Go Ahead Eagles

Eredivisie
De Kuip

Nie

15.02

12:15

FC Utrecht

Eredivisie
Galgenwaard

Nie

08.02

12:15

0:1

Historia Feyenoordu: lata 2000 – 2010

19.04.2024 14:02; DamianM, 0 komentarzy, Foto @ feyenoord.nl / Źródło: Feyenoord.nl

Ruszamy z największą serią w historii naszej strony. Co prawda historia naszego klubu jest dostępna na Feyenoord.24.net, ale tylko w okrojonej wersji, a każdy wie, że historia jest ogromna, zatem i pisać jest o czym. Dlatego też ruszamy i chcemy wszystkim przybliżyć historię Feyenoordu Rotterdamu, dlatego podzielimy to na kilka części i konkretnie lata, a finalnie wszystko zostanie na stałe zamieszczone w dziale 'O Klubie'.

Jest 6 grudnia 2001 roku. Na Dreisamstadion należącym do SC Freiburg, Pierre van Hooijdonk wykonuje rzut wolny. Nic specjalnego. Szanse na bramkę są nikłe. Odległość do niemieckiej bramki jest zbyt duża, a kąt zbyt trudny. Jednak Pierre dośrodkowuje. Jak dokładnie, nikt tak naprawdę nie wie, ale ułamek sekundy później piłka leci mocno i czysto tuż pod poprzeczką za niemieckim bramkarzem. Feyenoord zmniejsza deficyt z 2-0 na 2-1, co po zwycięstwie 1-0 nad De Kuip wystarcza do zajęcia miejsca w czwartej rundzie turnieju Pucharu UEFA.

Wyrównujący gol Leonarda w końcówce smakował wyśmienicie, ale nawet nie był naprawdę potrzebny. Van Hooijdonk, znany z jego specjalności w tamtych dniach, rozpoczyna imponujący marsz, który prowadzi Feyenoord przez Glasgow Rangers (1-1 na wyjeździe, 3-2 u siebie), PSV (dwukrotnie 1-1, wygrana po rzutach karnych na De Kuip) i Inter (0-1 na wyjeździe, 2-2 u siebie) do finału.

Dwa dni po wstrząsającym Holandię zabójstwie polityka z Rotterdamu, Pima Fortuyna, w środku kampanii wyborczej, Borussia Dortmund czekała już w finale. Holandia jest w szoku po morderstwie, a Rotterdam jest emocjonalnym wulkanem, gdzie gniew i żal po śmierci "Pima" spychają piłkę nożną na dalszy plan. Ale finał się odbył. I ten finał Feyenoord wygrał. O drodze i samym meczu TUTAJ.

Trzy miesiące później Feyenoord zmierzy się w Monako o Superpuchar Europy z gwiazdami Realu Madryt. Mimo że Rotterdamczycy są w niekorzystnej sytuacji (3-1), to elitarny mecz w Księstwie podnosi klub na najwyższy międzynarodowy poziom.

Zwycięstwo w Pucharze UEFA nie było jednak gwarancją kolejnych sukcesów. Następnie nadeszło kilka ciężkich lat. W 2006 roku, Europejski Związek Piłki Nożnej wykluczył Feyenoord z rozgrywek na rok z powodu poważnych zamieszek spowodowanych przez kibiców w Nancy. Mimo że Van Marwijk był najdłużej pracującym trenerem Feyenoordu, jego drużyna utrzymywała się w walce o mistrzostwo kraju, kończąc rozgrywki raz na drugim miejscu i trzy razy na trzecim. Ale wracając jeszcze do poprzednich lat. 

W 2003 roku Feyenoord dotarł do finału krajowego pucharu, jednak FC Utrecht okazał się zbyt silny, wygrywając 4-1. Drużyna, która odniosła sukces w 2002 roku, zaczęła się rozpadać, a w 2004 roku, wraz z odejściem Keesa van Wonderena, trener również opuścił De Kuip. Pod wodzą Ruuda Gullita, a później Erwina Koemana, sytuacja Feyenoordu nie wyglądała znacznie lepiej, pomimo obecności imponującego duetu napastników: Dirka Kuyta i Salomona Kalou. Klub popadał w coraz to głębszy kryzys finansowy, sportowy i administracyjny, co ostatecznie doprowadziło do rezygnacji prezesa Joriena van den Herika.

W 2007 roku doszło do powrotów Berta van Marwijka oraz "syna marnotrawnego" Giovanniego van Bronckhorsta, obrońcy Kevina Hoflanda i renomowanego napastnika Roya Makaaya z nadzieją na szybkie zakończenie pasma nieszczęść. Jednak mimo zdobycia 11. pucharu w historii klubu, sukces ten nie przyniósł oczekiwanej zmiany. Van Marwijk ponownie opuścił De Kuip, aby objąć stanowisko trenera reprezentacji Holandii.

W końcu 2008 roku, idealnym trenerem do stworzenia perfekcyjnej mieszanki rutyny i wschodzących talentów z własnej akademii, z których wyróżniali się Georginio Wijnaldum oraz Leroy Fer, okazał się być ktoś inny. Mimo to, drużyna Verbeeka zajmowała dwunaste miejsce w połowie sezonu i musiała się tłumaczyć. Feyenoord wciąż zmagał się z poważnymi problemami finansowymi, a na horyzoncie nie było widać światła nadziei. 

POPRZEDNIE CZĘŚĆI:
lata 1908 – 1913
lata 1914 – 1923
lata 1924 – 1933
lata 1934 – 1939
lata 1940 – 1949
lata 1950 – 1959
lata 1960 – 1969
lata 1970 – 1979
lata 1980 – 1989
lata 1990 – 1999

Komentarze (0)

Wyniki 22. kolejka

Gospodarz

Gość

NAC Breda

0 - 2

Excelsior Rotterdam

NEC Nijmegen

4 - 1

Heracles Almelo

PEC Zwolle

1 - 2

FC Volendam

FC Twente

5 - 0

SC Heerenveen

Fortuna Sittard

2 - 2

Sparta Rotterdam

FC Utrecht

0 - 1

Feyenoord Rotterdam

AZ Alkmaar

1 - 1

Ajax Amsterdam

Go Ahead Eagles

1 - 1

SC Telstar

FC Groningen

1 - 2

PSV Eindhoven

Zdjęcie Tygodnia

8-15 lutego

Feyenoord miał w niedzielę wreszcie powód do świętowania. Na stadionie De Galgenwaard rotterdamski zespół pokonał FC Utrecht 1:0.

Video

FC Utrecht 0-1 Feyenoord

Feyenoord odniósł dziś skromne, ale cenne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe FC Utrecht 1:0.

Live chat

Gość

Plaga rac i do portugalii dotarła.

Gość

Dordrecht 4 wygrana z rzędu. Nasz koreańczyk Bae asysta.

Gość

Madre mia ale tam zapierdzielają - tempo 2 razy szybsze niż w holandii w hicie.

Gość

Za chwile Porto-Sporting - lepiej dla ligi portugalskiej by to wygrał Sporting.

DamianM

Najlepsze i tak było, że od napastnika nie oczekuje goli. Kurtyna.

Gość

van Hanegem podsumował te jak to można nazwać - nieścisłości (żeby z grzeczności nie nazwać tego bredniami) - w wypowiedziach głównego klauna i klaunów komentujących czyli tzw. "ekspertów" kolegów Robina z boiska, którzy nie chca mu podpaść.
Czasem naprawde jak się słucha tego trenera to ma się wrażenie że to jest jakiś głupek, który nie zdaje sobie sprawy że trenuje duży klub z ambicjami a nie jakiś klub który przypadkowo trafił na 2 miejsce i w zasadzie "nie musi" grać dobrze bo już i tak zrobił "ponad limit". Takie wnioski można wyciągnąć - ciągłe wygaszanie oczekiwań i ciągłe zadowalanie się byle czym. Ciągłe obniżanie poprzeczki.

Gość

To tak jak w tym Minneapolis ostatnio.
Sześciu agentów obezwładnia typa, 5 na nim klęczy i dociska go do ziemi. Szósty wyciąga mu pistolet z kabury (miał pozwolenie na broń, nie machał nią, miał schowaną w kaburze), i sekundę potem jeden gość z tego ICE Trumpa ładuje w niego cały magazynek, 10 kul. W środku miasta, w środku dnia go zabijają za nic.
Bezbronnego już wtedy, on był pielęgniarzem w szpitalu, chwilę wcześniej zasłonił kobietę co to ICE ją biło, za to zginął. Nagrania są w sieci

Gość

To samo co Legia w Alkmaar - holendrzy to bandyci - robią zadyme a potem obwiniają ofiary gdy ofiary się bronią. Tak jest zawsze i tak też było za każdym razem gdy Polskie kluby przyjeżdżały do holandii.

DamianM

Najpierw Genk, potem Twente, teraz Feyenoord. I co? Oczywiście wina kibiców. Mówię, nawet jeśli coś gdzieś było, to nie uprawnia do robienia tego, co widać na filmach w stronę ludzi, którzy po prostu czekali na wejście. Maskara. Normalnie gestapo, jak piszą w komentarzach. Policja oczywiście zaraz rączki umyje.

DamianM

Dokładnie

Van den Graaf

Zarząd też to widzi ale obawa o stołki za duża...

Gość

van Hoojdonk to widzi - w zasadzie każdy to widzi - tylko nie zarząd.

DamianM

No miazga. Dobrze ze Juve nie oglądałem. Miazga

Gość

Niech dadzą 6 :D

Gość

PSG 5-0 :D no nieeeeeee

DamianM

Dembele goat

Norbi

już var...zaczyna się

DamianM

Idealnie tu pasuje : That's Football

Gość

i wygrali.

Gość

Kilka dni temu betis 0-5 u siebie z atletico, teraz betis 1-0 prowadzi w madrycie z atletico.

Uczestnicząc w rozmowach na Live Chat potwierdzasz, że zapoznałeś się i akceptujesz jego regulamin.