zwykle wygrywał, zdobywając czternasty tytuł już na pięć meczów przed końcem ligi.

Mistrzostwo stanowiło oszałamiający finał burzliwej dekady, która rozpoczęła się od niepokojącego początku. Bankrutujący sponsor HCS zagroził pociągnięciem klubu do upadłości w latach 1990-91, co pociągnęło za sobą konieczność restrukturyzacji. Klub przez pewien czas nawet zmagał się z ryzykiem spadku. W marcu 1991 roku trenerem została ikona klubu, Wim Jansen, po nieudanym eksperymencie z młodym Pimem Verbeekiem, który później był wspomagany przez byłego policjanta Gundera Bengtssona - co zakończyło się fiaskiem.

Jansen rozpoczyna przebudowę w obronie, a wraz z nim John de Wolf i Henk Fräser stają się liderami linii obrony. Obaj szybko stają się ikonicznymi symbolami klubu w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych. Wiosną 1991 roku, Fräser strzelając gola w półfinale pucharu przeciwko PSV (0-1), dokonał czynu, który na zawsze zapisał się w historii jako "zwrot akcji". Drużyna zdobyła wówczas swój siódmy Puchar Holandii, pokonując w finale Den Bosch 1-0 dzięki bramce Roba Witschge.

W kolejnym sezonie Feyenoord ponownie zdobył puchar. Następnie, Jansen został zastąpiony na stanowisku trenera przez Willema van Hanegema, inną legendę Feyenoordu, związanego z klubem. Już w swoim pierwszym sezonie, "wielki Wim" doprowadził drużynę do mistrzostwa (1993), być może najbardziej nieoczekiwanego tytułu w historii Feyenoordu. Z bramkarzem Edem de Goeyem, solidnymi obrońcami takimi jak De Wolf, Fräser, Ruud Heus i Ulrich van Gobbel, nieugiętymi pomocnikami - Peterem Boszem, Robem Witschge i Arnoldem Scholtenem oraz groźnymi i skutecznymi napastnikami jak Regi Blinker, Gaston Taument i Józef Kiprich, Van Hanegem może nie miał najbardziej utalentowanego składu w Holandii, ale ukształtował zespół w jednostkę, gdzie wspólnota, etyka pracy i pasja łączyły się z techniczną kreatywnością.

Jednak tytuł wydaje się być poza zasięgiem, na trzy mecze przed końcem, po porażce 5:2 z Ajaksem. Gdy najbliższy rywal, PSV, niespodziewanie traci punkty, w Rotterdamie wybucha tytułowa gorączka, która rozprzestrzenia się daleko poza miasto. Dzięki zwycięstwom nad Willem II, MVV i Groningen, Feyenoord, który niedawno stał na krawędzi bankructwa i degradacji, nagle staje się nieoczekiwanym mistrzem Holandii.
Oprócz tytułu mistrzowskiego, drużyna Van Hanegema zdobyła również dwukrotnie puchar kraju w latach 1993/94 i 1994/95, w tym dzięki spektakularnemu zwycięstwu 1-0 na Stadionie Olimpijskim nad Ajaksem. Krótko przed tym, jak niemal nieosiągalni wówczas Amsterdamczycy wygrali Ligę Mistrzów, Mike Obiku wyeliminował arcyrywala z turnieju swoim "złotym golem".

Ponadto drużyna, z Henkiem Larssonem ze Szwecji na pozycji napastnika, stoczyła legendarne mecze o Puchar Europy z Werderem Brema. W Niemczech Feyenoord rozegrał prawdopodobnie swój najlepszy mecz w erze trenera De Kromme'a (3-4). Jednak po ponad trzech sezonach magia się wyczerpała, a z mistrzowskiej drużyny odchodzi coraz więcej zawodników, co skutkuje coraz gorszymi wynikami. Po porażce 3-0 z PSV, Van Hanegem musiał odejść w październiku '95.

POPRZEDNIE CZĘŚĆI:
lata 1908 – 1913
lata 1914 – 1923
lata 1924 – 1933
lata 1934 – 1939
lata 1940 – 1949
lata 1950 – 1959
lata 1960 – 1969
lata 1970 – 1979
lata 1980 – 1989

Komentarze (0)

Wyniki 22. kolejka

Gospodarz

Gość

NAC Breda

0 - 2

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

4 - 1

Heracles Almelo

PEC Zwolle

1 - 2

FC Volendam

FC Twente

5 - 0

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

2 - 2

Sparta Rotterdam

FC Utrecht

0 - 1

Feyenoord Rotterdam

AZ Alkmaar

1 - 1

Ajax Amsterdam

Go Ahead Eagles

1 - 1

SC Telstar

FC Groningen

1 - 2

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

8-15 lutego

Feyenoord miał w niedzielę wreszcie powód do świętowania. Na stadionie De Galgenwaard rotterdamski zespół pokonał FC Utrecht 1:0.

Video

FC Utrecht 0-1 Feyenoord

Feyenoord odniósł dziś skromne, ale cenne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe FC Utrecht 1:0.

Live chat

DamianM

Najlepsze i tak było, że od napastnika nie oczekuje goli. Kurtyna.

Gość

van Hanegem podsumował te jak to można nazwać - nieścisłości (żeby z grzeczności nie nazwać tego bredniami) - w wypowiedziach głównego klauna i klaunów komentujących czyli tzw. "ekspertów" kolegów Robina z boiska, którzy nie chca mu podpaść.
Czasem naprawde jak się słucha tego trenera to ma się wrażenie że to jest jakiś głupek, który nie zdaje sobie sprawy że trenuje duży klub z ambicjami a nie jakiś klub który przypadkowo trafił na 2 miejsce i w zasadzie "nie musi" grać dobrze bo już i tak zrobił "ponad limit". Takie wnioski można wyciągnąć - ciągłe wygaszanie oczekiwań i ciągłe zadowalanie się byle czym. Ciągłe obniżanie poprzeczki.

Gość

To tak jak w tym Minneapolis ostatnio.
Sześciu agentów obezwładnia typa, 5 na nim klęczy i dociska go do ziemi. Szósty wyciąga mu pistolet z kabury (miał pozwolenie na broń, nie machał nią, miał schowaną w kaburze), i sekundę potem jeden gość z tego ICE Trumpa ładuje w niego cały magazynek, 10 kul. W środku miasta, w środku dnia go zabijają za nic.
Bezbronnego już wtedy, on był pielęgniarzem w szpitalu, chwilę wcześniej zasłonił kobietę co to ICE ją biło, za to zginął. Nagrania są w sieci

Gość

To samo co Legia w Alkmaar - holendrzy to bandyci - robią zadyme a potem obwiniają ofiary gdy ofiary się bronią. Tak jest zawsze i tak też było za każdym razem gdy Polskie kluby przyjeżdżały do holandii.

DamianM

Najpierw Genk, potem Twente, teraz Feyenoord. I co? Oczywiście wina kibiców. Mówię, nawet jeśli coś gdzieś było, to nie uprawnia do robienia tego, co widać na filmach w stronę ludzi, którzy po prostu czekali na wejście. Maskara. Normalnie gestapo, jak piszą w komentarzach. Policja oczywiście zaraz rączki umyje.

DamianM

Dokładnie

Van den Graaf

Zarząd też to widzi ale obawa o stołki za duża...

Gość

van Hoojdonk to widzi - w zasadzie każdy to widzi - tylko nie zarząd.

DamianM

No miazga. Dobrze ze Juve nie oglądałem. Miazga

Gość

Niech dadzą 6 :D

Gość

PSG 5-0 :D no nieeeeeee

DamianM

Dembele goat

Norbi

już var...zaczyna się

DamianM

Idealnie tu pasuje : That's Football

Gość

i wygrali.

Gość

Kilka dni temu betis 0-5 u siebie z atletico, teraz betis 1-0 prowadzi w madrycie z atletico.

DamianM

noo hahahahahah, nie mogę z tej okejki hahahahaha

Gość

ten zawodnik hoffenheim pokazuje mu kciuk do góry :D

Gość

Choćby z tego powodu może być ciekawie :D

DamianM

https://x.com/StokeyyG2/status/2020558533171765323?s=20 zobaczcie to hahahah, PO CO? hahahah

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.