Dodano: 2 lata temu
Mentalność polskich klubów:
Raków podobno chce wrócić do rozmów z fenerbahce odnośnie transferu Durmusa. Chcą mieć dobrego napastnika przed meczami z Kopenhagą, bo jest szansa na LM.
Pomijając fakt, że to i tak transfer na ostatnią chwilę, to tak:
Durmus ma nie najgorsze jak na polską ligę CV, ale ponad 30 lat, a ostatni sezon to 26 spotkań, 4 gole i 5 asyst. Do tego chce zarabiać tyle co do tej pory, czyli aż 800 tys. €, co sprawiłoby, że byłby to najlepiej zarabiający piłkarz w historii klubu, i jeden z najgrubszych kontraktów w ekstraklasie.
Aktualnie do wzięcia ZA DARMO jest Sunday Adetunji. Też napastnik, 191 cm, 26 lat, Nigeryjczyk. Grał do tej pory w macedońskim Shkupi przez 2 lata. Statystyki: 54 mecze, 30 goli, 13 asyst w samej lidze. W kwalifikacjach pucharów europ. 8 gier i 3 gole. Nieźle, biorąc pod uwagę jaki to słaby klub. Teraz chciałby się spróbować w mocniejszym klubie. On na pewno nie zawołany 800 tys. € pensji.
I zanim ktoś powie - eeee, to tylko Macedonia, to niech pamięta, że też gdzieś z Macedonii kilka lat temu Szachtar Soligorsk kupił takiego napastnika - Dembo Darboe, co dało im później bodaj trzy mistrzostwa, a sprzedali go potem z zyskiem do Azji...
I takie okazje jak są, to żaden polski klub nie potrafi wykorzystać, bo tak samo mogła go pozyskać Legia, Lech, a nawet Pogoń.